Za Nami już 3 dzień. Trening z Mel B daje naprawdę w kość.  Do końca wydarzenia zostało Nam tylko 67 dni. Mam nadzieję, że dacie radę!  Mimo tego, że dzisiaj jest sobota i większość z Was na pewno miała zaplanowane rozrywki na wieczór to mam nadzieję, że dzień 3 jest za Wami. W końcu ty tylko 1 h. 😉

Na dzień dzisiejszy przygotowany był —> Faza I – Plan treningowy III

Trening składał się z 5 ćwiczeń a wszystkie z Nich wykonaliśmy wspólnie z Mel B 🙂

Jakie są moje wrażenia z dzisiejszego treningu?

Wydaje mi się, że należał on do łatwiejszych niż wczorajszy ale również był bardzo wymagający;).

Rozgrzewka z Mel B –  jak już wiecie uwielbiam <3 Te 5 minut strasznie szybko mi mija. Mel B ” tryska” pozytywną energią a dzięki temu My również ćwiczymy z wielkim uśmiechem na twarzy 😉

10 minutowy trening nóg– tutaj niestety troszkę poległam. Od pewnego czasu mam problemy z kolanami i bardzo ciężko dotrzymać mi tempa Naszej trenerce. Jednak z całych sił próbuję. Dla mnie nie jest ważne to, że podczas treningu nie dotrzymałam kroku Melce. Liczy się to, że próbowałam i wykonałam trening w swoim tempie.

Wiecie co? 

I właśnie po treningu na nogi pomyślałam sobie “Dominika dałaś radę! Zrobiłaś wszystko co mogłaś! Z każdym dniem będzie lepiej!” Nawet nie wiem czy umiecie sobie wyobrazić jak wielki uśmiech pojawił mi się na twarzy! 🙂

10  minutowy trening pośladków –  moje ulubione ćwiczenie! Podczas tych ćwiczeń naprawdę się odprężam a 10 minut mija mi tak szybko, że nawet nie zdążę się zmęczyć. Uwielbiam ” pompować ” swoje pośladki!:) Melanie zaraża pozytywną energią. Prawda?

Trening całego ciała – i tutaj myślałam, że padnę. Melka narzuciła takie tempo 😀 Dzięki jej dopingowi udało mi się przetrwać te 20 minut. Ogólnie trening bardzo sympatyczny i wymagający. Czyli ma w sobie wszystko to co kochamy najbardziej ;).

Mel B rozciąganie – 5 minut naprawdę przyjemnego relaksu. Uwielbiam ćwiczenia rozluźniające z Mel. Wydaje mi się, że sam widok Mel działa na mnie uspokajająco 🙂 Oczywiście punkt skupienia podczas rozciągania uda nadal mi się nie zmienił i wątpię, że kiedykolwiek wybiorę sobie inny.

To tyle z dzisiejszego treningu. Teraz chciałam Was troszkę zmotywować.

W grupie na fb jest Nas ponad 2000. Jednak trzeba pamiętać, że około 70% osób nie wykonało nawet pierwszego treningu dlatego możecie czuć się wyjątkowe! Jeżeli wykonałyście wszystkie 3 treningi do tej pory macie prawo być z siebie dumne! Tylko nie możecie tego zawalić. W końcu robicie to dla siebie. Po to, żeby czuć się lepiej, tryskać energią cały dzień, “zarażać” innych ludzi Naszą pasją. Pamiętajcie, że jeżeli się poddacie, pokażecie swoją słabość to zawiedziecie sami siebie. Najczęściej jest tak, że odpuścisz sobie jeden raz, drugi a później ciężko jest wrócić do systematyczności, Także starajcie się do tego nie dopuścić.

Każda z Nas ma swoje marzenia, chce osiągnąć inny cel. Dzięki temu, że wszystkie razem wspieramy się będzie Nam łatwiej!

Jeżeli jednej z Nas zacznie brakować motywacji jestem pewna, że reszta grupy, która systematycznie ćwiczy zrobi wszystko, żeby odbudować tą motywację i nie dopuścić do wycofania się.

Także pamiętajcie! Po to mamy grupę na fb żeby tam się wspierać! Jak poczujesz, że zaczyna brakować Tobie sił dodaj post. Jestem pewna, że w szybkim czasie kilka osób zadziała na Ciebie motywująco ;).

Zostało Nam już  67 dni! Damy radę! Zobaczycie! Tylko nie możecie się poddać!

Jutro większość z Nas ma dzień wolny od treningu. Jeżeli będzie brakowało Wam wycisku porozciągajcie się, zabierzcie się za jogę lub pilates ( dla chętnych podaję link —> Relaksujące ćwiczenia ). Nie wykonujcie treningów siłowych ani cardio. Dajmy swoim mięśniom odpocząć. Spędźmy ten jeden dzień w tygodniu ze swoimi bliskimi, wybierzcie się na rodzinny spacer. Coraz więcej osób zapomina o tym, że można również spędzać aktywnie czas ze swoją rodziną. Wy pamiętajcie o tym!

Na koniec mała motywacja:

article-2046763-0E45EEE200000578-58_634x532

Życzę Wam spokojnej niedzieli, spędzonej w gronie najbliższych 😉

Ps: Jutro oczywiście spodziewajcie się moich wrażeń z dnia wolnego;) I znowu się rozpisałam. Przepraszam Was 😀

Czekam na Wasze komentarze z relacją z dnia dzisiejszego! 🙂 Jestem ciekawa kto wykonał wszystkie treningi. Trzymam za Was kciuki.

Zostało Nam tylko 67 dni do końca. Następny trening za Nami! Jupi 🙂

Wydarzenie: 70 dni z Mel B – powitaj Nowy Rok z nowym ciałem

Link do dnia 1:Relacja z dnia 1

Link do dnia 2: Relacja z dnia 2

Pozdrawiam,

Dominika

 

28 KOMENTARZE

  1. Trzeci trening również za mną.. Mnie strasznie dały w kość ćwiczenia z ciężarkami – mam strasznie słabe ręce 🙁
    Cieszę się, że dałyśmy radę. Dzięki za wsparcie!


  2. 3 dni za mną 😉
    Jak dotąd dzień nr 2 dał mi największy wycisk, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej, czuje po sobie że nogi i ręce mają więcej siły i potrafią dłużej wytrzymać! ( oczywiście nie mówię tu tylko o tych 3 dniach, lecz o ćwiczeniu ogólnie). Zaczynałam od Scalpel 1 i przyznam, że właśnie wtedy poczułam ból w nogach i rękach :P. Jeśli chodzi o dzisiejszy trening to szczerze przeklinam Mel za te ćwiczenia na stołku :D, ale potem już jest dobrze :), te na tyłek też uwielbiam :D, 20 min strasznie szybko minęło mimo iż ćwiczenia na brzuch mocne 🙂 !

  3. Za mną również 3 dzień! Choć nie do końca trzeci, bo zaczęłam wczoraj ale do południa zrobiłam dzień pierwszy a po południu drugi, więc wyszłam na prostą:-)
    Jak ja uwielbiam ból w mięśniach następnego dnia:-)
    staram się wykonywać wszystkie ćwiczenia, choć pewnie nie wszystkie do końca poprawnie, ale się nie poddaję! mam nadzieję wytrwać do końca:-) dzisiaj dorzuciłam jeszcze na koniec Tiffoczki! jutro mała rodzinna imprezka ale w poniedziałek wszystko spalę:-)

  4. Trening nóg- coś okropnego!! Jest dla mnie tak ciężki!! Ale z treningu na trening będzie lepiej! PRZETRWAŁAM TRZECI DZIEŃ!! Duma mnie rozpiera! Dziękuję Ci!! <3

  5. Ja dopiero teraz wlasnie skonczylam trening,ale jest super,po treningu czuje sie wspaniale,endorfinek duzo i w ogole tez lubie na drugi dzien bol miesni….. 🙂 🙂 i rzeczywiscie z kazdym dniem bedzie lepiej z kondycja 🙂 walczmy dalej bo warto !!!!

  6. Za mną też już 3 trening 😀 JUPI JUPI 🙂 jeszcze tylko 67 dni do końca, a z każdym dniem czuje się coraz lepiej 🙂 ale trening 20 minutowy całego ciała dał mi dzisiaj w kość. Myślę, że dzięki waszemu wsparciu dam radę przetrwać te pozostałe do końca 67 dni 🙂

  7. Ja też jestem po 3treningach :)… chyba będę pisać komentarze z fikcyjnego konta, gdyż wstydzę się tego, że znajomi widzą moje komentarze.. Wolałabym, by moje odczucia były tylko dla mnie, dla Was…nie chcę być osaczona przez osoby, z którymi żyję na co dzień.. Traktuję to wydarzenie jako coś intymnego.. Cieszę się, że mogę być z Wami 🙂

    P.s Uwielbiam czytać bloga!

  8. ja również po 3 treningu.
    ufff lało się nie miłosiernie ale jestem zadowolona,
    niestety jestem “uzależniona” od słodyczy i ciężko mi będzie z nich zrezygnować, mam nadzieję że przez te 67 dni osiągnę to co chcę a mianowicie ujędrnić ciało i troszkę je wymodelować no ale czas pokaże cz wytrwam, bo już kilka razy zaczynałam ćwiczyć ale później się poddawałam sama nie wiem czemu.
    Kobietki trzymajmy się 🙂 jeszcze 67 dni musi się udać:)

  9. mam jeszcze pytanie, czy koniecznie trzeba pić samą wodę? bo ja np nie lubię, za to piję duuużo herbaty w tym zieloną oczywiście herbaty nie słodzę:)

  10. Ja niestety dzisiaj musiałam sobie zrobić dzień wolny – świętowałam urodziny z rodziną i nie miałam kompletnie czasu. Ale jestem z siebie dumna. Mimo ogromnej ilości jedzenia na stole zjadłam tylko tyle ile powinnam 😀 Jutro z rana zabieram się za ćwiczenia. A Wy dziewczynki myślcie sobie o mnie – jednym rodzynku, który będzie ćwiczył podczas gdy Wy będziecie się obijać 😀

  11. Moj 3 trening dobiegl konca! I powiem szczerze ze pierwszy raz poczulam sie szczesliwa. Dlaczego? Dlatego, ze trening sie skonczyl! 😀 Podczas cwiczen umieralam z bolu i nienawidzilam Mel cala soba. A kiedy nadszedl koniec to byla najszczesliwsza chwila w moim zycui – bo koniec 😀 Nogi trzesly mi sie niemilosiernie. 🙂 Ale wytrwalam. 🙂

    Tipsie mam do Ciebie 2 pytania. Po 1 moze zrobilabys post, w ktorym piszesz co najlepiej zjesc przed naszym treningiem i po nim, zeby nasze cwiczenia przyniosly jak najwiecej rezultatow? Z tego co widzialam pisalas tylko o produktach przyspieszajacych odchudzanie, a mi tu chodzi np o to czy banana je sie przed czy po treningu i w jakich odstepach czasowych 🙂
    I po 2 (moze troche glupie) jaki prysznic po treningu jest najlepszy dla regeneracji miesni? Cieply czy zimny? Domyslam sie ze na zwalczenie cellulitu najepszy jest zimny 😀 Ale dzisiaj wzielam akurat cieply bo wydawalo mi sie, ze lepiej zregeneruje miesnie 🙂

    Boze ale sie rozpisalam 😀 Wybaczcie dziewczęta. Jakos tak wyjatkowo szczesliwa dzisiaj jestem 😀

  12. 3 dzień treningu to jakiś obłęd ale w pozytywnym znaczeniu. 20 min to był szok trening…Mel to jakaś wariatka;-D. Nie wiem jak Wy ale ja już rozglądam się za sexi mini w rozmiarze 34 na sylwester.

  13. Kobieto, ja nie wiem co Ty ze mną zrobiłaś 😀 Tak jak pierwszego dnia to był ze mną dramat i brak motywacji, tak teraz czytając twojeo bloga wzięłam się do roboty. I właśnie skończyłam kolejne ćwiczenia. Pośladki i ABS z Mel B, 70 przysiadów z lekkim obciążeniem, 20 pompek i minuta deski (więcej pompek i deski na razie nie dam rady :P). Nie wiem, czy nie za wcześnie na to ale dziękuję 🙂 Oby ta motywacja nie opuściła mnie przez następne 66 dni 🙂 Albo i jeszcze dłużej 😀

    • BARDZO DZIĘKUJĘ ZA TAKIE MIŁE SŁOWA! Właśnie takie wiadomości dają mi takiego ” kopa” , że chcę Wam pomóc jeszcze bardziej. Obiecuję, że zrobię wszystko żeby nie opuściła:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.