Wiele osób uważa, że nie da się pogodzić zdrowego odżywiania z pracą lub szkołą. Chciałabym dzisiaj udowodnić Wam, ze się da. Tak naprawdę wszystko zależy od Was, od waszego zorganizowania, a przede wszystkim od Waszych chęci. Pozytywne nastawienie i chęć wytrwania w swoim postanowieniu, to klucz do sukcesu. Oczywiście w takim wypadku nie da się wybrać drogi na skróty. 

Coraz więcej sklepów oferuje zdrową żywność. Możemy już ją spotkać nawet w sklepiku szkolnym czy na stołówce w pracy. Mimo wszystko tak naprawdę nie wiemy jak jest skomponowany posiłek, ile czasu minęło do jego przygotowania i jakie produkty zostały użyte. Dlatego zachęcam Was do przygotowywania sobie lunchboxów, które w takim wypadku są zbawieniem i naprawdę pomagają połączyć prace, szkołę ze zdrowym odżywianiem.

Co powiecie na plastikowe pojemniczki z żywnością?

Jeszcze jakiś czas temu ludzie wstydzi się wyciągnąć swoje jedzenie w miejscu publicznym i po prostu je zjeść. Na szczęście takich przypadków jest już coraz mniej.

Oczywiście przygotowanie posiłku, który możecie wszędzie ze sobą zabrać jest trochę pracochłonne ale bez przesady. W 10 minut możecie przygotować sałatkę z tuńczykiem, pyszne kanapki z pieczywa razowego czy warzywne chrupki z jogurtem naturalnym, Jeżeli należycie do grona osób, które rano mają problem z wyrobieniem się na czas, najlepiej przygotować taki posiłek przed pójściem spać. Pamiętajcie również o butelce wody, którą zawsze powinniście mieć przy sobie.

Przygotowywanie własnych posiłków jest również dużą oszczędnością.

Pomyślcie sobie, że za hamburgera z budki trzeba zapłacić około 10 zł. Za taką kwotę Wy możecie przygotować lunchboxy na 2 dni. Mało tego, macie pewność, że są zdrowe i nie nabawicie się żadnych rewolucji żołądkowych.

Oczywiście ważne jest regularne spożywanie posiłków ale wiem, ze nie zawsze jest to możliwe. Najważniejsze jest to, żeby Wasze dzienne zapotrzebowanie kaloryczne zostało pokryte. Jeżeli spóźnicie się z posiłkiem godzinę, naprawdę nic Wam nie będzie.

Nie szukajcie wymówek! Lunchboxy są idealnym sposobem na połączenie zdrowego odżywiania z pracą i szkołą. Oczywiście trzeba poświecić trochę swojego czasu ale naprawdę warto. Jeżeli nauczycie się już systematyczności, połowa sukcesu będzie za Wami. 

Tutaj znajdziecie przykładowe przepis na pyszne pożywne lunchboxy i przekąski, które możecie zabrać do pracy:

1) PRZEPISY NA LUNCHBOXY – KLIK

2) DIETETYCZNE PRZEKĄSKI DO PRACY – KLIK

A Wy nosicie ze sobą plastikowe pojemniczki z posiłkami? Co najczęściej się u Was w nich znajduje? Może macie jakieś proste i szybkie przepis na zdrowe smakołyki? 🙂

Ps: Powiększcie sobie główne zdjęcie wpisu i zobaczcie co trzeba zrobić, żeby spalić takie niezdrowe przekąski 🙂

Pozdrawiam,

Dominika

 

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

17 KOMENTARZE

  1. Ja ostatnio zaczęłam pracować, noszę swoje lunchboxy z obiadkami które podgrzewam w mikrofali na zapleczu. Jedyny minus jest taki że w ciągu 8 godzin pracy (np 13-21) mam tylko jedną 30 minutową przerwę 🙁 Więc wychodzą mi 3 posiłki dziennie, a nie 5… macie jakiś pomysł jak temu zaradzić?

    • Kochana tak jak już pisałam. Niektóre rzeczy są nie do uniknięcia. Rozłóż swoje zapotrzebowanie na 3 posiłki w takim razie.
      Pamiętaj, żeby były one zdrowe, zrównoważone.

    • Da się choćby 4 w takich godzinach. Śniadanie 8-9. Drugie śniadanie do południa. 3 posiłek w pracy na przerwie. Lekka kolacja po pracy 😉

    • To zależy jaki masz charakter pracy, gdzie pracujesz… Jeśli to np praca na taśmie produkcyjnej to może być ciężko, jeśli inny rodzaj pracy -to zawsze w kieszeni możesz mieć jabłko, które w razie potrzeby odłożysz na jakiejś serwetce, do pudełeczka w niewidoczne miejsce a jeśli to praca przy komputerze to masz prawo do 5-minutowej przerwy co godzinę a to wystarczy, by coś zdrowego sobie przekąsić.

  2. Od stycznia zabierałam pojemniczki z jedzeniem na studia. I swojemu świeżo upieczonemu mężowi również takie szykowałam. Na początku faktycznie głupio mi było wyciągać przy wszystkich moje dania (zwłaszcza, że z racji używanych przypraw były bardzo aromatyczne). Ale potem zaczęły się pytania, co mam w pojemniczku, co tam sobie naszykowałam, dlaczego tak zaczęłam jeść? Wyjaśniłam i poczułam się od razu swobodniej. A Dziewczyny na studiach mówiły, że chętnie by coś takiego zjadły, że pachnie wyśmienicie…
    Natomiast koleżanka z pracy męża zapytała żartem, czy ja bym im nie chciała wszystkim takich pojemniczków dostarczać. 🙂
    Jestem mega zadowolona z decyzji o zmianie diety, wcześniej na studia zabierałam standardowe kanapki… Teraz mam codziennie coś innego.

    Od października wracam do mojej pudełkomanii. 😀

    A posiłki przygotowuję (a raczej przygotowujemy, bo wdrożyłam w to męża) poprzedniego dnia (wieczorami), bo rano oboje lubimy pospać. 😉

    Pozdrawiam :))

  3. Ja nie jem 5 posiłków tylko 3, bo jak jem 5 to cały czas myślę o jedzeniu i cały czas czuję się głodna. I przy 3 posiłkach można normalnie zrzucać wagę. Nie bierzmy bezkrytycznie wszystkiego z internetu. Trzeba potrafić dostosować wiedzę do siebie i swojego trybu życia. Poza tym odchudzanie to nie tylko odpowiednia ilość posiłków w ciągu dnia, ale też jakość, nawyki, ćwiczenia etc.

  4. Trudno jest pogodzić szkołę, treningi i … jedzenie. Ale plastikowe pojemniczki to super opcja. Warto wcześniej wstać, aby zrobić mussli ( moje ulubione śniadanie 😀 ). Jak jeszcze nie chodziłam do liceum to nie nosiłam tak jedzenia, bo się wstydziłam i nie było to modne. A teraz dużo osób tak je. Dzięki za ten post i ten o lunchboxach 🙂

    Pozdrawiam, Asia z Rodzinka Biega 🙂

  5. Hej Tipsi, może zrobisz oddzielny post o posiłkach dla wegetarian? Tak żeby w diecie nie brakowało żadnych ważnych elementów. Pozdrawiam! 🙂 🙂

  6. Hej Tipsi, może zrobisz oddzielny post o posiłkach dla wegetarian? Tak żeby nie brakowało w diecie żadnych ważnych elementów

  7. Ja nazywam do jedzeniem pojemnikowym 🙂 Stosuję je od dawna i się sprawdza. W pracy koleżanki mówiły mi na początku "że też Ci się chce". Teraz widzę jak niektóre przy popołudniowej zmianie przynoszą obiady do pracy zamiast kanapek. Dlaczego mam się wstydzić własnoręcznie zrobionej sałatki. Powinien się wstydzić ten kto z lenistwa i wygody nie dba o siebie i je zestaw biurowy: drożdżówka + jogurt owocowy.

  8. Ja jedzenie zabieram ze sobą codziennie 🙂 Dzisiaj miałam pieczoną w folii pierś z kurczaka z brązowym ryżem, surówkę z czerwonej kapusty, czerwonej cebuli i jabłuszka z oliwą z oliwek, i sokiem z cytryny 🙂 Jedzenie przygotowuję zawsze wieczorem, żeby rano już mieć wszystko naszykowane. Jest to pracochłonne, bo kończąc trening około 20 muszę najpierw zjeść kolację i potem biorę się za gotowanie na dzień kolejny, ale rano mogę pospać dłużej i wiem, że zdrowo jem CODZIENNIE!!! 🙂

  9. Świetnie czyta się Tw wpis, jest na prawdę lekki, a zarazem z dawką ciekawych i przydatnych informacji. Super!
    W tym roku szkolnym zaczęłam bardziej przykładać się do zdrowych posiłków, choć nie zaprzeczę, podjeść coś mniej zdrowego też się zdarzy :P.
    Jednak w moim lunchboxie przeważnie są kanapki na razowym chlebie, czy ciasteczka owsiane :). Mmmmm ♥
    pozdrawiam 🙂

  10. Z podjadaniem w pracy nie jest tak łatwo. Szczególnie jeśli dzień wcześniej włączył nam się leniuszek i nie chciało się nam niczego przygotować. Wtedy jest problem. Więc jeśli już musimy sięgnąć po jakąś przekąskę, sięgnijmy po coś zdrowego.

  11. Ja często biorę do szkoły kaszę jaglaną. Dzień przed zalewam wodą i mlekiem do tego trochę oleju kokosowego, pokrojone jabłko, wiórki kokosowe i żurawina (często modyfikuję, dodaję siemię lniane itp.). Przykrywam i gotuję 15 minut pod przykryciem do tego prażone orzechy i odrobina miodu. Czekam aż wystygnie, wkładam do pudełek i do lodówki. Wytrzymuje 3-4 dni w lodówce, dłużej nie stało bo znika przez innych domowników;-)

  12. Co jeśli ktoś ma i pracę fizyczną i szkołę…? To ma z leksza problem w połączeniu tego wszystkiego tzn zajęć,pracy,nauki (bo przecież trzeba się przygotować) zdrową ilość snu, czasem na spotkania rodzinne i ze znajomymi, do tego czas na dojazdy(bo mam daleko) z treningami i zdrowym gotowaniem. Ja ledwo mam czas na pójście do toalety… Na to też macie sposób, bo mam wrażenie, że uczynicie moje życie idealnym i będę w nim miała wszystko? Tak pozatym po 16 godzinach gonitwy nie mam już siły na siedzenie przy biurku i uczenie się, a co dopiero na morderczy trening. To wszystko jest możliwe jednak nie przy takim tępie życia, przynajmniej tak mi się wydaje. Jeżeli możecie, wyprowadzcie mnje z błędu…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.