Znowu się udało! Miesięczne wyzwanie Spalamy wakacyjne grzeszki < klik > zakończyło się sukcesem! Ponad 70 tysięcy razy odtwarzałyście filmiki! Naprawdę wiele osób ukończyło je w całości. Dostałam mnóstwo wiadomości z podziękowaniami i prośbami o nowe wydarzenie. Od razu podkreślam, że nie dam Wam odpocząć! Do grudnia zostały tylko 2 miesiące! Niedługo ruszamy z kolejnymi treningami! Trzeba popracować nad sylwetką i w święta pokazać innym, że można osiągnąć sukces! 

Poznajcie opinię kobiet, które ukończyły najnowsze wydarzenie. Kto wie, może ich słowa zmotywują osoby, które w połowie się poddały i w następnym wydarzeniu dadzą z siebie wszystko :).


” Cześć Dominika!

To jest już moje 4 wydarzenie z Tobą! W każdym pojawiały się efekty i zawsze byłam zadowolona. Przyznam się, ze tym razem podniosłaś bardzo wysoko poprzeczkę. Przez pierwszy tydzień nie miałam siły podnieść się z podłogi po wykonaniu danego treningu. Z dnia na dzień było lepiej. Wczoraj wykonałam ostatni trening, a dzisiaj rano pomierzyłam się. No i muszę się pochwalić, że znowu się udało! Kolejne – 8 cm za mną, uniesione pośladki, talia, silne ręce. Pilates też przyniósł efekty. Moje łydki w końcu się wysmukliły! Dziękuję, że dodałaś pilates. Mam nadzieję, że w następnym wydarzeniu również będzie. Kiedyś go nienawidziłam, a teraz pokochałam :). Czekam na kolejne wydarzenie. Mam nadzieję, że do końca roku zmieszczę się w rozmiar 36 ( a może nawet 34 ? ). Trzymaj za mnie kciuki!

Paulina “

” Droga Tipsi, chciałam Ci bardzo podziękować za stworzenie tego wydarzenia, pomogłaś mi wrócić do regularnych ‎treningów po wakacjach. Wszystkie treningi wykonałam planowo i w końcu udowodniłam moim bliskim ze potrafię doprowadzić plan treningowy do końca 🙂 finalnie straciłam 10 cm i 2 kg. Z niecierpliwością czekam na kolejne wydarzenie i jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za to. “

“Cześć,

Zacznę od tego, że wzięłam udział w tym wydarzeniu, ponieważ chciałam zacząć robić coś dla siebie, a czasu miałam dużo, więc zapisałam się. Nikt we mnie nie wierzył, wszyscy mi mówili, że nie dam rady, ale był z tego plus, bo okazało się to motywujące. Na początku ćwiczyłam, żeby innym pokazać, że mi się uda, a potem zaczęło mi to sprawiać frajdę.
Początki były trudne. Nie ćwiczyłam i nie uprawiałam żadnej aktywności fizycznej od dłuższego czasu, a nawet wcześniej (na zajęciach w szkole) starałam się od tego wymigiwać i raczej się nie przykładałam do zajęć fizycznych. A przy okazji tych treningów zaczęłam się starać i przykładałam dużą wagę do tego, żeby chociaż spróbować tych ćwiczeń, które były dla mnie trudne.
Z czasem było coraz prościej, chociaż zdarzały się gorsze i cięższe dni, ale następnego dnia wracałam i było znowu dobrze.
Jeśli chodzi o efekty:) Pojawiła się stanowcza poprawa kondycji, wytrzymałości i chęci do dalszych ćwiczeń. Zgubiłam 2 kg.  Ale nie o to mi chodziło. Chciałam zacząć lepiej wyglądać, zgubić zbędne centymetry. Nie wiem, czy mi się to udało, bo mniej więcej w połowie wydarzenia wyrzuciłam zapisy moich pomiarów, ponieważ stwierdziłam, że jeśli nie zmieni się nic to zadziała to demotywująco, a tego nie chciałam.
Jednym głównym efektem, który uzyskałam i zauważyłam jest ujędrnienie skóry, cellulit się zmniejszył, co bardzo mnie cieszy. Kolejnym efektem, jest zauważone przez mojego chłopaka podniesienie tyłeczka 🙂 no i rzeczywiście pupa wygląda lepiej. Było też kilka osób, które twierdziły, że schudłam, być może coś w tym jest, jedno jest pewne teraz czuję się lepiej w swoim ciele 🙂
Bardzo dziękuję Ci Tipsi za codzienną motywację i za stworzenie tego wydarzenia, z niecierpliwością czekam na kolejne, w którym na pewno wezmę udział.Pozdrawiam gorąco.
Marta “

Niestety opublikowanie wszystkich waszych wiadomości nie jest możliwe. Chciałam Wam serdecznie podziękować za cudowny miesiąc. Bardzo mi się podobało to, jak się wpierałyście, pomagałyście sobie. Bez tego na pewno byłoby trudniej. Pamiętajcie, że udało Wam się zrzucić kilka cm tylko dzięki Wam. To jest tylko Wasza zasługa:). Jeżeli macie ochotę i brałyście udział w tym wydarzeniu, możecie napisać w komentarzach jak wyglądały Wasze efekty i jak Wam się podobało. Byłoby mi bardzo miło 🙂Koniec tego dobrego!

Chciałabym, żebyśmy od następnego tygodnia ruszyły z nowym wydarzeniem. Musicie mi powiedzieć nad czym chciałybyście popracować. Powiedzcie mi również czy interesuje Was jedną duże wydarzenie do grudnia, czy 2 miesięczne łączące się w całość? Czekam na Wasze propozycje i zaczynam tworzyć nowy plan. Będzie wycisk, obiecuję.

Pozdrawiam,

Dominika

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

33 KOMENTARZE

  1. Fajnie, że organizujesz takie akcje i jest odzew. W większej grupie znacznie łatwiej się motywować i wspólnie osiągać wyznaczone cele. Miło się czyta takie podsumowania z listami od czytelników 🙂

  2. Dzięki Tipsi za motywację i wydarzenie ” Spalamy wakacyjne grzeszki”. Wczoraj skończyłam całość wg planu a wygospodarować czas przy 3 dzieci nie było łatwo 😉 Nie mam spektakularnych efektów, ale nie poddaję się i czekam na nowe wydarzenie z wyzwaniem najchętniej 2 miesięcznym (do świąt też byłoby superr) pozdrawiam serdecznie

  3. Nogi, pupa, dwa mniejsze wydarzenia 🙂 Dopiero poznałam blog i będę zaczynała, więc tak trochę egoistycznie wolę małymi krokami 😉

  4. Ja również skończyłam wydarzenie, z tym, że z jednodniowym opóźnieniem. Izie mi ciężko z powodu braku energii na cokolwiek i złego samopoczucia (niedoczynnośc tarczycy), ale czuję, że robię coś dla siebie. Moje efekty nie są powalające, w obwodach w sumie nic nie spadło, na wadze prawie 1,5kg mniej. Ale jędrność mojego ciała bardzo się poprawiła i na pewno po tych kilku dniach odpoczynku rozpocznę nowe wyzwanie. Jest mi bez różnicy czy będzie to jedno 2 miesięczne czy dwa 30-dniowe. Chciałabym spłaszczyć jeszcze brzuch i popracować nad wewnętrzną stroną ud. Dziękuję za motywację!

    • Również jestem za brzuchem i wewnętrzną stroną ud. Pupę i piersi też by się przydało trochę ruszyć :-
      )
      Tak jak to moja poprzedniczka napisała: “Jest mi bez różnicy czy będzie to jedno 2 miesięczne czy dwa 30-dniowe.”
      Pozdrawiam

  5. Hej!
    Udało mi się skończyć całość w terminie! 😀 U mnie jest MOC! Co prawda jeszcze BAAARDZO dużo pracy przede mną (co najmniej -10kg) ale się nie poddaję. Muszę przyznać, że jestem typem kanapowca i sama myślałam, że nie uda mi się w całości dokończyć wydarzenia, ale 2 rzeczy mnie bardzo motywowały. Po 1 mierzenie! Jeju jakie to było przyjemne zmierzyć sie po pierwszych 2ch tygodniach a potem po 4 tyg. Prawie z każdej części ciała zeszło po -5cm (oprócz ramion i łydek….). A 2-ga motywacja to mój narzeczony haha! Stwierdził, że skoro ja mogę ćwiczyć to on też będzie i zaczął chodzić na siłownię 🙂 No a jak on jest na siłowni to ja mam siedzieć na kanapie i telewizję oglądać? NO WAY!
    Na prawdę Tipsi BARDZO ci dziękuję za codzienną dawkę motywacji! Osobiście jestem za wyzwaniem do końca roku (JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAAAĆ!!!!!!) i myślę, że fajnie byłoby dodać jakieś ćwiczenia ze skakanką. A chyba większość takową gdzieś głęboko w szafie w domu ma… 🙂

  6. Ja chciałabym popracować nad całokształtem. Mam trochę ciałka do zgubienia, choć najbardziej zależy mi na nogach, pupie oraz redukcji cellulitu – to jest moja zmora…

  7. Ja chciałabym popracować nad całokształtem, choć najbardziej skupić się nad nogami, udami, pupą i redukcją cellulitu – są to moje zmory i chciałabym się z tym uporać 🙂

  8. Hej
    Bardzo się cieszę że będę mogła ruszyć tyłek z Wami! To będzie moje pierwsze wydarzenie i jak dla mnie to bez znaczenia czy to będzie jedno wydarzenie czy też dwa. Super było by gdybyśmy ćwiczyli całe ciało z dużym naciskiem na brzuch, pupę!
    Pozdrawiam

  9. Mi osobiście bardziej by odpowiadały dwa miesięczne wydarzenia… Wydaje mi się, że więcej satysfakcji, że coś udało mi się ukończyć w całości. 🙂 Po tym wydarzeniu byłam z siebie niesamowicie dumna, że się nie poddałam. Że mimo niektórych bardzo ciężkich dni, wchodziłam na fb i widziałam jak inne dziewczyny pisały, że skończyły trening a to dawało mi kopa i mówiłam sobie “inni dają radę, a ja nie dam? To tylko niecała godzina, zrobię to do końca.” i tak było.
    Z efektów wizualnych, to wszyscy zauważyli, że pupa mi się poprawiła, a sama zobaczyłam zdecydowanie mniej celulitu. Psychicznie za to jestem dumna i chyba nawet zaczęłam to lubić! o.O A to w moim wypadku coś bardzo zaskakującego. 😀
    Dziękuję Tipsi za to wydarzenie, czekam na następne. 🙂 Czy będzie jedno, czy dwa, z pewnością do niego dołączę.

  10. Mi osobiście bardziej by odpowiadały dwa miesięczne wydarzenia… Wydaje mi się, że więcej satysfakcji, że coś udało mi się ukończyć w całości. 🙂 Po tym wydarzeniu byłam z siebie niesamowicie dumna, że się nie poddałam. Że mimo niektórych bardzo ciężkich dni, wchodziłam na fb i widziałam jak inne dziewczyny pisały, że skończyły trening a to dawało mi kopa i mówiłam sobie “inni dają radę, a ja nie dam? To tylko niecała godzina, zrobię to do końca.” i tak było.
    Z efektów wizualnych, to wszyscy zauważyli, że pupa mi się poprawiła, a sama zobaczyłam zdecydowanie mniej celulitu. Psychicznie za to jestem dumna i chyba nawet zaczęłam to lubić! o.O A to w moim wypadku coś bardzo zaskakującego. 😀 A chciałabym brzusio dalej poprawić i nogi. O tak, nogi. 😀
    Dziękuję Tipsi za to wydarzenie, czekam na następne. 🙂 Czy będzie jedno, czy dwa, z pewnością do niego dołączę.

  11. Nie brałam udziału w tym wydarzeniu i teraz jak czytam o efektach to żałuję. Ja zaczęłam ćwiczyć cardio, bo mi ktoś powiedział, że najpierw trzeba spalić tłuszcz, a dopiero potem zabrać się za rzeźbienie mięśni. Zobaczymy, najgorzej u mnie z dietą 🙁

  12. Co do nowego wydarzenia – to może coś nie tylko do wykonywania w domu, le jakieś 30 dniowe wydarzenie “kopleksowe ćwiczenia na siłownie”? Taki tygodniowy plan na 1 dzień spalania, 3 dni siłowych na różne partie ciała, może jakieś rozciąganie,? 🙂

  13. Moim zdaniem najlepiej zrobić dwa wydarzenia po 30 dni, nacisk na nogi, brzuch, pupę i piersi, żeby je podnieść i ujędrnić 🙂

  14. Skończyłam i tez jestem mega zadowolona 🙂 W następnym brzuszek,tyłek,uda i ramiona. Jedyne o co mogłabym prosić to więcej ćwiczeń na nogi “na leżąco”, bo wtedy chociaż nie obciążam kolan, z którymi mam problem przy tych wyzwaniowych ćwiczeniach 🙁

  15. Jak dla mnie – jedno wyzwanie, tak jak w zeszłym roku ! Do końca roku , aby nie dać się jesiennej chandrze i podjadaniu zimą i na sylwestra wyglądać idealnie 😉

  16. Ja bym prosiła w następnym wydarzeniu więcej ćwiczeń na brzuch,bo mam tak okrągły, jak w ciąży i nie mogę się go pozbyć ;/

  17. Prosiłabym o trening na nogi z naciskiem na wewnętrzną stronę ud i brzuch 🙂 i jestem za wyzwaniem dwumiesięcznym c:

  18. Hej, fajnie że robisz takie wydarzenia to bardzo pomaga. Czy jest możliwość utworzenia jakiegoś wydarzenia, które opierałoby się o ćwiczenia siłowe, ale takie które można robić w domu.
    A tak ogólnie to chyba standardowo- brzuch, nogi, pośladki.

  19. Z lekkim poślizgiem (wyjazd na weekend podczas którego nie miałam gdzie ani kiedy ćwiczyć), ale skończyłam! 😉 Z wagi spadło 2kg ale ciało wygląda już inaczej, jest jędrniejsze, niewiele zostało z mojej oponki na brzuchu 😉 Czekam na następne wydarzenie, wszystko jedno czy 30 dni x2 czy dwa miesiące razem, chociaż jak ktoś już wyżej zauważył jest coś motywującego w kończeniu konkretnego etapu czy wyzwania więc może być dwa po 30 😉 jeśli chodzi o cel to dla mnie najważniejsze jest zrzucenie tłuszczyku więc cardio, cardio i jeszcze raz cardio 😉

  20. Ja bym była za jednym wyzwaniem do końca roku. Skupienie się na wysmukleniu ud i popracowaniu nad brzuszkiem i pupą. Fajnie by było jakby również pojawiało się cardio 🙂

  21. A może jakieś nowe wydarzenie? Chętnie bym wzięła udział, bo nie mam pomysłu na własne treningi, a to co dotychczas robiłam było mało efektywne… A potrzebuję spalić trochę tego tłuszczyku, bo już mam go dość 😉

  22. Wszystko pięknie tylko apeluję o włączenie do następnych treningów rozgrzewki z Tiffany. Jak dla mnie jest świetna 😉 Czekam z niecierpliwością na następny wspólny trening!

  23. Tipsi, nie mogę się doczekać nowego wydarzenia!!! Mam nadzieję, że będzie długie i wyczerpujące hehehe wówczas prześlę moje zdjęcia z metamorfozy – od maja zrzuciłam już 6 kg, lecz pracuje nad wyrzeźbieniem brzucha i dopiero podzielę się efektami 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.