FAZA II Z III WYDARZENIE ” IDEALNE CIAŁO DO WALENTYNEK”

Mamy już pierwszą fazę tego wydarzenia za sobą. Przygotowałam dla Was kolejny plan treningowy, który będzie obowiązywał przeznastępne tygodnie. Poprzeczka została podniesiona do góry. Mam nadzieję, że nie zrazicie się tym co na Was czeka! Pierwszy tydzień może być ciężki ale z drugim sobie poradzicie tak dobrze jak z I fazą :).

Faza II obowiązuje od 16.01 – 29.01

Obowiązujące linki w tej fazie wyglądają tak:

1) 16.01 i 23.01 —> Plan 1

2) 17.01 i 24.01 —> Plan 2

3) 18.01 i 25.01 —> Plan 3

4) 20.01 i 27.01 —> Plan 4

5) 21.01 i 28.01 —> Plan 5

6) 22.01 i 29.01 —> Plan 6

Co będzie Wam potrzebne?

* dobre samopoczucie,

* zdrowie,

* motywacja,

*pozytywne nastawienie,

* uśmiech na twarzy,

* mata ( jeżeli nie macie maty podłóżcie sobie ręcznik albo coś w tym stylu;)  )

* ciężarki ( można zastąpić je butelkami z wodą ) Jeżeli jesteście początkujące polecam 0,5 l butelki wody ( po 10 minutach i tak poczujecie zmęczenie ).

* sportowe buty. Każdy trening powinnyśmy wykonywać w butach. Jesteśmy wtedy bardziej stabilne i mniej narażone na kontuzję!

* skakanka lub sznurek ,

* w jednym ćwiczeniu na uda jest potrzebna piłka ale tylko przez około 1 minutę więc możecie wykonywać wtedy ściskanie ud bez piłki 🙂

Dobre rady:

* przed każdym dniem treningu rozgrzejcie się,

*  nawadniajcie się ( woda, zielona, czerwona herbata )

* przed przystąpieniem do wydarzenia wykonajcie pomiary swojego ciała,

* nie zwracajcie uwagi na wagę. Pamiętajcie, że mięśnie są cięższe od tłuszczu i mniejsze objętościowo. Dlatego możemy tracić cm. a waga może stać w miejscu.

* zdrowo odżywiajcie się,

* pamiętajcie, że sam trening nie da takich efektów jak połączenie go ze zdrową dietą!!!

* Jeżeli nie macie siły wykonać tylu powtórzeń co Nasze trenerki to wykonujcie ćwiczenia w swoim  tempie,

Przydatne linki:

Endomondo: Endomondo rywalizacja

FB: Grupa wsparcia na FB

Pracownia Fizjoteka ( współtwórca wydarzenia, zapraszam do polubienia ): Pracownia Fizjoteka FB

KOCHANE!

Trzymamy za Was kciuki. Pamiętajcie, że zawsze możecie do mnie napisać na Fb lub [email protected] . Staram się odpisywać na wszystkie wiadomości :). Jeżeli zabraknie Wam motywacji, to u mnie ją znajdziecie! 🙂 

Życzę udanego pierwszego treningu! <3 Już dzisiaj o 18 pierwsze podsumowanie treningu na blogu z II fazy 🙂

Czekam na Waszą opinię na temat przygotowanych planów treningowych 🙂

Będzie moc!!!!

Ps: Przypominam jeszcze, że dodatkowo ruszyło wyzwanie biegowe dla początkujących, które rozpoczyna się 20 stycznia —> Zacznij biegać razem z Tipsi

Pozdrawiam,

Dominika

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

40 KOMENTARZE

  1. Muszę przyznać, że pierwszą fazę chyba zawaliłam… Waga wzrosła o 1,5 kg, wymiary stoją w miejscu. Co prawda około połowy treningów nie wykonałam, a i dieta nie należała do najzdrowszych, więc… Mam jeszcze fazę II, prawda? 😀

  2. A ja mam mala uwage :p
    bo dzisiaj mial byc reset 😉 dzien wolny od cwiczen.. a tu prosze kolejny trening i to nielatwy :-/ bd ciezko bo zakwasy sa …

    *to dopiero wyzwanie;)

      • upss.. w takim razie pomyliłam treningi 😀

        kiepsko widzę tą fazę.. :/ kolidują mi z innymi zajęciami .. będzie ciężko a nadrobić jeszcze ciężej :/

        trzeba spiąć tyłek bo wiosna tuż tuż.. 😀

  3. Ja ćwiczyłam przez te dwa tygodnie sumiennie – żadnego treningu nie opuściłam – pociłam się, że ho ho heheh…. waga – pół kilo do góry ;( ale pocieszam się, że może mięśnie zaczęły się pojawiać 🙁 buuu… nie chcę się poddawać, gdyż moje zmagania z odchudzaniem zazwyczaj tak się kończyły – tyrałam, tyrałam i zero efektów i poddawałam się – pewnie zbyt szybko liczyłam na efekty… ale wiem, że na widoczne rezultaty trzeba poczekać i ciężko pracować, choć przyznam, że wolałabym widzieć jakiś spadek…. może to by mnie podbudowało – teraz do mej wymarzonej wagi muszę zgubić około 8 kg – Wymiary stoją w miejscu 🙁 może gdzieś o pół cm coś spadło… ale nie wiem czy to czasem nie błąd pomiaru…

    Ale wiem jedno – NIE PODDAM SIĘ!!!

    Wczoraj oglądałam zdjęcia sprzed około 2 lat i doznałam szokuuuu – dopiero… do mnie dotarło jaka byłam pulchna i ile już udało mi się osiągnąć 🙂 Chyba wydrukuje sobie zdjęcie, na którym wyszłam najniekorzystniej i będę miała je zawsze przy sobie – w chwilach słabości – czy pokus – spojrzę na nie i z pewnością wezmę się w garść – bo nie chcę wrócić – Nigdy!!! – Do tamtych wymiarów 😀

    Życzę wam powodzenia, wytrwałości i efektów – efektów – efektów 😀

    • też poszukałam zdjęć z gimnazjum 🙂 sporo lat temu, ale jak ujrzałam swoje “najgrubsze wcielenie” to oniemiałam 🙂 wtedy pamiętam najwięcej udało mi się ważyć 67 kg. Teraz ważę 59 🙂 dasz radę dziewczyno 🙂 też nie zauważyłam zmian po tej fazie, ale lecim dalej. Po dwóch tygodniach nie ma co oczekiwać cudu 🙂 Ćwiczenia czy “dieta” nie są na chwilę. Z tym musimy się zaprzyjaźnić do końca życia. I nie tylko dla figury, ale dla zdrowia. Efekty w końcu przyjdą.

      Moja metamorfoza zaczęła się w marcu i straciłam “dopiero” 6 kg. Pewnie większość hejterów powiedziałaby, że 6 kg prawie w rok? żaden wyczyn… Mnie to nie zraża. Każdy ma inne ciało, inne potrzeby, inne miejsca w których odkłada się tłuszcz. Ważne, że znam swoją wartość i prawie po prostu pokochałam siebie 🙂
      Nie ma co patrzeć na wagę. Liczy się to co zmienia się w Tobie, jaka jesteś silna że tyle z siebie dajesz, jesteś zdeterminowana i chcesz być lepszą wersją samej siebie.
      Wierzę w Ciebie 🙂 a w wakacje będziemy “razem” choć osobno śmigać w bikini.

      Pamiętaj zawsze dlaczego zaczęłaś! Powodzenia 🙂

      • Dzięki za te miłe słowa 😀 i gratulujęęęę Tobie wytrwałości 😛 bo wiem ile to jest zgubić 6 kg i jakie to trudne i ile wymaga poświęceń… Trzymam za Ciebie kciuki ;D

        … i powiem, że moja najbardziej masakryczna waga to 69 kg !!! nawet nie wiem kiedy tak się zapuściłam – moja samoocena wynosiła 0% – Udało mi się zejść do 57,00 kg jeszcze troszeczkę i pojawiłoby się 56,9 ;D Moja samoocena wzrosła chyba do 70% – ciężko na to pracowałam – ojjj bardzo ciężko – ale oczywiście sukcessss i przełamanie swoich barier (pierwszy raz w życiu w te wakacje założyłam krótkie spodenki i zaczęłam nosić inne spodnie – niż workowate jeansy, wprowadziłam kolorki i nawet legginsy !!! O czym tylko mogłam śnić) doprowadziły do bardziej wyluzowanego życia – pełnego uśmiechu i grzeszków ;D a to czekoladka, a to kawałeczek ciasta – każdego dnia się ważyłam i zauważyłam, że te grzeszki nie wpływały na moją wagę – więc przestałam się kontrolować echhh i obecnie ważę 62 kg ;( ale wiem, że mam też więcej mięśni niż ważąc 69 kg i nie wiedząc czym jest aktywność fizyczna… ale mimo, iż ćwiczę od ponad miesiąca dzień w dzień – nie widzę zmian i to mnie martwi – ale do ślubu muszęęęę ważyć 55 kg i mniej ;D Marzę o 53 kg echhhh oby się udało …. No i strasznie spadła moja samoocena – z tym mam wielki problem i chyba to mnie blokuje – ale dam radę ;D i powrócę do czasów Świetności ;D hehe

        Trzymaj się Kochana 🙂 i masz świętą rację – nie robi się tego dla wagi – ale dla przemiany wnętrza – owszem waga przy tym pomaga – ale to co w środku – najważniejsze 😀 Miłego Dnia

  4. Super cwiczenia 🙂 Dziekuje za cardio i za cwiczenia z Rebeka Louis 🙂 ja tam lubie jej cwiczenia i Fitness Blender tez ok. To beda bardzo aktywne dwa tygodnie 🙂

  5. Uuu wygląda to naprawdę fajnie. Nie mogę się doczekać ;p Co prawda w trakcie pewnie będę przeklinać ale co tam 🙂

  6. A co jeśli opuszczam kilka dni ze względu na chorobę? Nadrabiam potem czy zostawiam te treningi i cwicze równo z wami?

  7. Tipsi a ja mam do Ciebie pytanie z innej beczki. Kiedyś jedna z dziewczyn poleciła Ci okłady z soli (o ile dobrze pamiętam) na zatoki i miałabym ogromną prośbę, czy byś mi napisała jak je wykonać? Od tygodnia walczę z zatokami. Tabletki, antybiotyk, inhalacje i nic…

    • Oczywiście, że tak 🙂
      Na patelni podgrzewasz sól * dość mocno ) , przesypujesz do woreczka lub skarpetki, zawiązujesz i kładziesz na głowę . Najpierw przez szmatkę żeby nie było za gorące a jak coraz bardziej robi się zimne, to w samej skarpetce. Trzymasz około 20 minut a później grzejesz się i nie wychodzisz na dwór.

  8. hejka..ostatnie dni fazy I nie ćwiczyłam bo nie miałam czasu..miałam ważne sprawy na głowie a przez ten stres z tym wszystkim trochę waga mi zmalała..mam nadzieję,że faze drugą w pełni zrobię do końca tylko nie wiem jak z dzisiejszym dniem będzie ale postaram sie a jak nie to zacznę dopiero od poniedziałku

    ale bede sie starać 😉

  9. U mnie to wyglądało trochę inaczej 😉 Nigdy nie byłam jakoś szczególnie gruba, ale też nie szczupła. Na przełomie matury/studiów, schudłam trochę, bo miałam sporo wolnego czasu, a że miałam zamiar pokazać się z piękniejszej stronki, to zaczęłam nawet ćwiczyć. Nie powiem, aby ćwiczenia były moim stałym punktem w życiu, ale wf. lubiłam i zawsze miałam z niego dobre oceny (nauczycielka bardzo wymagająca). Jednak jak poszłam na studia i zamieszkałam w akademiku, zaczęło się niesystematyczne spożywanie posiłków, zarwanie nocy na naukę i podjadanie i zajadanie się byle czym i w ten sposób waga skakała niesamowicie. Po jakiś dwóch latach od zakończenia studiów zachorowałam na refluks żołądkowy i waga sama zaczęła spadać, z czego się cieszyłam, wmawiając sobie, że to jedyny plus tej choroby. Ale zauważyłam, że kondycja jest bardzo słaba, ale to baardzo słaba. Więc to było moją główną motywacją do rozpoczęcia ćwiczeń i cieszę się, że zaczęłam ;)) Pozdrawiam wszystkie uczestniczki wyzwania i oczywiście naszą prowadzącą Tipsi :))

  10. 2 tygodnie treningów i oto efekty: jędrna skóra, wyszczuplone uda i brzuch, pośladki nadal idealne :))))). Nie to jest jednak najważniejsze: samopoczucie plus milion! determinacja jak nigdy!
    Mam jeszcze miesiąc przed przyjazdem mojego kochanka – mój cel to stracić w talii 5 cm, albo więcej.

  11. Witam Panie serdecznie;). Jestem tutaj nowa i zaczęłam cwiczyc dopiero od poniedziałku 13,01. Dzis jestem z wami od początku II fazy padam ze zmeczenia, ale uśmiech nie znika mi z twarzy;) trzymam za wszystkie Panie kciuki;)

  12. dobija 17 amerykanskiego czasu – pora na trening ..
    po waszych komentarzach: bolących nóg itd juz sie usmiech pojawia na twarzy, zobaczymy jak bedzie po…ale mysle ze endorfiny wezmą górę !
    kazdy trening przyblizy mnie o krok do wymarzonej sylwetki na lato
    :):)

  13. tipsi ! padam 😛 trening zakonczony ,tak jak myslałam endorfiny wzieły góre !
    wiesz ostatnio w posumowaniu I fazy pisałam ze wymiary sie nie zmieniły ale zrobiłam zdjecie porównawcze z przed 2 tyg i teraz jesli podasz mail przesle Ci oba a wy same porównacie czy jest progres …byc moze niezmeniające sie wymiary w moim przypadku
    nie grają az tak duzej roli?

    • Podaję e-maila [email protected] 🙂 Jeżeli chcesz żebym pokazała Dziewczyną Twoją przemianę na blogu, to napisz kilka słów o niej 🙂
      Cieszę się, że trening się podobał!Możliwe, że tak u Ciebie jest 🙂
      BUZIAKI:*

  14. Te brzuszki sa straszne;/…. DZis już łzy popłynęły z bolu ale dalam rade;), zakwasy sa niesamowicie bolesne. mam nadzieje ze do pon puszcza, nawet klekac nie mogę..Moim problemem jest wlasnie brzuch po ciąży.. Mam 157cm wzrostu i waze 57kg. Ale mój brzuszek- tzw. “wałek”:) posiada az 94cm.. Mam nadzieje ze zniknie mi do lata chociaż troszkę..
    Pozdrawiam dziewuszki i do dzieła;)

    • Jak level 3 jest za trudny, to zamieniaj go na level 2 🙂
      Kochana a podjęłaś wyzwanie biegowe? To jest najlepszy sposób na zrzucenie zbędnej tkanki tłuszczowej:)
      Pozdrawiam 🙂

  15. oj dzisiaj to było troszkę ciężko…ale jakoś dałam radę;-) Uda bolą a ten trening na brzuszki oooooo maj gat;-) wyczyn to mało powiedziane ;-p ale trzeba być twardym a nie miętkim;-) uroczo zmęczona;-) było warto!!!! a teraz czas na relaks, gorący prysznic i ogromny łyk wody;-p

  16. Trening zaliczony 😉 uda palące…nie wiem może to zmęczenie…;-p. Pot się lał a te brzuszki z okrzykami B-) normalnie fantazja Cię Tipsi poniosła;-p ja i krzyk hehehehhee …a tak apropo to cudownie wkręcona w to wydarzenie. pozdrawiam

  17. Bardzo podobają mi się treningi , natomiast w kolejnej fazie przydało by się więcej ćwiczeń na nogi , bo z nimi mam największy problem ;/

  18. Jestem zdruzgotana! ćwiczyłam sumiennie czasami dorzucałam cardio blendera a waga stoi w ciągu 20 dni zeszło 1,5 kg wiem ,że dla niektórych to b. dużo ale ja ważę 94 kg więc powinno chyba więcej spaść w centymetrach też szału nie ma w biodrach i pasie ok 2-3 cm. Ogólnie ćwiczenia są super i dziękuję za motywację, wkręciłam się na maksa i sądzę że na 14 II się nie skończy.
    Jestem z Wami i zapodajcie kopsniaka mi w zad 😀

    • Kochana daj sobie trochę czasu. Najgorsze co możesz zrobić, to poddać się! Ale widzę, że jesteś pozytywnie nastawiona! Także pracuj dalej a efekty na 100% się pojawią!:) Zobaczysz!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.