Dużymi krokami zbliżają się wakacje. Coraz więcej Kobiet zabiera się za aktywność fizyczną. Niestety wiele z Nich rezygnuje po kilku treningach. Jest to największy błąd jaki mogą popełnić. Każda osoba, która przynajmniej raz w życiu tak zrobiła, może przyznać mi rację. Jak zmotywować się do regularnych ćwiczeń? Co może podnieść Waszą motywację? W dzisiejszy poście postaram się zaserwować Wam dawkę motywacji, która postawi Was na nogi!;)

1) Wysportowana sylwetka, to Wasz cel.

Pamiętajcie, że nikt za Was nie wykonana treningu. Jeżeli chcecie osiągnąć sukces i z dumą prezentować swoją sylwetkę, wzbudzając podziw setek Kobiet, to najpierw musicie się spocić. Nie ma nic za darmo. Wasz wysiłek zostanie nagrodzony pod jednym warunkiem, że przyłożycie się w 100 % do tego! Jeżeli Wam nie zależy i myślicie, że raz w tygodniu poćwiczycie pół godziny i Wasze efekty powalą innych na kolana, to się grubo mylicie. Aby osiągnąć cel musicie wspiąć się na szczyt, nawet jeżeli kilka razy
” upadniecie “, to Waszym zadaniem w takim momencie jest ” podniesienie się ” i walczenie dalej!

2) Efekty nie pojawiają się od razu.

Bardzo często oczekujecie, że Wasze ciało zmieni się w ciągu 2 tygodni nie do poznania. Później czujecie się rozczarowane, że efekt jest mniejszy niż się spodziewałyście. Nigdy nie róbcie tego! Każda minimalna zmiana Waszego ciała ” pociągnie ” za sobą większą metamorfozę, na którą Twoje ciało potrzebuje czasu. Cieszcie się z każdego straconego centymetra. Nie da się zmienić sylwetki w tydzień. Po prostu jest to nierealne, no chyba, że ktoś sobie zafunduje jakieś odsysanie czy coś w tym stylu;). Mam nadzieję, że nigdy nie wybierzecie takiej drogi na skróty.

3) Urozmaicone zestawy.

O to akurat ja dbam :).  Ale jeżeli któraś z Was chciałaby sama sobie układać treningi, to róbcie to tak, żeby nie było rutyny. To ona najczęściej doprowadza do rezygnacji. Poza tym trenowanie cały czas tych samych zestawów przyniesie zdecydowanie mniejsze efekty. Panie, które kiedyś np: robiły codziennie trening pośladków z Mel B mogą potwierdzić, że w pewnym momencie te ćwiczenia przestały działać. Nasze ciało potrzebuje czasami ” szoku “, który powoduje zmieniony zestaw :).

4) Myśl pozytywnie i wyznacz sobie cel.

To jest najważniejszy podpunkt tego artykułu. Jeżeli nie wyznaczycie sobie celu, a przede wszystkim nie będziecie nastawione pozytywnie, do tego co robicie, to gwarantuję Wam, że Wasz motywacja bardzo szybko minie. Zapiszcie sobie na kartce to,  co chcecie osiągnąć i powieście w widocznym miejscu. W każdej chwili zwątpienia przypomnijcie sobie po co to wszystko robicie :).

5) Odstaw wymówki na bok!

Wszystkie ” Nie chce mi się ” odstawiamy na bok. Każdą Waszą wymówkę mogłabym obalić. Nie masz czasu na trening?  To jakim cudem masz czas na FB? Mamy bliźniaków potrafią zorganizować sobie czas tak, żeby 50 minut poświecić na trening. Brak czasu nie jest wymówką! Wystarczy dobrze rozplanować wszystkie obowiązki. Nie masz odpowiedniego sprzętu do treningu? Wystarczą butelki napełnione wodą, kawałek dywanu i sportowe buty!:)

motywator_51f6f55ac75711.58252320
źródło: google.pl

6) Systematyczność

Jeżeli masz ustalony trening na konkretny dzień i stałą porę, to zrób wszystko, żeby go nie opuścić. Bardzo często zdarza się tak, że po takiej przerwie ciężko jest wrócić do aktywności. Nie ćwiczymy tylko w reset! I w sytuacjach awaryjnych, rozumiemy się ?

stylowi_pl_sport-i-fitness_motywacja_4066201
źródło: google.pl

8) UWIERZ W SIEBIE!

Jeżeli zaczniesz wierzyć we własną osobę i w to, że Ty też możesz osiągnąć sukces, to jestem pewna, że za jakiś czas będziesz mogła sobie powiedzieć ” Dobra robota! Mój wysiłek się opłacił. ” 🙂

Mam nadzieję, że po tym poście większość z Was ” odpali ” dzisiejszy zestaw treningowy i podczas jego wykonywania da z siebie więcej niż 100%!:) Trzymam za Was kciuki! Pamiętajcie, że każda z Nas dąży do spełnienia swojego marzenia. Wspierajmy się nawzajem, a to będzie jeszcze większą motywacją.

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

53 KOMENTARZE

  1. Hej!:) czytam ten Twój post i myślę sobie, ze choć raz wytrwam w ćwiczeniach do końca. Zawsze zaczynałam i po tygodniu, góra 10 dniach wszystko szło w odstawke… i z powrotem od poniedziałku od nowa… i tak od półtora roku. Zaczęłam ćwiczyć na nowo w zeszły pon. Najpierw Chodakowska, potem dołączyłam do Twojego wyzwania. Jedynie wczoraj zrobiłam przerwę żeby odpoczely mięśnie, ale dziś już wracam na dobre tory i wczorajszy trening zaliczony już z rana;) Wiesz, najfajniejsze jest to, że ciągle motywujesz, przypominasz po co to robimy, sprawiasz, że mój wewnętrzny leń, który tak bardzo się rozpanoszył trochę się przymknął;) i jeszcze ten dzisiejszy wpis. Dziękuje Dominika, chyba własnie tego mi było trzeba!:) mam nadzieję, ze wytrwam do końca. Pozdrawiam!:)

  2. a co zrobić ,jeśli jest się przeziębionym (ropny katar, ucisk na klatce piersiowej, duszący kaszel) Nie ćwiczę już 4 dzień – boję się po prostu o serce, bo organizm jest osłabiony. Ćwiczyć czy nie??? Mam takie cholerne wyrzuty sumienia:(:(:( …i zaczyna się podjadanie.Proszę o radę ;(

    • W takim wypadku trzeba postawić zdrowie na pierwszym miejsc. To jest sytuacja kryzysowa:) Odpoczywaj Kochana i nie ćwicz!:)
      Ps: Miałam taki problem przez kilka tygodni. Weź sól podgrzej na patelni, przesyp do skarpety i tę skarpetę na głowę :). Pomaga.

  3. Bardzo spodobał mi się ten post, na prawdę jest umocnieniem i napędem jak dla mnie 🙂 Szczerze mówiąc Ty i wszytskie Kobiety angażujące się w sprawy tutaj bardzo mnie motywujecie do tego stopnia, że właśnie po skończonym treningu myślę już o której zrobić jutrzejszy! Dzień bez playlisty tips jest wybrakowanym dniem! Gratulacje Dominiko, za swoją sprawą odmieniłaś i zmotywowałaś wiele kobiet, a na pewno mnie. Nauczyłam się przede wszystkim systematyczności, a nie sezonowości… Ćwiczę z Tobą kilka miesięcy i robię to cały czas- i jestem z siebie dumna, a także mój Facet :))
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Ja zaczęłam ćwiczyć z Tobą od stycznia, owszem trafiały się przerwy, zwłaszcza jak miałam ferie i siedziałam w domu to totalnie sobie odpuściłam ale jak tylko zaczął się nowy semestr, zmierzyłam się i zaczęłam dalej działać 🙂 w sumie od stycznia do połowy marca spadło mi 4 kg i po kilka centymetrów w newralgicznych miejscach, może nie jest to dużo ale dla mnie to ogromny sukces i właśnie to jest moja motywacja, bo skoro spadło 4 to potem spadnie następne 4 i tak dalej, aż do upragnionej sylwetki 😉 w momencie kiedy mi się nie chce nic robić powtarzam sobie ‘Nie bądź bułą’ i motywuję się do ćwiczeń 😀

  5. Tips! Ćwiczę już od miesiąca. Piszę już, bo zwykle po dniu albo dwóch rezygnowałam. Początkowo tylko z Mel B, teraz dorzucam też inne treningi. Czuję jak powoli tworzą mi się mięśnie, jednak mam problem ze zrzuceniem tłuszczyku. Choruję też na niedoczynność tarczycy. Co polecasz na szybsze jego spalenie?
    Pozdrawiam:))

  6. Wiesz Tipsi? Ty chyba czytasz mi w myślach 🙂 Zawsze tak miałam, że kiedy zaczynałam już ćwiczyć (w domu) to przychodził do mnie taki kryzysowy moment- traciłam motywację oraz chęci, a tym samym poddawałam się. Wtedy oglądałam jakies obrazki motywujące. Czasem pomagało a czasem nie. Teraz już wiem co zrobię gdy motywacja mnie opuści- przeczytam ten post! za każdym razem 🙂 Wielkie dzięki, Dominika! 🙂 Oby było coraz więcej takich postów 🙂
    buuuziaczki :*

  7. A ja mam dziś kryzys. Jestem ogólnie totalnie asportowa. Kondycji zero. I dziś po 2 dniach ćwiczeń i 2 dniach biegania jestem wykończona. Wszystko mnie boli… ale zaraz zabieram się za ćwiczenia na dziś. Najwyżej zrobię mniej powtórzeń.

  8. Super temat 🙂 mnie motywuje rywalizacja na endomondo 🙂 i moja kartka z datami na lodowce dzień nie skreślony to dzień stracony 🙁 i mniejsze efekty na jakie czekamy do wakacji. Wiec trzeba sie nawzajem mobilizować i walczyć z leniem i innymi pszeszkodamy 🙂

  9. Motywujace! Obecnie mam spora przerwe w treningach, ale chce wrocic na ring. Niestety mam problemy trawienne, ale jak tylko mina, dzialam 😉

  10. Ja też miałam dzisiaj kryzys, lewo się przełamałam żeby włączyć playlistę, ćwiczę, ćwiczę , a tu się komputer wiesza, tak że nie mogę płynnie wykonać treningu. W sumie trening trwał 2 h zanim się to wszystko wczytało, ale teraz jestem zadowolona, że nie odpuściłam, pomimo przeciwności.

  11. właśnie dopadł mnie spadek motywacji od pewnego czasu … nie mogę zmobilizować się do ćwiczeń w domu … i mam cholerne wyrzuty sumienia z tego powodu …

  12. A masz już gdzieś notkę o tym jak powstrzymać się od chipsów, słodyczy, itd? Jeżeli nie to może zrobisz? A jeżeli tak to podaj link:) Pozdrawiam!

  13. U mnie treningi w domu to mały problem. Ściany mają uszy! I ciągłe narzekania że słychać mnie w całym domu. Dlatego musze starać się wykonywać zetaw ćwiczeń jak nikogo nie ma. Jednak jest to uciążliwe. Staram sie czasem zastąpić trening w domu bieganiem lub jazdą na rolkach czy rowerze. Niestety u mnie nie ma innego rozwiązania :c

  14. A ja mam jakiś kryzys… Oglądam strony, gdzie kobiety pokazują swoje metamorfozy i chciałabym wyglądać jak one.. Chłopak mi ciągle mówi, żebym się wzięła w garść, ale jakoś nie mogę.. Później mam wyrzuty, że codziennie sobie obiecuje i nic nie robię. Nie działa nawet na mnie ten post, choć chciałabym !

  15. Nie wolno się poddawać! Jestem mamą 2 letniego chłopca, którego wychowuję sama. Pół roku temu postanowiłam zacząć biegać, biegam do tej pory lecz nie 5 x w tyg, tylko 3 x po 5-6 km, ze względu na coraz szybszy spadek wagi. Dwa tygodnie temu zdecydowałam się na dodatkowy trening siłowy, zakupiłam obciążniki na rzepy 1,5 kg i dają popalić 🙂 W przyszłym miesiącu planuję zakup hantli, do zimy mam nadzieję nabędę już własną sztangę. Dziewczyny! Kieruję słowa szczególnie do kobiet, które nie mają dzieci! Macie multum czasu, nie zaprzeczycie, godzina dziennie to niewiele, a efekty w lustrze są bezcenne, jak i te w głowie! Trzymam za Was kciuki! Pozdrawiam!

  16. Demtywyjacy jest brak efektow. Cwicze regularnie od stycznia tego roku. Regularnie 5-6 razy w tyg. Trening silowy, bieznia, interwaly,a efekty raczej marne. Nie jestem na zadnej diecie,ale jem regularnie 4-5 posilkow, fast foody sporadycznie, to samo slodycze. Nie pije napojow kolorowych, sokow. Czasami piwo. Przez te 7 mcy -2\3 cm, -2kg. Mam niedoczynnosc tarczycy. Lecze z dobrym skutkiem. Czy powodem jest brak specjalnej diety? Poradz Tipsi:-) pozdrawiam

  17. Twoje posty są niesamowite 🙂 Sama postanowiłam zrzucić parę kg !:) Tylko nie mam pomysłu na trening :c Może jest możliwość ułożeni treningu przez cb ??:) Byłabym bardzo wdzięczna 🙂 Pozdrawiam !:)

  18. Mam nadzieję, że chociaż raz wytrwam w systematyczności. Staram się wyjść z depresji, z którą walczę od kilku lat, ale od roku na poważnie. Biorę leki, a one strasznie mnie osłabiają… i nie mam pojęcia jak w siebie uwierzyć. Moi bliscy nie okazują mi pod tym względem wsparcia, jestem sama. Ćwiczę nieregularnie, jeśli mam siłę lub chęć, ale nie jestem zadowolona z efektów. Jest mi tak ciężko… chciałabym żeby w końcu było łatwiej.

    • Hoshi, ja wierze ze poprzez zdrowe odzywianie i ruch kazde problemy psychologiczne da sie wyleczyc 😉 przylacz sie do naszego wyzwania precz z oponka. Precz z depresja :* my jestesmy z Toba. Rodzina na pewno tez tylko nie umieja tego okazac. Glowa do gory i wierz w siebie! Bo jak ja dalam rade to ty dwa razy 🙂 buziaki!!

  19. Hej 🙂 Czytam Twój post i myślę sobie, ze choć raz wytrwam w ćwiczeniach do końca chodź będzie ciężko. Zawsze zaczynałam i po tygodniu wszystko szło w odstawkę. Zacznę ćwiczyć na nowo. Wiesz, najfajniejsze jest to, że ciągle motywujesz, przypominasz po co to robimy, sprawiasz, że mój wewnętrzny leń, który tak bardzo się rozpanoszył trochę się przymknął;) chyba własnie tego mi było trzeba!:) mam nadzieję, ze wytrwam do końcai się nie poddam. Wyznaczę sobię cel i będę walczyć do końca, muszę wkońcu w siebie uwierzyć i powiedzieć sobie że potrafię. Więc trzeba sie nawzajem mobilizować i walczyć z przeszkodami.
    Pozdrawiam!:)

  20. Hej 🙂 Czytam Twój post i myślę sobie, ze choć raz wytrwam w ćwiczeniach do końca chodź będzie ciężko. Zawsze zaczynałam i po tygodniu wszystko szło w odstawkę. Zacznę ćwiczyć na nowo. Wiesz, najfajniejsze jest to, że ciągle motywujesz, przypominasz po co to robimy, sprawiasz, że mój wewnętrzny leń, który tak bardzo się rozpanoszył trochę się przymknął;) chyba własnie tego mi było trzeba!:) mam nadzieję, ze wytrwam do końcai się nie poddam. Wyznaczę sobię cel i będę walczyć do końca, muszę wkońcu w siebie uwierzyć i powiedzieć sobie że potrafię. Więc trzeba sie nawzajem mobilizować i walczyć z przeszkodami.
    Pozdrawiam!:)

  21. Uwielbiam Twoje posty i zawsze dokładnie je śledzę. Z zazdrością patrzę na wszystkie przemiany i chętnie zabrała bym się za siebie jednak moją wymówką jest czas:/ przez dojazdy do pracy wstaje o 5:30 i wracam p 21 tylko z myślą o spaniu. Pracuje również w weekendy:( myslisz, że 2 dni wolnego w tygodniu wystarczą by coś ze sobą zrobić? I od czego tu zacząć. Pozdrawiam! 🙂

    • Lepiej 2 dni w tygodniu niż zero!:) Także nie ma na co czekać! Ruszaj pośladki z kanapy. Zacznij od zwykłych treningów z Mel B!:)
      powodzenia 🙂

  22. Post jest genialny a ma pytanie jestem 3 miesiące po zmniejszeniu piersi mam nadzieję ze podążę za wami pozdrawiam was ciepło

  23. Czytajac twojego bloga w glowie wlacza mi sie pstryczek’zadbaj o siebie!’ , gdzie przy mojej chorobie jaka jest cukrzyca typu 1 musze sie ruszac , bardzo motywuja mnie twoje posty , a cwiczwnia sprawiaja ze czuje sie bardzo dobrze zarowno psychicznie jak i fizycznie , oby tak dalej ! Rzucilam rowniez papierosy i inne nalogi jestes niesamowita ! Pozdrawiam ;*

  24. Super wpis! Bardzo motywujący. Ja właśnie zaczęłam pisać swojego bloga, aby to pomogło mi dojść do celu. Moim celem jest zupełna metamorfoza, chciałabym schudnąć i ogólnie lepiej wyglądać, dlatego od około tygodnia chodzę na siłownię i nie mam zamiaru przestać, oby tylko nie zabrakło motywacji 😉

  25. Dopiero znalazlam Twojego bloga. Jestem pod wrażeniem!!! Moją największą motywacją są zakwasy:-) czasami w nagrodę za trzymanie się postanowienia funduję sobie masaż np. Tajski:-) Ćwiczę od niedawna i szukam treningów które sprawiają mi frajdę. Gdzie znaleźć ułożone przez Ciebie treningi? Z niecierpliwością czekam na wyzwanie 9 lutego:-)

  26. Miesiac temu zaczelam cwiczyc,najpierw brzuszki pozniej turbo spalanie z chodakowska,cwiczylam 2 tygodnie,mniej i zdrowiej jadlam,ale po ostatnim. Treningu strasznie zle sie czulam,mialam straszne zawroty glowy,spanikowalam bo myslalam zecmam rzut choroby(choruje na SM) caly dzien lezalam w lozku,pozniej dochodzialam do siebie przez 3 dni,obecnie czekam na “te dni” i zaraz po nich biore sie za siebie 🙂 do kwietnia chce sie pozbym moich boczkow i oponki 🙂 Pozdrawiam 🙂

  27. Czesc Tipsy,
    bardzo podoba mi sie Twoj blog. Sledze Cie od kilkunastu dni i zamieram wziac udzial w najblizszym wydarzeniu. Kiedy dodasz treningi?

  28. Czesc Tipsy,
    bardzo podoba mi sie Twoj blog. Sledze Cie od kilkunastu dni i zamierzam wziac udzial w najblizszym wydarzeniu. Biegam regularnie od ponad 1,5 roku. Od jakiegos czasu zaczelam cwiczyc i chce wzmocnic niektore czesci mojego ciala. Kiedy dodasz playlisty?

  29. A co jeśli ćwiczę już ponad miesiąc i słabo widzę efekty? Moje ciało minimalnie się zmieniło, ale nie zgubiłam ani jednego centymetra… Wcześniej ciągle fast-food, chipsy, cola. Teraz już nawet zdrowiej jem, jogurty, pieczywo, owoce… nie pamiętam kiedy byłam w Mcdonald’s ! Trochę mnie to demotywuje. To oczywiście nie moje pierwsze podejście i kiedyś zgubiłam przy samych ćwiczeniach -3cm w tali w miesiąc. A teraz ani drgnie… chyba coś jest nie tak?

  30. Po 3 miesiącach treningu z Twoimi zestawami, miałam przymusowy miesiąc przerwy i po tym czasie zaczęłam od biegania, a od tego miesiąca regularnie uczęszczam na siłownię! Przede wszystkim każdy musi ze swojego słownika wyrzucić słowo ból i wstyd, a na pewno się uda! 😀

  31. Chciałabym się zmotywować i zacząć ćwiczyć,ale zawsze kiedy zaczynam zdrowy tryb życia,aby schudnąć to przypomina mi się,że mam niedoczynność tarczycy i motywacja upada. Nie wiem już co robić,bo muszę schudnąć, nie mogę już na siebie patrzeć. Polecisz coś? bardzo proszę o radę i troszkę motywacji :/

  32. Zadroszcze wam dziewczyny tej motywacji!!! Ja chyba jednak mam zbyt duzego tego wewnetrznego lenia… Przez jakis czas chodzilam na silownie i czulam sie cudownie pelna energii. Ale ciagle sa jakies wymowki i tak zaprzestalam. Chcialabym miec tyle motywacji i tyle energii co wy! Powodzenia

  33. Kurcze, zazdroszczę. Na mnie nic nie działa!!! Jestem leniem. Zawsze byłam w miarę szczupła, jednak problem miałam z brzuchem i boczkami. Zawsze był to mój największy kompleks. Kiedyś ćwiczyłam na siłowni, chodziłam na fitness i jeszcze jakoś w miarę wyglądałam. Później wyjechałam za granicę do pracy (fizycznej) i schudłam diametralnie do tego stopnia, że przy wzroście 173 ważyłam 50 kg. Jak mnie rodzina zobaczyła to (przede wszystkim babcia) kazali mi jeść, straszyli chorobami itp. Zaznaczę, że nie schudłam specjalnie, tylko po prostu praca tak mnie wykończyła. Dobiłam do 54 kg, ale niestety przez to że jadłam wszystko (nie koniecznie mądrze) to przy tak niskiej wadze mój brzuch i boczki znów wyglądają obleśnie. I co? Zamiast ćwiczyć ja siedzę na kanapie i dalej jem :/ Wkurza mnie to, ale nie potrafię się zmobilizować do ćwiczeń. W domu nie mam kiedy (albo tak sobie wmawiam) z resztą nawet nie będę wiedziała czy robię to dobrze. Nie mam motywacji 🙁 Pomocy

  34. kochana, jesteś inspiracją! Dziękujemy Ci za wszystko co dla nas robisz i ile powera i motywacji nam przekazujesz. Buziaki!

  35. a jakieś rady dla naprawdę prawdziwych leniwców? kupiłam karnet na fit, zmotywowana chodziłam przez tydzień- potem coś we mnie pękło… Nie dało rady wymówek ostawić na bok, wyjście z domu i robienie miliona różnych rzeczy zawsze były ponad trening… Nie wiem dlaczego tak się dzieje? Słaba wola? Słaby charakter? Prawdziwy leniwiec? Chce mieć wysportowaną sylwetkę i czuć się zdrowo, ale to do mnie nie przemawia… Zmotywujcie jakoś mój tragiczny przypadek 😀

  36. Ja próbowałam się motywować za pomocą różnych programów motywacyjnych. Jednak muszę przyznać, że to nie działało. Jakoś nigdy nie udało mi się dotrwać do końca. W końcu zrozumiałam, że tak naprawdę brak motywacji to sprawa wewnętrzna i indywidualna każdego z nas. Do takich wniosków nie jest łatwo dojść samemu. Ja przyznam się wam szczerze, że dopiero kurs od społeczności LifeArcadia pomógł mi w zmotywowaniu się to działania . Dzisiaj po 2 miesiącach od przerobienia szkolenia z tym programem – http://lifearchitect.pl/lifearcadia/umysl-i-emocje/naturalna-motywacja/ mogę śmiało powiedzieć gdzie robiłam błąd. Oczywiscie taki produkt nie jest dla każdego. Ktoś może potrzebować bardziej trenera personanlnego – to zależy zdecydowanie od osobowości danej osoby. Mnie akurat praca z materiałami samodzielnie w domu bardzo pomogły. Ze swojej strony mogę polecić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.