Mam dla Was kolejną cudowną metamorfozę. Uwielbiam Wasze przemiany. Moim zdaniem nie ma nic bardziej motywującego. W każdej historii widać motywację, ciężką pracę, cudowne efekty, pasję.To naprawdę motywuje tysiące kobiet. Tym razem chciałabym, żebyście poznały Olę i zobaczyły jak wyglądają jej efekty treningów.

“Witam Cię Dominiko,

Nie będę tu się rozpisywać jak uwielbiam ćwiczyć czy biegać, ponieważ tego nie lubię. Ćwiczę, ponieważ obiecałam sobie, że jak do 30-tki nie będę miała wymarzonej figury, to już nigdy nie będę jej miała. Więc codziennie we mnie odbywa się nawet nie walk, a wojna, miedzy słodkim lenistwem, a wymarzona figurą.

13.11.2015 roku na świat poprzez cesarskie cięcie (drugie) przyszedł na świat mój trzeci cudowny synuś. W ciąży przytyłam tylko 8 kg, które od razu ze mnie zeszły ale jakimś sposobem po porodzie do końca stycznia przytyłam 5 kg. Ważyłam 80 kg przy 172 cm.

Kiedyś jako panienka byłam bardzo szczupła, ciąża mniej ruchu i z 55 kg zrobiło się 68-75 kg. Waga wahała się w zależności od pory roku.

4.02.2015 nastąpił przełom. Zaczęłam biegać 10 km 3 razy w tygodniu. W inne dni ćwiczyłam z Ewa Ch. W sumie 6 treningów na tydzień, niedziela reset. Pod koniec lutego zaczęłam szukać czegoś innego, najzwyklej w świecie siadły mi kolana. Wtedy trafiłam na Ciebie Tipsi i Twoje cudowne playlisty. Wraz z wyzwaniem oponkowym przestałam biegać. Robiłam jeden reset w tygodniu, w czasie resetu robiłam Mel B wyzwanie i kilka razy biegałam.
Ćwiczę późnym wieczorem, kiedy wszyscy śpią, a ja mam wszystko porobione, zdarzało się że zaczynałam trening o 23.

Diety specjalnie żadnej nie trzymam. Po prostu jem 5 mniejszych posiłków, dużo warzyw. Liczę kalorie, ważę ile jem itp (Pani Ola po prostu trzyma się swojego dziennego zapotrzebowania). Odstawiłam produkty białe, zastąpiłam pełnoziarnistymi produktami.  Zamiast masła twarożek light, zamiast oleju oliwa z oliwek. Za mięsem nie przepadam (pozostałość po ciąży) więc jem tylko drób gotowany bądź pieczony bez tłuszczu. Piję wodę niegazowaną, kawę z mlekiem chudym, zieloną herbatę (szklanka coli zdarzy się czasami) słodycze, ciasta. Nie potrafię ich sobie odmówić więc zawsze coś skubnę. Jak się postaram to tak 4 razy w tyg. Nie mowie o tabliczce czekolady a np. o 4 kosteczkach. Czasem zdarza się kawałek Pizzy, gałka lodów czy inne smakołyki.

Nie wiem ile dokładnie zgubiłam cm od porodu, ale na pewno bardzo dużo. Zmierzyłam się dopiero przed wyzwaniem oponowym.

received_903574836351591

Do mam karmiących: nie słuchajcie, że nie wolno ćwiczyć, chudnąć itp. Ja słyszę to do teraz. Mój synuś ma 5 miesięcy, nadal go karmię piersią i rośnie zdrowo, mleczka mu starcza. Jest naprawdę duży. Trzeba chudnąc “z głową” mądrze, a wszystko będzie ok.

Jeszcze ostatniego slowa nie powiedzialam. Jeszcze 5 kg.  Ważę 70 kg mam 172 cm wzrostu. Czuję się dobrze, ale będzie lepiej.

Chciałam zaznaczyć, że zdjęcie w białej sukience jest z wigilii ( pod spodem bielizna wyszczuplająca ). Zdjęcie w koszuli i leginsach jest już z Wielkanocy:) “

Foto-Collagen-App_VY0Eko

Jak Wam się podoba dzisiejsza metamorfoza? Ola wykonała kawał wielkiej roboty. Udowodniła sobie, że potrafi. Pokazała innym, że mama 5 miesięcznego syna nie musi być zaniedbaną kobietą, która nie ma czasu dla siebie. Tak naprawdę brak czasu jest tylko wymówką, która niestety przez wiele z Was jest ciągle używana i każdego dnia na pewno z niej ktoś korzysta.

Jeżeli macie jakieś pytania do Oli, wiecie co robić. Myślę, że byłoby jej miło, gdybyście zostawiły dla niej jakiś motywujący komentarza, który zmotywuje ją do zrzucenia kolejnych, wymarzonych 5 kilogramów.

Pozdrawiam,

Dominika

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

12 KOMENTARZE

  1. Świetnie 🙂 GRATULUJĘ!
    Startuję z tego samego pułapu (już 2 raz), ostatnio pół roku z Chodakowską i po 3-4 miesiącach przestało ubywać i zakończyłam walkę. Mam nadzieję, że tym razem już ostatni raz i do końca podchodzę do tematu 🙂 Zmotywowałaś mnie, wiem ile jest pracy z maluszkami i jeżeli Ty dałaś radę, to ja bez dzieci muszę! Dziękuję 🙂
    Tipsi może coś mi jeszcze poradzisz? Od 10 lat nie słodzę już herbaty ani kawy, od 3 lat zamieniłam wszystkie jasne bułeczki, makaron i ryż na pełnoziarniste (te jasne już mi nawet nie smakuję, chociaż czasem wracam do białej bułki od święta :)), staram się cał czas patrzeć na to co jem, ale ostatnio nawet znów przytyłam trochę i pojawił się lekki cellulit.

  2. WIELKIE WOW!
    Jestem pod wrażeniem!
    Sama jestem październikową mamą i muszę przyznać, że motywujesz- szczególnie tym, że tyle cm poszło Ci tylko w 1 MIESIĄC. Także postanowiłam się za siebie zabrać i od 2 tygodni regularnie ćwiczę, stosuję również dietę opartą na zwracaniu uwagi na indeks glikemiczny produktów które zjadam. Wiem że dopiero zaczynam, ale już widzę że mój brzuch i moja twarz wyglądają dużo szczuplej. Moim celem jest zgubienie kilogramów po ciąży ( bo niestety nie karmiłam małej, tak wyszło 🙁 więc kilogramy mi same nie leciały.. ) i poprawa sylwetki jak to tylko możliwe aby nie było wstyd wyjść w bikini na wakacjach w sierpniu. W ciąży wazyłam 81-83kg w ciągu 4 tygodniu spadłam do 71-73 i tutaj ta waga mi się wahała, teraz jest 70 i walczę o wymarzone 55 <3 mam 171 cm 🙂 .Wiem, że dam radę i takie osoby jak Ty tylko mnie motywują do działania. Dodam że nie mam łatwo, mój partner lubi sobie zjeść coś niezdrowego, głównie to on gotował ponieważ robi to zawodowo lecz no nie byly to dania dietetyczne:P, teraz sama gotuję a jeśli już on to pyta co mogę zjeść a czego nie jem :).
    POZDRAWIAM!

    • Dziekuje za mile slowa 🙂 Podczas karmienia waga sama niestety mi nie leciala, poniewaz, przez wlasnie karmienie, mialam straszne laknienie na slodkie :/ Pare dni temu odstawilam malego i ochota na slodycze odeszla. nie przejmuj sie ja gotuje 3 obiady dziennie, dla malucha, dla siebie i chlopakow 🙂
      Pozdrawiam i trzymam kciuki

  3. Trzymam za Ciebie kciuki za dalszą walkę 🙂
    Ja natomiast sama walczę po ciąży. Urodziłam 10 tygodni temu. Już nie karmię piersią niestety.. Od 5 tygodnia ćwiczę 5-6 razy w tygodniu z playlistami od Tipsi Do tego codziennie spacerek z moim serduszkiem ok 2 do 3 godzin. W ciąży przytyłam 18 kg. Ważyłam 69 kg! Wychodząc ze szpitala 63 kg. Teraz mam 55 i waga stoi od dwóch tygodni chociaż trzymam się diety. Zamieniłam białe na brązowe, nie jem słodyczy, ani żadnych słonych przekąsek. Jem 5 posiłków i staram się wciskać w siebie 1.5-2 l wody dziennie 🙂 Mam zamiar także zacząć biegać 🙂 Bardzo chciałabym wrócić do wagi z przed ciąży.. A także zgubić brzuszek i go ujędrnić. Niestety skóra wokół pępka wygląda masakrycznie..
    Trzymajcie za mnie kciuki dziewczyny, abym się nie poddała 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.