Czy kiedykolwiek zdawałaś sobie sprawę jak w ciągu 30 minut może zmienić się Twoje życie? Jeśli nie, wystarczy że pokonasz przysłowiowego lenia, założysz wygodny strój i pójdziesz pobiegać.


Jako mała dziewczynka na pewno spędzałaś dużo czasu biegając po dworze, czując się wówczas szczęśliwą. Jako dorosła kobieta masz z tym już większy problem? Praca, dom, codzienne obowiązki, a co za tym idzie twój czas dla Ciebie kurczy się do minimum. Wszystko to staje się dla Ciebie kolejną wymówką. Chcesz zadbać o siebie, ale nie masz czasu pójść na siłownie a samej brak ci wewnętrznej motywacji aby zrobić trening w domu. Znalazłam dla Ciebie idealną alternatywę – a mianowicie chodzi o bieganie! Na pewno w tym momencie w Twojej głowie pojawiło się setki wyimaginowanych powodów, które będą przemawiały za tym, że nie jest to sport dla Ciebie. Ja za to podam Ci dziesięć faktów, dzięki którym możesz się przekonać, że jest to jednak coś w czym możesz się odnaleźć. No to zaczynam:

  1.  Dla mnie głównym powodem jest wewnętrzna zmiana. Pozytywne nastawienie do życia oraz uczucie szczęścia są nieodłącznym elementem, który pojawia się wraz z regularnym trenowaniem. Powszechnie wiadomo, że podczas aktywności fizycznej wydzielają się tak zwane endorfiny, czyli hormony szczęścia. Oprócz nich w organizmie wzrasta poziom dopaminy, która jest przekaźnikiem zaspakajania przyjemności. Odgrywa ona istotną rolę w procesie tycia, bowiem gdy jej poziom w organizmie jest zbyt niski automatycznie potrzebujesz większej ilości tego związku we krwi, a co za tym idzie silnie odczuwasz głód i potrzebujesz więcej jedzenia. Bieganie unormuje poziom dopaminy w organizmie, co spowoduje, że nie będziesz tak często odczuwać głodu. Dzięki bieganiu w Twoim organizmie wydziela się także serotonina, która odpowiedzialna jest za koncentrację, ułatwi zasypianie i zapewni lepszy sen.
  2.  Nabierzesz pewności siebie! Zdasz sobie sprawę, że nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych. Skoro jesteś w stanie przebiec kilka kilometrów to nie dasz sobie rady z codziennymi problemami? Oczywiście, że dasz!
  3. Stracisz zbędne kilogramy
  4. Wyrzeźbisz sylwetkę – podczas biegania pracują mięśnie całego ciała, ale także usprawnisz pracę stawów, dzięki czemu poprawisz swoją koordynację, będziesz poruszać się pewniej i stabilniej.
  5. Wzmocnisz układ odpornościowy oraz swoje serce
  6. Nie masz czasu na siłownie? Nic straconego, dzięki bieganiu wzmocnisz swoje ręce, nogi, plecy oraz brzuch.
  7. Twój umysł będzie działał sprawniej. Staniesz się bardziej skoncentrowana, a także szybciej będziesz potrafiła podejmować decyzje.
  8.  Środowisko biegaczy ciągle się poszerza, dlatego z pewnością zyskasz nowe znajomości.
  9. Bieganie to idealny antydepresant!
  10. Staniesz się Panią swojego losu!

Doskonale zdaję sobie sprawę jak trudno jest pokonać przysłowiowego „ lenia” i wyjść za próg mieszkania. Uwierz mi, że najgorszy jest właśnie ten pierwszy krok! Gdy wyjdziesz na zewnątrz, rozpoczniesz powolny trucht, poczujesz delikatny powiew wiatru na twojej twarzy, w słuchawkach będzie brzmieć twoja ulubiona muzyka, a przede wszystkim będzie to czas dla Ciebie pokochasz ten sport.

Pamiętaj jednak o tym, aby od razu nie rzucać się na głęboką wodę. Jeżeli jesteś początkująca zacznij od marszu, a następnie stopniowo przejdź do powolnego truchtu. Nie forsuj się za pierwszym razem bo nie tylko możesz nabawić się kontuzji ale także zniechęcić. Ważne jest to aby podczas biegu twoje tempo nie sprawiało Ci problemu z oddychaniem. Dostosuj je do Twoich możliwości. Nie przejmuj się, że na początku twoje tempo będzie powolne, a większość treningu stanie się marszem. Z każdym treningiem twoja kondycja będzie się poprawiać. Nie porównuj się do innych, bo każdy kiedyś był w tym miejscu co Ty. I tak jesteś o krok do przodu od tych, którzy siedzą na kanapie!

To co, kiedy pierwszy trening? 🙂 Możemy mamy tutaj już fanki biegania? Od jak dawna trwa Wasza przygoda z tą cudowną dyscypliną? 🙂 Biegacie niezależnie od warunków pogodowych?

Pozdrawiam,

Alicja

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

19 KOMENTARZE

  1. Ja jestem wielką fanką biegania (dopiero) od dwóch miesięcy!!! 🙂 o wiele za późno pokochałam tą dyscyplinę ale lepiej późno niż wcale 🙂 jak do tej pory same "+": lepsza kondycja, mega wzros lepszego samopoczucia no i powoli utrata zbędnych kg (to najważniejsze hihi) 🙂 . Dziś pierwsze bieganie po świętach (aż się boję) i do tego te mrozy brrr…… 🙂 ale myślę, że dam radę 🙂 pozdrawiam Dominika, dużo zdrówka w Nowym Roku dla Ciebie i Lenki 🙂 buziaki :*

  2. Przebiegałam całe lato i kocham to, ale w zimę się boję biegać z powodu zimna. Mimo ciepłego ubrania, intensywnie wdycham zimne powietrze, a jako że jestem z natury dość chorowita, już tyle wystarczy, aby złapać przeziębienie. Przez problemy z tarczycą, szyja/gardło są moim najsłabszym punktem D:

  3. Ja nie jestem niestety fanką tej aktywności, bardzo szybko się męczę. Miałam do biegania kilka podejść, może na wiosnę spróbuję znowu, a narazie ćwiczę w domu – najgorsze jest to żeby zacząć trening, bo jak już odpalę filmik i zacznę to już leci 🙂

  4. Bieganie jest moja ulubiona dyscypliną sportową,zafascynowało mnie bardzo jak wiele daje przebiegniecie kilku km.dzieki czemu czułam się naprawdę świetnie. Biegam juz od około 4 lat a mozę i troszkę więcej. Ze względu na moją słabą odpornośc organizmu nie starałam sie biegać na świeżym powietrzu a tym bardziej podczas deszczu. W tym minionym roku 2015,postanowiłam to zmienić i budząc sie w niedziele rano i ide boegać nawet jeśli za oknem pada deszcz. Powiem tak, dla mnie dzień bez biegania jest jak dzień bez jedzenia. Czas bywa to silniejsze niż ja sama. Pozdrawiam ????

  5. Podziwiam wszystkich, którzy biegają. Podchodziłam do biegania 2razy (sumując ok. z 7 razy wyszłam pobiegać) i za każdym razem szybko się nudzę hmm.

  6. Biegam od około roku, ale niestety, przy mocniejszym wietrze lub chłodniejszej temperaturze muszę sobie tego odmówić, ponieważ mam bardzo niską odporność i nawet spacer w takie dni kończy się chorobą ;/
    Biegać bardzo lubię, sprawia mi to wiele przyjemności. Jeżeli mam takie możliwości to truchtam w miejscu, oczywiście w domu.
    Z niecierpliwością czekam na ocieplenie 🙂

  7. biegam od pazdziernika. glownie dlatego ze mnie to uszczesliwia. zgubilam po drodze 2kg, ale to sprawa drugorzedna. najbardziej podoba mi sie ten endorfinowy kopniak, ktorego czuje po truchtaniu.
    na poczatku popelnialam ten blad ze biegalam za szybko, szybko sie meczylam i wracalam marszem. jednak doczytalam ze na poczatku trzeba biegac wolno, szurajac nogami. w ten sposob przedluzam przyjemnosc 🙂
    calkowicie zgadzam sie z autorka ze najtrudniej wyjsc z domu (co ludzie powiedza na widok biegnacego ulica nosorozca ? 😉 – myslalam sobie). pomaga ubranie dresu / stroju do biegania. jak sie ubiezesz, to jakbys juz jedna noga byla za progiem domu 🙂 smutno ci? idz pobiegac! :))))

  8. Hmm, uwielbiam biegać na zewnątrz ale częściej używam bieżni ze względu na uczęszczanie na siłownię.
    Podczas biegu staram się "wsłuchać" w rytm oddechu i bicia serca 🙂
    Jeszcze 6 miesięcy temu, nienawidziłam sportu, chociaż to nie tak, że nienawidziłam. Po prostu każdy trening bardzo szybko mnie męczył, szczególnie bieganie. Podczas wakacji, dostałam darmową wejściówkę 24/7 na siłownię, ponieważ mój kuzyn zajmuję się piłką nożną na "poważnie". Pierwszy dzień spędziłam na rowerku, obserwując go i powiem wam szczerze, poczułam zazdrość jak widziałam, że on potrafi biec i biec. Wróciłam do domu i w nocy ta myśl nie dawała mi spokoju więc postanowiłam sobie, że od jutra wskoczę na bieżnie.
    Tak jak sobie obiecałam tak zrobiłam.. Wydaję mi się, że nie popełniłam tego podstawowego błędu tzn nie rzuciłam się od razu na głęboką wodę. Pierwszy mój trening na bieżni był tylko szybkim marszem, po dwóch kolejnych zaczął się pierwszy trucht i stopniowo w górę i w górę.
    Jeżeli jedyną twoją wymówką, że bieganie jest nie dla Ciebie, jest to, że się szybko męczysz to przeczytaj mój post jeszcze raz i jeszcze raz dopóki nie zrozumiesz, że to nie jest żadna przeszkoda!

  9. Nie znoszę biegać, ćwiczę dużo i aktywność fizyczna jest dla mnie zazwyczaj przyjemnością, jednak bieganie zawsze było udręką … Od zawsze mówię sobie że to nie dla mnie i że nie da się być w tym gorszym niż ja … Ale ten wpis tak pozytywnie mnie nastroił!!! Mega dawka motywacji i pozytywnej energii! Brawa dla autorki :)))
    Jutro z samego rana ide biegać 😀

    • Alicja na pewno ucieszy się jak zobaczy Twój komentarz! 🙂
      W końcu to jej pierwszy wpis, a już udało jej się zmotywować kilka osób. W tym Ciebie! 🙂

  10. Ja zaczełam biegać dwa lata temu – w ramach postanowienia noworocznego na 2014 😉 przedtem popełniłam ten błąd „rzucenia się na głęboką wodę” i usiłując przebiec 20 min za pierwszym razem, myślałam że dostanę zawału! Z pomocą przyszedł mi kolega, który doradził przez tydzueń biegać minutę i maszerować minutę, potem były to 2 minuty marszu minuta biegu itd itd. po kilku miesiącache przebiegłam 60 minut ciurkiem 🙂 od tamtej pory zmieniło się moje życie, a przy okazji zrzuciłam 10 kilo :)))

  11. Ja zaczęłam biegać dwa lata temu – w ramach postanowienia noworocznego na 2014 😉 przedtem popełniłam ten błąd „rzucenia się na głęboką wodę” i usiłując przebiec 20 min za pierwszym razem, myślałam że dostanę zawału! Z pomocą przyszedł mi kolega, który doradził przez tydzień biegać minutę i maszerować minutę, potem były to 2 minuty marszu minuta biegu itd itd. po kilku miesiącach przebiegłam 60 minut ciurkiem 🙂 od tamtej pory zmieniło się moje życie, a przy okazji zrzuciłam 10 kilo :)))

  12. Od zawsze nienawidziłam biegać. Na samą myśl o bieganiu miałam same negatywne odczucia. Aż w końcu w marcu 2015 roku powiedziałam sobie, że się przemogę i pokocham ten sport! Na początku nie było łatwo. Moje treningi nie były regularne a kondycja bardzo słaba. Ale po tych 10 miesiącach naprawdę pokochałam biegać! Na samą myśl o bieganiu moja dusza się raduje. Po każdym odbytym treningu czuję się rewelacyjnie! I z łatwością biegam średnim tepem po kilometrze a nawet więcej 🙂 Wiem, że taki dystans po takim czasie dla niektórych może zdawać się bardzo mały, ale jeszcze 10 miesięcy temu miałam problem z przebiegnięciem na raz 50 metrów 😀 poza tym moja kondycja dalej się polepsza i niedługo będę biegać jeszcze więcej 🙂 z czystym sercem mogę powiedzieć że bieganie to teraz moja ulubiona dyscyplina <3 zaraz po nim są ćwiczenia cardio i siłowe 😉
    Tylko mam pewien problem, a właściwie pytanie do Tipsi 🙂 gdy temperatura na dworze wynosiła 5 stopni biegałam w grubszym polarze i długich sportowych spodniach (dość cienkich) i nie było problemu z jakim kolwiek mrozem. A teraz gdy temperatura sięga -15, jak nie mniej, nie wiem jak mam się ubierać aby spokojnie iść na dwór biegać :/ jestem tym troszeczkę załamana, bo nie chcę robić aż tak długiej przerwy w bieganiu na czas aż mrozy nie przejdą 🙁 czy jest coś w co mogłabym się zaopatrzyć aby biegać w takie temperatury?

  13. Nie sądzę, żeby zima była odpowiednim czasem na rozpoczęcie przygody z bieganiem. Bardzo bym chciała, ale jestem niemal pewna, że skończy się to co najmniej przeziębieniem. Jak myślicie?

  14. Mnie do biegania zmotywował chłopak i od wakacji zaczęłam na początku 500 m i koniec zadycha miałam dosyć , zniechęcałam się ale jak znalazłam swoje tępo i pokochałam bieganie i mogłam tak ciągle 😀 lecz nauka nie pozwala by dłużej nić 45 min biegać plus treningi 3-4 razy w tyg :/ ale tak potrafię bez problemu 6 km przebiegnąć 🙂 nawet więcej lecz teraz niestety nie biegam z powodu pogody i tylko z twoich playlist korzystam 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.