Przychodzę do Was z kolejną piękną, polską motywatorką. Pewnie część z Was słyszała o Sylwii albo odwiedza jej bloga. Sylwia jest bardzo ciekawą osobą, której naprawdę warto jest przyjrzeć się bliżej i my tak właśnie zrobimy. 

Sylwia Gaczorek to 27 letnia dziewczyna, której znakiem rozpoznawczym są cudowne, długie blond włosy. Mieszka w Krakowie i na co dzień pracuje w salonie fryzjerskim “Maniewski”. Fryzjerstwo to jej największa pasja. Fryzjerką jest od 10 lat, natomiast w Maniewskim pracuje od 6.  Od 14 roku życia, gdy Sylwia była jeszcze w gimnazjum, zaczęła uczyć się w salonie fryzjerskim. Później ukończyła szkołę o tym kierunku i teraz jest na samym szczycie. Wszystko to dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości w dążeniu do celu.

large (3)

Przejdźmy do sedna rzeczy. Oprócz tego, że Sylwia jest znakomitą fryzjerką jest także fit kobietą z której przykład bierze wiele dziewczyn nie tylko z naszego kraju.

Nasza dzisiejsza bohaterka ćwiczy i zdrowo się odżywia ( “tak na 100%”) od ponad 5 lat, jednak jak sama mówi od dziecka nie jadała tłusto, gdyż jej mama gotując skupiała się na zupach, kremach, duszonych mięsach i warzywach.
Ćwiczy już 7 lat. Miała jednak małą półroczną przerwę, która była spowodowana wypadkiem samochodowym. Sylwia nie mogła wtedy ćwiczyć w obawie przed obciążeniem kręgosłupa. Jednak gdy tylko uporała się z tą dolegliwością zaczęła ćwiczyć od 3 do 6 razy w tygodniu.
“Mam złe geny i bardzo szybko tyję, żeby utrzymać szczupłą sylwetkę muszę dużo ćwiczyć i jeść zdrowo. Jak każda dziewczyna chcę dobrze wyglądać, dlatego dużo czasu spędzam na siłowni i na przygotowywaniu sobie posiłków.” – mówi dziewczyna.
large (3)

Praca fryzjerki jest bardzo wymagająca. Sylwia ma dziennie bardzo dużo klientek, wraca późno do domu i pewnie każda z nas na jej miejscu poszłaby szybciutko spać. Jednak Sylwia zamiast wskakiwać do łóżka leci na siłownię lub ćwiczy. Dużo czasu spędza także w kuchni przygotowując sobie posiłki. Nasza bohaterka starannie dobiera produkty, które spożywa. Jak sama twierdzi:  DIETA + ĆWICZENIA = SUKCES.

large (3)

Na przykładzie Gaczorka możemy zobaczyć, że mimo ciężkiej pracy można znaleźć także czas na “bycie fit”. Więc nie zasłaniajmy się pracą i obowiązkami i zawalczmy o nasze wymarzone ciało. Mam nadzieję, że udało mi się przekonać Was do tego, że ciężka praca, czasami nawet do nocnych godzin NIE JEST wymówką! Jeżeli naprawdę chce się zdrowo jeść i mieć wysportowane ciało, można pogodzić jedno z drugim.

Zajrzyjce na jej bloga – www.sylviagaczorek.blogspot.com

Znajdziemy tam oprócz stylizacji także parę słów o dietach, ćwiczeniach oraz przepisy na ciekawe fit potrawy.

Jak Wam się podoba Sylwia? Czy Wy również jesteście zachwycone jej piękną czupryną, wysportowaną sylwetką? Przyznam się szczerze, że metamorfozy jej klientek bardo kuszą mnie do tego, żeby wybrać się do jej salonu i poddać swoje włosy właśnie w jej ręce. Może któraś z Was miała okazje skorzystać z usług Sylwii? Jeżeli tak, koniecznie dajcie znać czy warto i na jaki zabieg zdecydowałyście się. – Tipsi

Pozdrawiam,

Roksana

źródło zdjęć użytych w poście: https://www.instagram.com/sylviagaczorek/

 

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

15 KOMENTARZE

  1. Cudowna dziewczyna, miałam okazje poznać ja osobiście i ani trochę nie żałuje 😉 jest mądrą, utalentowaną i śliczna Kobietą;) Pomimo braku czasu i pracy potrafi znaleźć czas dla swoich fanów 😉 urządza pogaduchy na snapie, odpowiada na pytania, pokazuje stylizacje swoich klientek oraz jak ćwiczy na siłowni, a nawet jak przyrządza swoje fit posiłki 😉 dzięki ciężkiej pracy osiąga swoje postawione w życiu cele 😉 pozdrowienia dla Tipsi i Gaczorka ❤️?

  2. tak mnie to denerwuje ze dajesz same dziewczyny, które od zawsze są chude! to nie jest motywacja tylko jej odwrotność!

  3. hmm chyba kiepsko ja sledzisz. sylwia sama mowi ze zaprzestala cwiczen i zdrowych posilkow przez co przytyla. teraz powolo do tego wraca tylko brak jej motywacji.

  4. no właśnie mi przydałaby sie motywacja w stylu od ‘chuderlaka do mięsniaka!’ bo ja do nich należe i nabranie masy miesniowej jest jeszcze chyba cięższe od tracenia kiligramów

  5. Hej dziewczyny 🙂

    Nawiązując do tematu od chuderlaka do mięśniaka od zawsze miałam z tym problem kiedyś wazyłam 45 kg. na dzień dzisiejszy intendywne ćwiczenia i dieta spowodowały że moje ciało się zaokrągliło i teraz ważę 54 kg gdzie nie widać po mnie żebym jakoś specjalnie przytyła ale jestem zadowolona bo nie wyglądam już jak wychudzony patyk. Teraz czuje się świetnie trochę trwało to wszytko ale dałam radę nie poddawałam się. Na początku też nie dawałam sobie nadzieji że cos da sie z tym zrobic ale teraz po 2 latach mogę spokojnie powiedzieć że mi sie udało 🙂 Pozdrawiam

  6. A ja jestem nią bardzo zawiedziona, byłam niedawno u niej na wizycie. Miałam wtedy długie do pasa blond włosy, przez rok nic z nimi nie robiłam, zero prostowania zero rozjaśniania u fryzjera tylko sama regeneracja. I po roku tej regeneracji kiedy moje włos były naprawdę zdrowe i ładne poszłam do niej na wizytę żeby delikatnie ochłodziła mój kolor blondu i zrobiła delikatne przejście między moimi naturalnymi włosami a rozjaśnionymi. Jej asystentka powiedziała mi że jestem jej ostatnią klientką tego dnia i że jest piątek. (odczułam że chce iść już do domu a nie robić mi włosy). Chciałam pokazać im zdjęcia włosów innych dziewczyn żeby pokazać im o co mniej więcej mi chodzi. Nie dały mi możliwości. Sylwia powiedziała że mam zniszczone włosy i może mi zrobić delikatne ujednolicenie koloru żeby to lepiej wyglądało. Zgodziłam się, zaufałam jej że zadba o moje włosy. Nałożyły mi coś na włosy, na niektóre pasma. chyba rozjaśniacz potem przez godzinę albo dwie siedziałam z głową w myjce i tam jej asystentka myła mi włosy gorącą wodą, i robiła masaż. Potem miał być olapleks i odniosłam wrażenie że nie nałożyła go prawie wogóle i kazała mi siedzieć pod sauną 20min potem spowrotem do myjki i umyła włosy szamponem. I od tego momentu zaczął się horror! Włosy były jednym wielkim kołtunem który wyglądał jak dred. Przez godzinę rozczesywałyśmy włosy ja też rozczesywałam bo chciałam zrobić to jak najdelikatniej żeby ich nie połamać. Potem nałożyły mi duże ilości kosmetyków i wystylizowały. Wtedy włosy wyglądały znośnie. Ale kolor był nie ten. Bo chciałam lekko ochłodzić moje włosy a Ona zrobiła mi beż. Ten kolor mi kompletnie nie pasuje wszyscy bliscy widzą różnicę i komentują że to zmiana na gorsze. Jak by tego było mało kiedy na drugi dzień umyłam włosy okazało się w jakim są stanie. Mega potargane przez to targanie przy czesaniu, jest ich dużo mniej niż normalnie mam na głowie, i do tego wszystkiego są spalone, suche, sianowate, w dotyku nie przypominają włosów, żadne kosmetyki nie pomagają, nadają się do obcięcia. Byłam w ostatnich dniach u innego fryzjera na konsultacji żeby uratował moje włosy. Powiedział ze są tak zniszczone że mogę je tylko obciąć i czekać aż odrosną bo już nic im nie pomoże. Napisałam do niej jak wygląda sytuacja poprosiłam o zwrot kosztów a Ona ma to gdzieś nawet nie odpisała. Porażka

    • hej dziewczyny 🙂
      Mnie niestety spotkało to samo . Pierwszy raz byłam u niej i ustaliłyśmy, że rozjaśniamy moje włosy na 2 razy aby ich nie zniszczyć. Przyszłam do niej 2 raz i się na mnie wydarła, była mega niesympatyczna, siedziałam tam i mnie zatkało ale nie miałam wyboru i musiałam, zostać ponieważ chciałam rozjaśnić włosy na wesele koleżanki i zależało mi na kolorze . Kiedy suszyły mi włosy i wystylizowały wyglądały jeszcze znośnie . Ale przy pierwszym myciu okazało się, że SYLWIA GACZOREK ze swoją asystentką NATALIĄ PIWOWARSKĄ zniszczyły mi włosy, spaliły, włosy ciągną się jak guma nie da się z nimi nic zrobić. Dodam, że w salonie panuje atmosfera jak na stypie, wszyscy chodzą jak na szpilkach, nie wiem chyba się boją Sylwii bo ona chodzi z miną wiecznie niezadowolonej jakby wizyta klientki była dla niej uciążliwa. Widać, że ona nie lubi swojej pracy i klientek. To była dla mnie najgorsza wizyta i najbardziej nieprzyjemna. Chciałbym jej napisać to wszystko na profilu ale mnie poblokowała , jeśli któraś z dziewczyn przeżyła to samo proszę o kontakt [email protected].

  7. Też u niej byłam i mam popalone włosy. Mam wrażenie że robi wszystkim ten sam schemat Farba/tonowanie + refleks + olaplex + obcięcie na końcu 800zł do zapłaty a efekt marny. Utarła sobie jeden schemat tak jak np. czasami niektóre beznadziejne kosmetyczki robią wszystkim ten sam kształt brwi tylko czasem zmieniają kolor z czarnego na szary albo brązowy.
    Nigdy więcej już do niej nie pójdę. Poza tym widzę że jest więcej dziewczyn którym zniszczyła włosy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.