Metamorfoza Weroniki – efekty ćwiczeń i zdrowego odżywiania

5

Już dawno na blogu nie było nowej metamorfozy. Trzeba odświeżyć tę kategorię. Jeżeli Wy również przeszłyście nawet malutką przemianę, prześlijcie swoje zdjęcia na tipsforwomen@wp.pl, opiszcie ją w skrócie, załączcie zdjęcia, a my pokażemy ją wszystkim dziewczynom, które potrzebują motywującego kopa! Tym razem poznajcie Weronikę, która nadal walczy! 

„Witam,
Długo zwlekałam z tą wiadomością, jednak po paru przemyśleniach postanowiłam ją napisać i wysłać zdjęcia mojej małej metamorfozy.
Moja przygoda z bycia „fit” zaczęła się w styczniu 2014 z wagą startową 86 kg. Muszę Wam wspomnieć, że kilka lat wstecz ważyłam 92 kg, ale przy głodówkach, dietach kapuścianych itp. zrzuciłam 6kg.

Dzień w dzień trening ,dieta, sen,praktyka ,szkoła i tak w kółko przez okrągłe 7 miesięcy. Hektolitry potu wylane i efekty osiągnięte – 17 kg. Mel B, Tiffany, Ewa Chodakowska i wiele innych trenerów spalało mój tłuszczyk. Sukces niesamowity, satysfakcja ogromna! W końcu nadszedł wyjazd za granicę, a jako 18 latka musiałam zrezygnować z treningów na rzecz wakacyjnej pracy.

Wróciłam do kraju,wydawało mi się,że wrócę jak najszybciej do treningów i będę jeszcze lepiej wyglądać. Wrzesień przeleciał,poznałam mojego faceta. Trening i dieta odeszły w zapomnienie. W ciągu 1,5 roku przybrałam na wadze 7 kg. Czułam do siebie wstręt, nie mieściłam się w ulubione spodnie. Żadna sukienka nie pasowała, wylewające się boczki,wystający brzuch – po prostu porażka.

W kwietniu tego roku mama poprosiła mnie o znalezienie pewnego dietetyka w internecie. Znalazłam,poczytałam opinie – cud,mnóstwo ludzi zadowolonych. Cuda nie widy! Myślę,a co tam! Raz kozia śmierć.. Zdobyłam numer i na drugi dzień byłam już umówiona na konsultację z dietetykiem.

Nadszedł czas wizyty,ogromnie przerażała mnie myśl wejścia na wagę. 75,5 kg – waga przerażała, w dodatku z podejrzeniem niedoczynności tarczycy oraz przyszłościowych problemów z ciążą. Pan Adam z uśmiechem na twarzy powiedział,że damy radę. I rzeczywiście ma rację! Moja waga w 3 miesiące poleciała 7,5 kg w dół. Zdrowe odżywianie stało się zabawą, a trening dodatkiem. Efekty są i będą. Liczę od Was na jakiegoś kopa do dalszego działania,a nóż za niedługo znów pokażę Wam moją metamorfozę.

Kochane zostawcie kilka motywujących słów dla Weroniki. Same dobrze wiecie, że nie ma większego kopa motywującego od tego, którego mogą dać osoby z tą samą pasją. Chciałam tylko zwrócić uwagę na to, żebyście nigdy nie zaczynały tracenia wagi od diety kapuścianej itp. Mam nadzieję, że ten wpis udowodnił Wam, że nie jest warto, a najlepsze efekty uzyskuje się dzięki zdrowemu odżywianiu i regularnym treningom.

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

5 KOMENTARZE

  1. Jesteś niesamowita! Trwaj w tym, ciesz się każdym dniem, każdą chwilą i… Każdym treningiem! Popatrz ile udało Ci się osiągnąć, to powinna być Twoja największa motywacja, nie możesz tego zaprzepaścić, pokaż nam ile jeszcze potrafisz z siebie wyciągnąć Kochana ????????????

  2. Dasz radę, dziewczyno! To Twoje życie, Ty trzymasz wszystkie karty i nic nie przeszkodzi Ci w drodze do celu. Jasne, zawsze są lepsze i gorsze chwile, na tym polega ta „gra” i dlatego jest tak wartościowa i piękna. Ale nawet przez chwilę nie myśl, żeby to wszystko rzucić, że jesteś beznadziejna. Przeciwnie, jesteś pełna nadziei i siły, to jest niesamowite. Wierzę w Ciebie, oby tak dalej! Pal licho, czy ktoś inny patrzy – myśl tylko o kolejnym kroku, tylko tyle, a zobaczysz, nawet się obejrzysz, a już będziesz przy mecie. Choć podobno całe nasze życie to taki maraton… Tak czy owak, oby był to piękny bieg 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here