Wiele z Was prosiło mnie o napisanie postu na temat A6W – Aerobiczna 6 Weidera. Jest to potoczna nazwa 6 zestawów ćwiczeń fitness, których najważniejszym elementem jest wzmocnienie i uwidocznienie mięśni brzucha. Twórcą tego planu treningowego na mięśnie brzucha jest Josef E. Weider, bardziej znany jako Joe Weider. Z pochodzenia Kandyjczyk, urodzony w Montrealu. W bardzo młodym wieku zaczął interesować się kształtowaniem mięśni całej sylwetki oraz prowadzenia zdrowego trybu życia. W wieku 37 lat wraz ze swoim Bratem założył Międzynarodową Federację Kulturystyki i Fitness (IFBB – International Federation of BodyBuilding and Fitness).  Na samym początku A6W składała się z 9 ćwiczeń, a nie z 6!

O czym nie możemy zapominać przy przystąpieniem do A6W ?

  • Wykonywane ćwiczenia powinny obejmować wszystkie mięśnie brzucha.
  • Ćwiczenia wykonujemy z dużą dokładnością, nie spieszymy się. Mamy pełną kontrolę nad każdym ruchem.
  • Podczas treningu nie dopuszczamy do pełnego rozluźnienia mięśnie!
  • Podczas maksymalnego napięcia mięśni podczas ćwiczeń pamiętamy o tym, żeby je zaakcentować krótkotrwałym zatrzymaniem.
  • Oddychamy prawidłowo! ( wydech przy podnoszeniu i wdech przy opuszczaniu. )
  • Pracujemy mięśniami brzucha, a nie karkiem! To jest najczęściej wykonywany błąd, który może doprowadzić do kontuzji i bólu.
  • Staramy się nie odrywać odcinka lędźwiowego od podłogi.

Dla kogo A6W?

Z tego, co opisuje twórca tego zestawu, ćwiczenia są  bezpieczne i mogą wykonywać je wszystkie, sprawne fizyczne osoby, które czują się na siłach (nie jest to łatwy trening) .  Jeżeli chodzi o mnie uważam, że A6W powinny robić osoby, które mają trochę wprawy i nie mają problemów z kręgosłupem. Trening skierowany jest do osób, które chcą uwydatnić swoje mięśnie. Trzeba jednak pamiętać, że niepoprawnie wykonana A6W może wyrządzić nam krzywdę. Dlatego tak bardzo ważna jest POPRAWNA technika o której niestety wiele osób często zapomina. A6W pomoże wyrzeźbić brzuch, a nie zrzucić z niego zbędną tkankę tłuszczową.

Jak wygląda A6W? 

  1.    cwiczenie1 Połóż się na płaskiej powierzchni ( mata, ręcznik ). Unoś przeminnie nogi tak, żeby kąt w kolanie oraz biodrze wynosił 90 stopni.  W tym czasie unoś barki, a przy wykonywaniu ćwiczenia połóż dłoń na kolanie ( nie przytrzymuj kolan dłońmi !) W takiej pozycji należy wytrzymać trzy sekundy, zachowując pełne napięcie mięśni.
  2. cwiczenie2Ćwiczenie drugie również wykonujemy w pozycji leżącej. Unosimy obie nogi w tej samej chwili do pozycji, w której pomiędzy biodrem, nogą oraz udem i łydką osiągniemy kąt prosty ( 90 stopni ).  Napinamy maksymalnie mięśnie brzucha i w takiej pozycji wytrzymujemy kilka sekund.
  3. cwiczenie3 Ćwiczenie trzecie również wykonujemy w pozycji leżącej. Ręce układamy na karku. Unosimy na przemian swoje nogi do pozycji, którą opisałam w ćwiczeniu 3 ( kąt prosty ). Nie unosimy tułowia przy podnoszeniu barków! Nie ciągniemy szyją, ale pracujemy mięśniami brzucha! Wytrzymujemy 3 sekund w  pełnym napięciu mięśni przy każdym powtórzeniu i wracamy do pozycji wyjściowej.
  4. cwiczenie4Ćwiczenie zwarte jest bardzo podobne do drugiego. Różni je to, ze dłonie trzymamy na karku. Unosimy obie nogi do pozycji, w której uzyskamy kąt prosty. Wytrzymujemy w pełnym napięciu mięśni trzy sekundy i powracamy do wyjściowej pozycji.
  5. cwiczenie5Ćwiczenie piąte polega na naprzemiennym unoszeniu nóg. Każdą nogę unosimy do kąta 90 stopni ( między udem i łydką oraz biodrem i udem ). Nie zatrzymujemy się w pełnym napięciu mięśni na trzy sekundy. Ćwiczenie wykonujemy dana ilość razy bez zatrzymania.
  6. cwiczenie6Ćwiczenie szóste przypomina ” nożyce “. Polega ono na jednoczesnym unoszeniu części barkowej tułowia ( bez podnoszenia tułowia !) oraz wyprostowanych nóg. W takiej pozycji wytrzymujemy 3 sekundy podczas pełnego napięcia mięśni brzucha.

Jak często powtarzamy ćwiczenia?

Możemy wybrać pomiędzy dwoma harmonogramami:

  • Czas trwania pierwszej wersji, to 42 dni. W tym czasie nie mamy ani jednego dnia odpoczynku i codziennie przez ten okres wykonujemy ćwiczenia. ( Moim zdaniem, to trochę za często. Ja robiłabym jakieś resety ).

harmonogram1

  • Czas trwania 49 dni. Raz w tygodniu robimy siebie dzień przerwy od ćwiczeń i dajemy odpocząć swoim mięśniom (Uważam, że ta wersja jest zdecydowanie lepsza, jednak resetów moim zdaniem nadal jest za mało.)

harmonogram2

Przyznam się szczerze, że do A6W podchodziłam kilka razy i zawsze mi się po kilku dniach nudziło. Te ćwiczenia są po prostu monotonne. Jednak znam kilka osób, które naprawdę zobaczyły różnicę. Wiele z Was w komentarzach również wspomina, że rzeźba po A6W naprawdę się pojawia.  Pamiętajcie, że ból karku spowodowany jest złą techniką wykonania ćwiczeń, tak samo jest z odcinkiem lędźwiowym. Oczywiście A6W posiada swoje plusy jak i również minusy, tak jak każdy program treningowy. Na YT można znaleźć wielu trenerów, którzy nagrali każdy dzień A6W. Dzięki temu nie musicie ćwiczyć z obrazka, ale np: z filmu :).

Ja się chyba znowu podejmę tego wyzwania i spróbuję wytrwać do końca. Ktoś jest chętny? A może są tutaj osoby, które skończył A6W i mogą Nam opowiedzieć o swoich efektach? 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

źródło tekstu oraz obrazków

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

53 KOMENTARZE

  1. moim zdaniem te ćwiczenia za bardzo obciążają odcinek lędźwiowy kręgosłupa, są o wiele fajniejsze ćwiczenia choćby nawet russian twist – nie obciąża pleców , a efekty są lepsze 🙂

    • Jeżeli są wykonywane powoli, staranne, to nie ma się czego bać. Pracujemy mięśniami brzucha i będzie ok :). Znajoma fizjoterapeutka sama robiła A6W i nie miała żadnych problemów, mnie również nic nie bolało. Każde źle wykonane ćwiczenie prowadzi do jakiegoś bólu i przeciążenia, dlatego ważna jest prawidłowa technika :).

      • jasne, ale ja mam pokrzywiony kręgosłup 😛 , więc te ćwiczenia raczej nie są dla mnie 🙂 za to russian twist jak najbardziej, plank też jest niesamowity .

          • No właśnie mi pomogła na plecy i odcinek lędźwiowy, ale robiłam ją pod okiem trenera. Od dziecka mam problemy z kręgosłupem i o wiele gorszy jest brak ruchu i słabe mięśnie brzucha niż ćwiczenia. Przechodziłam rehabilitacje, specjalne ćwiczenia i od zawsze lekarka mi mówiła: “Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Mocne mięśnie brzucha lepiej trzymają kręgosłup.” A6W należy robić pod okiem specjalisty, który pokaże, skoryguje i przypilnuje. Zdecydowanie powoli i regularnie. Jest jedna ważna zasada: wyznacznik bólu. Kiedy zaczyna boleć kręgosłup należy przerwać ćwiczenie. Takie mam zalecania od mojej rehabilitantki. Obecnie nawet mogę biegać, ale też pod warunkiem, że nie ma bólu w plecach i po tzw. miękkim podłożu: ziemi, trawie, specjalnie przystosowanej bieżni. Nie wolno mi biegać po betonie i innej twardej nawierzchni, właśnie ze względu na kręgosłup. Tutaj trzeba być ostrożnym i rozważnym.

    • Zrobiłam 40 dni i mimo dobrej techniki ćwiczeń ostatnie dni (po 30)odczuwałam bolący odcinek lędźwiowy ale nie podczas ćwiczeń tylko w ciągu dnia. Myślę że po prostu jest tego za dużo. Poprawa była taka sobie, trochę zaznaczyły się mięśnie brzucha, ale nie stosowałam diety za bardzo. Według mnie lepiej ćwiczyć wszystko(brzuszki co drugi dzień 15 min wystarczą), odżywiać się lepiej a nie spędzać (pod koniec) godzinę na robienie samych brzuszków. Ćwiczę teraz regularnie i naprawdę jest o wiele lepszy efekt i samopoczucie! Szóstki weidera nie polecam 😉

    • Na 100 % :). Może np: niedokładnie, za szybko, ” ciągniesz ” szyją a nie mięśniami brzucha, odrywasz tułów. W tych ćwiczeniach można popełnić tyle błędów że aż ciężko wszystkie wymienić 🙂

  2. Ja robiłam A6W co dziennie przez miesiąc razem z Panią z filmiku powyżej. Zostało mi już nie wiele do końca ale przerwałam te monotonne ćwiczenia. Zaczęły już być strasznie długie i nie zauważyłam jakiś porażających efektów mimo że zdrowo się odżywiałam i biegałam 4 razy w tygodniu. Co prawda schudłam ale myślę że to był bardziej efekt zdrowej diety i biegania. Miałam po prostu silniejsze mięśnie brzucha ale nie zauważyłam żeby stały się jakoś lepiej widoczne.

      • po skończeniu całego zestawu wskazane, żeby po ostatnim dniu zrobić dzień wolnego i kontynuować ćwiczenia jeszcze przez kilka dni 😉

  3. Za trzy dni skończę cały plan:) kręgosłup mnie ani trochę nie boli, choć mam z nim problemy i ćwiczenia na boczki z Tiffany dają mi popalić:/ Jeśli chodzi o efekty to coś tam chyba widać, ale nie są takie jak oczekiwałam… Jeśli chcesz to za trzy dni przyślę Ci zdjęcia 🙂 Pozdrawiam:)

  4. Robiłam A6 w ubiegłym roku, na przełomie listopada i grudnia. Od tego zaczęła się moja duża przygoda z regularnymi ćwiczeniami. Dopiero potem zaczęłam ćwiczenia z Tipsi:) Już śpieszę wyjaśniać jak to u mnie przebiegało. Zachęcam do tego wysiłku wytrwałe panie. Są efekty! Po pierwsze zanim do niego przystąpiłam dużo czytałam o technice. Mam tyłozgięcie kręgosłupa, więc teoretycznie nie powinnam ich wykonywać, ale zakładałam pas na kręgosłup (zwykły bardzo szeroki skórzany pas, mega ściśle zaciśnięty, aby zabezpieczyć kręgosłup lędźwiowy- ale można taki kulturystyczny;)) Na początku robi się mało powtórzeń, potem coraz więcej. Pot lał się strumieniami, brzuch palił. Ale dałam radę. Już po jakimś czasie zauważyłam, że pasek jest luźniejszy i muszę ściślej go zakładać. Ale fakt jest taki, że to nie tyle spala tłuszcz, chociaż u mnie mimo wszystko trochę spalił- co robi “kaloryfer” na brzuchu. Boczki w zasadzie zostawia bez zmian, a szkoda, bo u mnie boczki mnie najbardziej wkurzają. Jakbym zrzuciła trochę jeszcze tego tłuszczyku to pod nim widać naprawdę ładnie zarysowane mięśnie. Dlatego Tipsi- Ty masz świetną figurę- A6 sprawi, że pięknie zarysują Ci się mięśnie. Ja osobiście polecam- jak się dobrze wykonuje ćwiczenia- kark nie boli. Ale monotonia jest straszna. Żeby to przeżyć polecam robić ćwiczenia naprzemiennie- po jednym razie każde i kilka cykli powtarzać- ciało jest w ciągłym ruchu, zmieniają się te ruchy i łatwiej jest wykonywać ćwiczenia- a jest to jak najbardziej dozwolone. Mam nadzieję, że coś zrozumiałyście z mojej przydługiej wypowiedzi, hehe. Pozdrawiam,:)

    • na boczki może wypróbuj hula-hop, mi pomogło, zgubiłam 4 cm w niecałe 2 miesiące, a ćwiczyłam niezbyt regularnie 🙂

      • Właśnie słyszałam wiele dobrego o hula hop, ale sama nigdy nie próbowałam. Dzięki za radę. Ciekawa tylko jestem jakie hula hol kupić? Czy wystarczy takie zwykłe, czy są jakieś “specjalne” łącznie z tymi dziwnymi wypustkami, które mają za zadanie rozbijać tkankę tłuszczową? I ile dziennie trzeba by “machać” tą pupą, żeby do wakacji ogarnąć się trochę do nowego, pięknego stroju kąpielowego;))) ? (p.s. szkoda, że ja taka piękna nie jestem, hehe)

  5. Jestem przy 11 dniu dopiero ale jak dla mnie widac efekty i uwazam ze mimo to iz sa monotonne to jednak jest to najlepszy zestaw na miesnie

  6. Z tymi ćwiczeniami jest taki problem, że mięśnie nie mają czau na regenerację… Tak naprawdę najlepiej jest co 2-3 dni dać odpoczac danej partii, żeby praca była efektywniejsza.

  7. Jakieś trzy miesiące temu zabrałam się za a6w. Pierwsze dni nie były łatwe, ale potem mój brzuch zaczął dostosowywać się do tego trybu ze wreszcie musi coś robić 😉
    Ćwiczyć starałam się codziennie, ale niestety przeszkodziła mi w tym choroba. Po tygodniu przerwy ciężko było znów do tego wrócić ale jakoś mi się udało.
    Mam zdjęcie brzucha tuż po ukończeniu a6w ale niestety nie zrobiłam tuż przed rozpoczęciem. Tak czy inaczej. Różnica była ogromna 😉

  8. Jakieś trzy miesiące temu zabrałam się za a6w. Pierwsze dni nie były łatwe, ale potem mój brzuch zaczął dostosowywać się do tego trybu ze wreszcie musi coś robić 😉
    Ćwiczyć starałam się codziennie, ale niestety przeszkodziła mi w tym choroba. Po tygodniu przerwy ciężko było znów do tego wrócić ale jakoś mi się udało.
    Mam zdjęcie brzucha tuż po ukończeniu a6w ale niestety nie zrobiłam tuż przed rozpoczęciem. Musicie mi więc uwierzyć. Różnica była ogromna 😉

  9. wziełabym się ponownie za to ale dowiedziałam się ze to nie jest na spalenie tkanki tłuszczowej (której mam duzo na brzuchu ) tylko na “Kaloryferek” za który będę się brała jak schudne 😉

  10. Dzisiaj z pełną satysfakcją zrobiłam siódmy dzień a6w, widać i czuć! Nawet “mój” się dziwi. Ćwiczyłam wcześniej inne treningi na brzucha, od których niesamowicie bolał mnie kark – dałam spokój. Nie jestem gruba, mam “piwny brzuszek:)”

    Co do lędźwiowego odcina kręgosłupa – owszem, na początku generalnie ostro daje we znaki, ale im bardziej się ćwiczy, to przechodzi – motyw na to jest taki, żeby przed i po szóstce robić jakieś proste ćwiczenia typu hula właśnie, pokręcić biodrami, rozruszać. Po sesji również “pohulahopować” i zaliczyć troszkę tak zwanej rozciągającej “yogi” na kręgosłup:). a6w to raczej, również ćwiczenia na korpus jako-tako, a więc i plecy wzmacnia i prostuje – “wyciąga do góry”.

    Podczas sesji trzeba pamiętać jednak o tym, żeby się “przyklejać do maty” i oddychać – tak jest moim zdaniem program zbudowany, że wyrabia te nawyki. Łapię się również na tym, że czasem podczas dnia ni stąd ni z tamtąd moje mięśnie brzucha same się na 123 ćwiczą:) Ważnie raczej jest też, żeby nie ćwiczyć po jedzeniu – czyli najlepiej rano, lub wieczorem.

    A no i żadna reklama, niech sobie każda sama znajdzie, jest fajny programik na androida, który “odlicza” i monitoruje program a6w, że nie trzeba się skupiać na liczeniu – a tylko na ćwiczeniu.

    moje ćwiczenia na 3, przerwa 1s, między ćwiczeniami 5s, między seriami 30s, szóste z rękami na karku.

  11. zapomniałam dodać:

    po zakończeniu cyklu a6w zalecane jest 6 tygodni przerwy do rozpoczęcia następnego, do jakichkolwiek innych “brzuszków” 2 tygodnie.

  12. kochane kobietki!

    Dzisiaj zaliczyłam 14sty dzień a6w. Z każdym dniem jest trudniej, w sensie “nie chce mi się”, ale puszczam sobie dobrą muzyczkę albo jakiś głupi film z lektorem “tak, żeby coś gadało”, do tego mojego androidowego trenera
    i spokojnie robię sesję. efekty są:)

  13. Niestety lub stety (dobra była impreza – 3 dni:)) tak zamiast robić kolejne 14 powtórzeń cofnęłam się wczoraj do 12stki dzisiaj dzielnie zrobiłam 19sty pierwszą 14stę po raz kolejny:) życzcie mi siły:) ja wam siły i dobrej figury z okazji:)

  14. Zrobiłam całą A6W – nudna i nic mi nie dała. Myślę, że nie jest dobra dla osób, które mają jeszcze tłuszcz do spalenia – jak ja – bo rzeźbi mięśni, których spod wałeczków po prostu nie widać 😉

  15. Ile czasu dziennie zajmuje robienie takich cwiczeń ? ( rozumiem ze z czasem co raz to dłuzej mozebyć ale chodzi mi tak około)?

  16. Ja mam skoliozę, dość znaczną, a 6tka w żaden sposób nie przejawiała się jakimikolwiek bólami. Wykonałam całą i efekt był naprawdę widoczny. Zabrałam się za tą krótszą opcję, bez dni wolnych- ale i to nie było problemem. W trakcie wykonywania mięśnie wzmacniają się na tyle, że coraz łatwiej pokonywać kolejne etapy. Polecam jak najbardziej, sama zabieram się za nią drugi raz:)!

  17. Jestem pełnowymiarowym fizjoterapeutą, robiłam sama A6W i uważam iż ćwiczenia te nie przynoszą żadnych negatywnych skutków jeżeli chodzi o odc. L kręgosłupa. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do stanu zdrowia swoich "pleców" to polecam wykonywać A6W ale modyfikując nieco ostatnie ćwiczenie, tak aby nie pogłębiać lordozy Lędźwiowej (można np. włożyć sobie wałek pod LS) albo zamiast niego wykonać 2x inne ćwiczenie które nie będzie powodowało nadmiernej ekstensji LS.
    Gorzej sytuacja prezentuje się w odc. C (szyjnym) gdyż z mojego doświadczenia wynika iż gro osób wytwarza napięcie właśnie w mięśniach powierzchownych szyi takich jak np. mostkowo-obojczykowo-sutkowe co może doprowadzić do niezłego przeciążenia w tym też segmencie. Jak już pisała Tipsi: napinajmy brzuch, a nie "ciągnijmy" szyją !
    Pozdrawiam

  18. Ja próbowałam i nie wytrwalam do końca. Zakwasy były i drobne efekty te,ż ale kręgosłup bolał i ćwiczenia stały sie zbyt ciężkie. Wszystko opisałam na swoim blogu 🙂 Pozdrawiam!

  19. Osobiście podjęłam się tego wyzwania i wytrwałam do końca (w ciągu 42 dni miałam jakieś 2 dni przerwy, z tego tez powodu liczba dni wydłużyła się do 44 )
    Co do moich odczuć odnośnie tego programu; muszę przyznać trzy rzeczy. Pierwsza z nich jest fakt, iż ten zestaw nie jest odpowiedni dla osób, które mają problemy z kręgosłupem. Ćwiczenia bardzo mocno obciążają kręgosłup( z tego względu po każdym dniu ćwiczeń profilaktycznie wykonywałam ćwiczenia odciążające kręgosłup). Drugą kwestią jest to, że cały program skupia się przede wszystkim na mięśniach prostych brzucha NIEMAL całkowicie zapominając o mięśniach skośnych (ćwiczenie 5 można ewentualnie urozmaicić dodając naprzemiennie zgięte ręce w łokciach – choć moim zdaniem to i tak stanowczo za mało). Trzecią rzeczą , moim zdaniem najistotniejszą jest to, ze A6W jest programem dla określonego grona osób. Nie jest on właściwy dla osób, które dopiero zaczynają przygodę ze sportem , a dla których A6W może wydawać się najszybsza drogą do pięknego brzucha. Program ten nie ma na celu spalenia nadmiaru tłuszczu z okolic brzucha , a jedynie jego wyrzeźbienie. Dlatego osoby, które chciałyby zrzucić tzw oponkę powinny przejść obok tego programu obojętnie i ewentualnie wrócić do niego w fazie rzeźbienia.
    Nigdy nie miałam problemu z odkładaniem się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, a z A6W zmierzyłam się właściwie z ciekawości. Owszem efekty były, może i całkiem spore. Nie mniej jednak nie wydaje mi się, żeby było adekwatne do poziomu trudności tego programu oraz jego monotonii (sic!) .
    Osobiście odradzam sięganie po ten program, uważam, że lepszym pomysłem będzie P90X(zaawansowani) , ABS2(jeśli ktoś jest po A6W to idealne uzupełnienie) lub po prostu ABS 8minut (zaczynając od lvl 1)
    Zaznaczam, ze są to moje własne odczucia, jeśli ktoś ma inne zdanie na ten temat chętnie oddam mu "swoją rację" 🙂
    Pozdrawiam serdecznie

  20. Post akurat w porę bo właśnie jestem w trakcie robienia:) Dzisiaj minął 18 dzień a6w. Wracam do niej co od czasu do czasu, gdy czuję, że mięśnie brzucha mi jakoś osłabły 😛 Naprawdę bardzo sobie chwalę ten program, bo już po paru tygodniach widzę efekty. Od pierwszego dnia ubyło mi już 1,5cm w tali, poprawiła mi się sylwetka ciała, chodzę wyprostowana, nie garbię się już chowając wystający brzuch, który jakoś tak zaczyna robić się mniejszy.. No i o ironio właśnie gdy wykonuję szóstkę przestaję mieć problemy z odcinkiem lędźwiowo-krzyżowym kręgosłupa.
    Nie jestem ekspertem, ale napiszę jak to wygląda w mojej opinii. Bardzo ważne jest poprawne wykonywanie ćwiczeń: praca brzuchem, nie szyją! Pamiętam, gdy pierwszy raz zaczęłam szóstkę parę lat temu i początki były straszne: miałam bardzo słabe mięśnie brzucha, myślałam, że nie dam rady przez co (świadomie, nieświadomie??) pomagałam sobie głową i szyją. Niestety bardzo szybko pojawił skutek w postaci bólu kręgosłupa, nudy, złości itd. Ale wytrwałam w postanowieniu i w miarę jak zwiększałam powtórzenia coraz bardziej zwracałam uwagę na poprawną technikę ćwiczeń. Czas wykonywania się wydłużał, a ból kręgosłupa z każdym dniem zaczął mijać i co ciekawe nuda też bo skupiałam się na tym co czułam czyli na palących mięśniach brzucha. Przez te pierwsze 40 dni zrzuciłam wtedy chyba z 4kg… Oczywiście w parze z a6w szła odpowiednia dieta i inna aktywność fizyczna, ale to dzięki temu programowi wyrobiłam mięśnie, których chyba nigdy wcześniej nie czułam:P Wiadomo, nie jest to ćwiczenie dla wszystkich, ale też nie warto się od razu zniechęcać. Jednak jeśli pomimo poprawnej techniki dalej coś jest nie tak, lepiej zrezygnować i spróbować czegoś innego. Jest mnóstwo innych programów (MelB <3) i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

  21. Poza poprawnym wykonywaniem ćwiczeń (bo to oczywiste) jest jedna zasadnicza kwestia, o której mało kto mówi. Zapominają o niej szczególnie młode osoby ;). Absolutnie WSZYSTKIE ćwiczenia brzucha powinny być wykonywanew duecie z ćwiczeniami wzmacniającymi kręgosłup. Inaczej rzeźbiąc tylko brzunio najpóźniej po kilku latach wylądyjemy co najmniej u fizjoterapeuty.

  22. A ja tez kiedys robilam, zaczelam jakos w wakacje i jak sie zaczal rok szkolny to juz nie mialam sily wstawac rano i robic przed szkola te kilkadziesiat powtorzen, po szkole wracalam pozno wiec nie bylo czasu na zrobienie jeszcze 2 serii wiec te doslownie kilka ostatnich dni sobie darowalam. Wogole nie zauwazylam wtedy ani bolu w ledzwiach ani w karku. Poza zakwasami w poczatkowej fazie nie bolalo mnie nic. Fakt ze te cwiczenia sa monotonne, ale trzeba przyznac ze efekty sa naprawde mega! Ja niestety wtedy nie bylam wogole wyedukowana w kwestii sportu i zrobilam A6W mimi ogronych ilosci tluszczu na brzuchu, nie wiedzialam nic na temat spalania, jakie cwiczenia robic na redukcje itd. Ale tak czy siak wygladalam o niebo lepiej. Niestety problem z tymi cwiczeniami jest taki, ze tak szybko jak sie uzyskalo te wspaniale efekty, tak szybko sie je traci. zeby je utrzymac musialabym chyba do konca zycia cisnac A6W o tej 6 rano. :/

  23. Razem z mężem jesteśmy w trakcie. Zostało nam 1,5 ygodnia. Ogólnie nie odczuwamy bólu kręgosłupa. Brzuch się przyzwyczaił. Od rozpoczęcia cyklu straciłam 2 cm w talii. Chodzę na siłownię oprócz tego, jednak przy tak intensywnym treningu brzucha przy 6, nie wykonuje już żadnych innych ćwiczeń, które angazowalyby mięśnie brzucha. Według mnie 6W jest bardzo dobram i efektywna, aczkolwiek powinien być jakiś reset. Mięśnie nie mają czasu na regenerację już przy końcu cyklu. Od pewnego czasu mój trening trwa już godzinę, co przy codziennych treningach jest męczące.

  24. Robiłam A6W kiedy zaczęłam na powrót ćwiczyć po dłuuuugiej przerwie po kontuzji (trwała tak długi głównie dzięki konowałom z ortopedii w Opolu). I efekty były niesamowite. Muszę przyznać, że oprócz szóstki robiłam też inne ćwiczenia, w tym na brzuch, ale na prawdę polecam. Doszłam do około 25 dnia i z brzucha z prawie 90 cm zeszłam do 70. Także różnica ogromna. Polecam, pod warunkiem że nie ma się kłopotu z kręgosłupem i ma się dużo cierpliwości C:

  25. Ją A6W robiłam kilka razy ale ani raz nie wyszłam pizza 10 dzień. Jak dla mnie zbyt nudne i brzuch mi nie dawał rady. Teraz robię sobie 1 dzień co 2-3 dni.
    Np. Ten tydzień
    poniedziałek 6 dzień weidera
    wtorek 2 min plank 10 min boczki tiffany i 5 km biegu
    Środa 2 min plank pompowanie posladkow 7 dzień weidera
    Czwartek 6km bieg
    Piątek nic
    Sobota plank + pompki + brzuszki
    Niedziela bieg 8.6km + brzuszki+ plank+ pompki
    Jutro bezie kolejny dzień weidera

    Może to i nie ma sensu ale dobrze się czuję robiąc taki Misz masz. Chyba że robię coś źle to proszę o propozycję zmian

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here