Bardzo się cieszę, że coraz więcej kobiet chce dzielić się swoimi osiągnięciami. Pokazywać innym, że można obrócić soje życie o 180 stopni i pokochać zdrowy tryb życia. Chciałabym, żebyście poznały historię Angeliki, która przeszłą cudowną metamorfozę.

” Heej mam na imię Angelika mam 15 lat i Chciałabym podzielić się z Wami moją metamorfozą , może zmotywuje was to do działań!

Nie lubię ludzi , którzy mówią że wezmą się za siebie od jutra , od jutra i tak ciągle … , a siedzą z tyłkami w fotelu. Jeżeli chce się coś osiągnąć trzeba zacząć , od najmniejszego kroku. Pamiętaj , że po 1 treningu będziesz już dalej od tych co się lenią . Moja historia zaczęła się z Mel B oraz Ewą Chodakowską .

Z dnia na dzień , postanowiłam się wziąć za siebie . Chociaż nie było mi w cale łato , ponieważ od małego bardzo dużo jadłam . I słodkiego i normalnego jedzenia . Ale małymi kroczkami to wszystko się unormowało.

Nie jest mi łatwo , z tym że mam mase nauki ponieważ jestem w 3 kl gimnazjum … Staram się ćwiczyć conajmniej 5/6 razy w tygodniu + treningi w szkole ( lekcje wf ) . Dodatkowo przed szkołą , wstaje wcześniej i idę biegać .

Efekty są zadowalające , widzę jak moje ciało się zmienia i mam nadzieje , że dotrę do wyznaczonego celu! ale wszystko z czasem . Właśnie , trzeba być cierpliwym , a nie po 4 treningach ktoś myśli że będzie chudym. Wspieram ludzi , którzy chcą w ogóle spróbować , którzy mają dużo energii .

Robię większość ćwiczeń domowych , kocham ćwiczyć z Mel b ponieważ Tiffany bardzo motywuje!

Jeśli na pierwszym treningu po kilkunastu minutach nie będziesz mieć siły , nie można się poddawać tylko robić przerwy i mówić sobie ”dam radę! będę piękna ”

Każda dziewczyna jest piękna na swój sposób tylko trzeba to dostrzec . Ja nigdy sobie się nie podobałam … Mam ogólnie szerokie ramiona i ciężkie kości dlatego mam taką budowę ciała Miałam straszną nadwagę , która była ze mną od podstawówki, co mnie bardzo martwiło . Ale teraz już , jej się pozbyłam z czego nakłaniam wszystkie dziewczyny do ćwiczeń!

Rok temu patrząc na szczupłe dziewczyny mówiłam sobie , że nie schudnę , nie będę nigdy wyglądać jak one . Myliłam się!  Możesz mieć sylwetkę idealną! tylko trzeba tego chcieć i zacząć coś robić .

A co do diety .. oczywiście nie jem słodkiego , co było mi ciężko odstawić.  Nie jem bułek ani pieczywa ( autorka pewnie ma na myśli białe pieczywo ) , sosów , makaronów i takich podstawowych tuczących rzeczy. Jem mniej ale częściej! Piję 2 butelki dziennie wody , i oczywiście ćwiczę i ćwiczę!

Mam nadzieje , że jakoś was zachęciłam do działań . A ja za jakiś czas uzyskam swoje wymarzone ciało!

Pozdrawiam Angelika ”

Angelika jest bardzo młodą dziewczyną. Cieszę się, że zauważyła swój problem z nadwagą i zaczęła z nią walczyć. Na pewno teraz jest zdrową, pełną sił, motywacji, energii dziewczyną, która spełnia swoje marzenia i ma przed sobą całe życie. Angelika wykonałaś kawał świetnej roboty! Tak trzymaj! 🙂 Zostawcie dla Angeliki kilka motywujących słów :). Na pewno będzie jej bardzo miło je przeczytać. Jeżeli macie do niej jakieś pytania, wiecie co zrobić;).

 

26 KOMENTARZE

  1. Wspaniały efekt 🙂 gratulacje dla Angeliki 😀 co mnie jeszcze bardzo zaskoczyło (pozytywnie) to to że tak młoda dziewczyna tak mądrze i dojrzale pisze:) brawo

  2. Tipsi, proszę Cię pomóż!…bo już sama nie wiem co mam zrobić…
    Nie mam jakiejś bardzo dużej nadwagi, bo prostu jestem trochę okrąglejsza, plus niziutka (158cm)…no, po prostu przeszkadza mi ten tłuszczyk tu i ówdzie 😛 W maju wzięłam się trochę za siebie, co prawda złym sposobem, bo kopenhaską, ale udało mi się zrzucić 5kg. Nie zrobiłam diety do końca, bo sie przeraziłam w momencie jako po porannej kawie zrobiło mi się niedobrze. Potem stwierdziłam że jak schudnąć to zdrowo, bo i efekty bardziej trwałe, bo wypracowane. Zaczęły się wakacje, ćwiczyłam przez jakis czas, chyba z 3 tygodnie, potem wyjechałam i nie miałam kiedy ćwiczyć, i już nie potrafiłam do tego wrócić, zaczęłam szukać wymówek. W listopadzie twardo postanowiłam że wracam co ćwiczeń, przez 1,5 tygodnia świetnie, i nie to, że się poddałam, byłam naprawdę skupiona na celu… tylko zaczęły się kłopoty ze zdrowiem, praktycznie cały listopad przeleżałam w łóżku chora, jest już grudzień i naprawdę bym chciała być systematyczna, bo wiem że w tym troche też leży problem. Tylko jak niektórych ćwiczeń nie daję rady wykonać…szybko się poddaje. Potrzebuję motywacyjnego kopa i jakiejś porady, jak być konsekwentną, żeby właśnie nie było takiej sytuacji, że rozchoruję się albo mam okres i źle się czuję, odpuszczam na pare dni a potem ciężko wrócić…

    • Ćwicz wtedy kiedy możesz. Zawsze. Bez wymówek. Masz godzinę wolną – ćwiczysz. Boli Cię brzuch? Ok, jeden dzień przerwy, próbujesz znowu.
      Ja podjęłam się wydarzenia, ale robię swoim tempem – właśnie przez chorobę opuściłam tydzień, ćwiczę codziennie jak tylko mogę, potem zwykle 1-2 dni przerwy z nawału pracy i znowu ćwiczę. Jestem w połowie wydarzenia i bardzo miło było mi usłyszeć ostatnio, że “Ej, ale brzuch to ci się poprawił”.
      To motywuje najbardziej!
      A prawda jest taka, że w zdrowym ciele zdrowy duch – i odwrotnie! Od regularnych ćwiczeń poprawia Ci się metabolizm i wydolność, w wyniku czego podnosi się Twoja odporność. A do tego poprawia się napięcie mięśni, u wielu kobiet dolegliwości związane z okresem się zmniejszają, właśnie dzięki systematycznemu wysiłkowi fizycznemu. I już nie a wymówki 😉
      Ze swojej strony polecam na Babskie Dni ‘Yoga for cramps and PMS’ (‘Yoga with Adriene: https://www.youtube.com/watch?v=iglbdN1tmF0) z duuuuuużą ilością poduszek. Już nigdy nie chcę jej pomijać! <3 <3 <3
      Dasz radę, dziewczyno!

      • Natalijah, dziękuję Ci bardzo, za Twoje słowa, że, chociaż mnie nie znasz, uwierzyłaś i powiedziałaś że dam radę. Pomyślałam że napiszę 🙂 Właśnie leci mi 3 tydzień odkąd zaczęłam ćwiczyć. Zaczęłam po świętach, bo wcześniej walczyłam z zapaleniem zatok, potem, wiadomo święta 😛 Tym razem naprawdę myśle ze dam radę 🙂
        Jeszcze raz dziękuję

  3. Dla mnie rewelacja. Dziewczyna sama walczy o swoje lepsze ja. Gratuluję wytrwałości i samozaparcia. Ja od niedawna także walczę o siebie. Ze względów głównie zdrowotnych. Mam insulinoodporność i zespół androgenny. Także najgorsze dla mnie to jest przejście na rezygnację ze słodyczy, przy maluchach i w ogóle ich (słodkości) obecności w domu i wokół mnie. Ale wiem, że muszę. Teraz także i chcę. Jest ciężko ale dam radę. A Angelice szczerze gratuluję i życzę dalszych sukcesów w swoich działaniach.

  4. Super! Moje gratulacje, jesteś wielka. Uwielbiam osoby, które walczą ze swoimi słabościami. Wszystkiego dobrego Angelico. Wytrwałości w dalszej walce. Buziaki dla Ciebie. 🙂

  5. Gratuluję wytrwałości i świetnej przemiany Imienniczko! 🙂
    Nie pozostaje nic jak tylko życzyć dalszych sukcesów i mnóstwa motywacji ;D

  6. Jejku! Angelika, jesteś cudowna! Jestem rok starsza od Ciebie i też pragnę schudnąć, od dziś jesteś moją motywacją! ;)) biorę się za siebie i w każdej chwili zwątpienia przypomnę sobie o Tobie i będę sobie wmawiać: jjestem silna, skoro inni dają sobie rady z przeciwnościami i wewnętrznym leniem, to ja nie będę gorsza! Życzę kolejnych sukcesów i pozdrawiam ;)) mam nadzieję że zajdę tak daleko jak Ty 😉

  7. Super. Odrazu widać że jesteś silną mądrą młodą kobietką. I naprawde możesz być inspiracją dla wszystkich leniuchów. Gratuluje przemiany 🙂

  8. jejciu, jaka zmiana, gratulacje! 🙂
    bardzo chciałabym skontaktować się z Angeliką, też mam 15 lat i chciałabym zadać kilka pytać,więc jeśli Angela czytasz to, to bardzo proszę o kontakt (gg:33631471, e-mail: [email protected]), pozdrawiam 🙂

  9. Gratulacje Andżelika 😀 kawał dobrej roboty. Ja żałuję, że będąc w Twoim wieku nie wzięłam się za siebie – straciłam tylko kilka cennych lat. Dopiero narodziny dziecka zmotywowały mnie do działań 😉 Oby więcej młodych dziewczyn miało takie podejście jak ty – ćwiczeniami i eliminacją słodyczy, aniżeli głodówką, popadaniem a anoreksję itp. Tak trzymaj !

  10. oo, jak ładnie, gratuluję!! 🙂 Angelika , jak można sie z Tobą skontaktować? 🙂 fb, email ? mam kilka pytań odnośnie Twojej przemiany 🙂

  11. Ooo 😀 Podziwiam!:) Sama mam 15 lat, niedługo już 16. Zaczęłam ćwiczyć z Mel B i czasami zamieniam ćwiczenia z Mel B, na Ewe Chodakowską. W mojej klasie wiele dziewczyn wzięło się do ćwiczeń, trwa już kilka miesięcy. Nie mamy nadwagi, ani ja ani moje koleżanki, ale postanowiłyśmy ulepszyć swoją figurę. Staram się jeść zdrowo. Nie jem fast-foodów,chyba,że raz na ruski rok 🙂 Staram się ograniczać słodycze ( i powiem,że nawet mnie już do nich nie ciągnie ). Mam ok 164cm wzrostu, aktualnie ważę chyba 50-51kg. Przed ćwiczeniami ważyłam ponad 54kg. Może to mała różnica 3-4kg, lecz jestem z siebie bardzo dumna. Przed zimą biegałam, nie trwało to długo, może z tydzień-ponad,ponieważ potem nie miałam czasu ( tu nauka, kościół ). Postanowiłam, że po zimie biorę się ostro za bieganie! 🙂 + rolki i ewentualnie rower 🙂 Widzę różnice na moim ciele i wiele osób mi mówi, że schudłam. Straciłam troszkę brzuszka, oraz ociupinkę z ud + moje pośladki stały się bardziej okrąglejsze, co za tym idzie na pewno, że są jędrniejsze.
    Wszystkim życzę udanych ćwiczeń! Dążmy do swojego celu :D!
    Pozdrawiam Wiktoria 😉

  12. wow 😮
    sama ma 15 lat…schudłam 4 kg a dalej już nie moge 🙁
    Wielkie gratulacje ! 🙂
    Czy jest możliwość jakiegoś kontaktu z tą dziewczyną??

  13. Hej Dziewczyny:):)
    Polubilam wlasnie ten blog na Facebooku i nie moge sie nadziwic wasyzmi osiagnieciami 🙂 Moje gratulacje dla Was wszystkich. Ja sie zabralam za siebie w styczniu tego roku ( pomijam poprzednie lata i efekty jo-jo)… Przyznaje, ze w styczniu bylam na malej glodowce, choc nie do konca. Jadlam normalne jedzenie. Jedynie co odstawilam, to slodycze. Przez pierwsze 2 tygodnie nie jadlam wg, ale czulam sie slabo ( bo cwiczylam, ale tez mam prace fizyczna ), wiec stwierdzilam, ze bede jadla slodycze w niedziele – i tego sie trzymam 🙂 Waze sie zawsze 1-ego kazdego miesiaca i w styczniu moja waga spadla bardzo szybko – 4kg. 🙂 Probuje zaczerpnac fajne uwagi, cwiczenia, od was :):) Trzymajcie kciuki za moja przemiane:):) Tak jak wspomnialam wczesniej, mialam efekty jo-jo. Raz mam 68 a raz….. 85…. :(:( Co zrobic, zeby schudnac i utrzymac wage??? Dzieki….

  14. Gratulacje mloda!!!

    Tez mam na Imie Angelika, tyle ze mam 25 lat i mam ogromny problem aby zaczac cwiczyc, zaczac tzn nie skonczyc po 1 czy 2 treningach. Ciagle sie poddaje. Przeczytalam o twoich zmianach i az lzy mi sie w oku zakrecily , jestes ode mnie o tyle mlodsza ale chyba, jak widac, madrzejsza….
    Chcialabym miec takie cialo, jak nie jedna z was tutaj. Pewnie i to jest mozliwe ale jak to zrobic aby po prostu sie wziac za siebie, aby sie zaprzec gdy tak bardzo sie nie chce 🙁

  15. Tez mam na Imie Angelika, tyle ze mam 25 lat i mam ogromny problem aby zaczac cwiczyc, zaczac tzn nie skonczyc po 1 czy 2 treningach. Ciagle sie poddaje. Przeczytalam o twoich zmianach i az lzy mi sie w oku zakrecily , jestes ode mnie o tyle mlodsza ale chyba, jak widac, madrzejsza….
    Chcialabym miec takie cialo, jak nie jedna z was tutaj. Pewnie i to jest mozliwe ale jak to zrobic aby po prostu sie wziac za siebie, aby sie zaprzec gdy tak bardzo sie nie chce 🙁

  16. Och nawet nie wiedziałam, że tak młoda osoba może mieć tak mądrze poukładane w głowie… ja 35-latka aż Ci zazdroszczę i biorę z Ciebie przykład. Ukłon w Twoją stronę i motywuj nas dalej… te młodsze które mają cały świat do zawojowania i te starsze, które też by chciały. Gratulacje ogromne…. Nigdy nie komentuje metamorfoz ale Twoja mnie uderzyła, pewnie z racji wieku i Twojej godnej pozazdroszczenia mądrości życiowej. Tak trzymaj mala 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.