5 typów kobiet, które można spotkać na siłowni

39

Od jakiegoś czasu postanowiłam regularnie trenować na siłowni. Zależało mi przede wszystkim na ćwiczeniach z obciążeniem i pomocy trenerów. Mam nadzieję, że do wakacji będzie widać jakieś efekty. Od swojej pierwszej wizyty obserwuję sobie podczas ćwiczeń panie, które również regularnie odwiedzają siłownie. Może wydaje się Wam to śmieszne, ale doszłam do wniosków, że na siłowni ( przynajmniej mojej ) można wyróżnić 5 typów kobiet.

1) Rowerowe maniaczki

Kobiety, które 5 razy w tygodniu odwiedzają siłownię i jeżdżą ślimaczym tempem na rowerku, a przy okazji czytają gazetę, albo po prostu przez 40 minut rozmawiają przez telefon. Każdego dnia ich trening wygląda dosłownie tak samo. Pomijając to, że nie ich wysiłek nie przekracza nawet 20 %. Nigdy nie widać na nich ani kropli potu, a inne maszyny, ciężary dla tych pań w ogóle nie istnieją.

2) Flirciary

Kobiety, które po rozgrzewce w salce aerobowej szybkim tempem udają się do stanowiska trenera, który ma tego dnia dyżur. Pięknie się uśmiechają, wypinają swoją klatkę piersiową. Każde powarzenie wykonane przy trenerze starają się wykonać jak najbardziej seksownie, a kiedy on się odwraca one za bardzo się nie przemęczają i odpuszczają serie ćwiczeń.

3) Strong woman

Uwielbiam obserwować ten typ kobiet. Jestem pod ogromnym wrażeniem ich siły. Mimo tego, że nie dążę do aż tak bardzo umięśnionej sylwetki jak mają takie panie, bardzo je podziwiam. Te kobiety potrafią na klatę wycisnąć więcej niż niejeden mężczyzna. Swoim zaangażowaniem i silą potrafią zaskoczyć niejednego trenera. Na każdym treningu dają z siebie wszystko.

4) „Wstydnisie”

Na mojej siłowni można również spotkać panie, które po prostu się wstydzą ćwiczyć. Wszystkie ćwiczenia wykonują tak, żeby w pobliżu nie znajdowała się żadna inna osoba. Towarzystwo trenera bardzo je peszy. Jak tylko widzą, że zbliża się on w ich stronę, od razu kończą swój trening i uciekają do szatni. Nigdy nie ćwiczą na macie w kąciku trenera.

5) Zakochane w sporcie

To są takie kobiety jak większość z nas. Każdy trening zaczynają z wielkim uśmiechem na twarzy. Starają się dać z siebie wszystko. Nie boją się pytać trenera o wskazówki.Pot nie jest dla nich czymś strasznym. Nie uciekają z siłowni po 30 minutach. Bardzo szybko uczą się wykonywać poprawnie ćwiczenia. Po treningu w szatni ” tryskają ” jeszcze większą energią i nie mogą doczekać się kolejnej wizyty na siłowni.

Tak jak wcześniej wspominałam, ten post ma charakter humorystyczny. Nikogo nie zamierzałam obrazić. Czy u Was na siłowni też można zaobserwować różne typy  kobiet? Jak często trenujecie na siłowni? U mnie to jest 4/5 razy w tygodni. Na mojej siłowni w czasie godzin otwarcia,zawsze na sali znajduje się trener, który dobiera każdej chętnej osobie ćwiczenia bez dodatkowych kosztów. U Was też tak jest? Ja pierwszy raz spotkałam się z taką atmosferą i powiem szczerze, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. 

Pozdrawiam,

Dominika

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułObalamy mity dotyczące jogi
Następny artykułLidl oferta BIEGANIE – 05.03.2015
Dominika
Młoda mama Lenki, zakręcona studentka, zakochana w sporcie i zdrowym odżywianiu. W wolnych chwilach zajmuję się blogowaniem. Zamierzam motywować Was do aktywnego trybu życia i udowodnić Wam, że można wszystko!!! Wystarczy tylko naprawdę tego chcieć.

39 KOMENTARZE

  1. Ja bym jeszcze dodała plotkary – siedzą na sprzętach zajmując je i nawet nie machną nogą ani ręką a buzie od gadania im się nie zamykają. Posiedzą, pogadają i do domu, a na fcb ogłaszają „siłka z rana zaliczona” ;-P

  2. Ja właśnie zamierzam wybrać się na siłownię bo treningi w domu to dla mnie za mało i obawiam się jedynie tego że właśnie nie będzie osoby która mi pomoże gdy nie będę wiedziała jak wykonać jakieś ćwiczenie :/ Na każdej siłowni jest taki trener który pomaga? W sumie nawet gdybym miała sama się wszystkiego uczyć to i tak nie odpuszczę 😀

  3. Wczoraj podczas ćwiczeń usłyszałam rozmowę dwóch paņ, jedna zastanawiała się co poćwiczyć, więc druga zaproponowała jej bieżnie na co pierwsza odparła: „nie, bo się za bardzo zmęczę”. 😀
    Co do ogólnego ćwiczenia na siłowni, to u mnie również ułożono mi plan w ramach karnetu. Na początku się wstydziłam tak między panami wyciskać ciężary, ale już mi przeszło. 😉

  4. Dominiko, a gdzie jest taka silownia?bo szczerze nie spotkalam sie nigdy z pomoca trenera nieodplatnie.Jesli gdzies w Opolu,to napisz ktora,a chetnie sie wybiore.Pozdrawiam;)

  5. Niewiem jak u ciebie ale u mnie dochodza jeszcze paniusie wytapetowane I wystrojone jak na wybieg I spaceruja tylko pomiedzy kolesiamy zeby to zwrocic na siebie uwage. I jeszcze jeden typ te ktore przychodza bez jakiej kolwiek wiedzy I wykonuja bardzo dobre cwoczenia ale technicznie wogole nie poprawnie I w tepie takim ze 5 minut I trening skonczony:)

  6. Tipsi, w Turcji nie flirtują 🙂 takich typowych strong woman też nie ma. Większość po prostu przychodzi się poruszać, ale bez lania potu. Panowie to co innego 😀
    Zastanawiałam się dziś czy możesz podać prawidłowy schemat oddychania podczas ćwiczeń na siłowni właśnie. Na co zwracać szczególną uwagę i jak robić przerwy między przechodzwniem z jednego miejsca na drugie. Jakieś „zakazane” łączenie ćwiczeń? Ile najlepiej czasu spędzać na siłowni dziennie/co drugi dzień?

    Podajesz sporo rad, ale większość dotyczy ćwiczeń wykonywanych na macie. Byłabym bardzo wdzięczna za taki siłowniowy post. A jeszcze jakbyś wrzuciła playliste dobrą to już w ogóle… 🙂

  7. Na naszej silowni obecnie jest trzech trenerow. Zawsze chetnie rozmawiaja lub podpowiedza jak cwiczyc. Jeden jest najfajniejszy, bo podchodzi sam . Poprawia mnie jak cos zle robie i podpowiedzial mi pare cwiczen ze sztanga i hantlami.

  8. Haha, ten wpis wywołał szeroki uśmiech na mojej twarzy 🙂 Ja się przyznam, że jeszcze nigdy nie byłam na siłowni, ale wszystko przede mną. Ja bym siebie uplasowała tak pomiędzy wstydnisią, a zakochaną w sporcie, ale myślę, że wraz z czasem i zakłopotanie by minęło.

  9. Zazdroszczę takiego trenera, od tygodnia chodzę na siłownie, ale niestety nie wykorzystuję tego w pełni – bieżnia, małe sztangi do ręki, na maszynach ćwiczyłam po obejrzeniu filmikach z youtube, ale nie wiem jak z ich poprawnością. A już tym bardziej jestem zagubiona jeśli chodzi o plan ćwiczeń.. Może mogłabyś w niedalekiej przyszłości coś takiego stworzyć dla początkujących dziewczyn? Gorąco pozdrawiam!

  10. Teraz chodzę już na drugą siłkę, ale i w tej pierwszej i w tej obecnej byłam jedyną dziewczyną ._.
    Ja chyba jestem typ ”zakochana w siłce” i ”próbująca udawać twardziela” 😀

  11. heh są jeszcze takie co chodzą z chłopakami i tylko patrzą jak ćwiczą, a same ledwo nogę podnoszą i ciągle na telefonie siedzą 😛 spotkałam też panią co czyta ksiażkę chodząc po bieżni przez 1h, ale standardem są laski co przychodzą poszwendają się, popatrzą na facetów i tyle

    cieszę się, że mam siłownię jaką mam bo trener to znajomy akurat, ustawił mi plan i dietę i zawsze pomaga, widzę jak doradza każdemu (zresztą jest ich dwóch tam takich) i co prawda na początku dziwnie się czułam, ale teraz to na mnie dziwnie patrzą jak unoszę kettle 12kg czy hantle 8kg 😛 pomału się oswoiłam 😉 jutro zmiana planu siłowego na hardcorowy jak to określił trener bo obecny za słaby dla mnie 🙂

  12. Tipsy! Uwielbiam czytać Twój blog. Śledzę go od poczatku tego roku i daje mi wielką motywację! Chodzę na siłownię dla kobiet od listopada, potem przestałam bo ciężka i długa choroba mnie złapała a potem miałam brak motywacji. Dzięki twoim radom znalazłam sile w sobie by znowu nad sobą pracować! Chodzę ma siłownie 4 razy w tygodniu plus basen w weekend i widze znaczne zmiany w moim ciele! Zaczęłam zdrowo sie odżywiać i przedewszystkim porzuciłam słodycze i fast-food. Raz na jakis czas pozwalam sobie na drobne grzeszki ale w umiarze! Dzieki wielkie! A co do postu to u mnie znajdują sie wszystkie oprócz flirciar no bo w koncu siłownia dla kobiet! Ja definitywnie należę do ostatniej grupy!! Buziaki!

  13. Jeszcze są tak zwane gwiazdy, ubrane w najnowszą kolekcję nike, a na zajęciach ledwo nogę podnoszą hahahah 🙂

  14. Droga Tipsi!

    Czy mogłabyś poradzić mi jakies strony badz moze masz ochote podzilic sie swoimi planami treningowymi na siłowni?
    Od jakiegos czasu rownież chodzę na siłownię i sama stworzyłam sobie plan ćwiczeń. Zawsze zaczynam od ćwiczenia areobowego (rower badz orbitrek) a następnie ćwiczę mięśnie nóg, rak badz brzucha. Kończę rozciąganiem (czasem je pomijam, ze względu na brak czasu :p ). Raz w tygodniu, badz raz na dwa tygodnie, robie trening obwodowy. Niestety, moja wyobraźnia sie nie powiększa i zaczyna troche wiać nudą. Brak różnorodność wsród ćwiczeń starałam sie zastąpić większym obciążeniem ale zaczynam miec wrazenie, ze mięśnie przyzwyczaiły sie do tych ćwiczeń. Maszyn rownież nie przybywa a trenera na siłowni nie ma ( osiedlowa siłownia). Na skontaktowanie sie z prywatnym trenerem nie mam ani czasu ani pieniędzy.
    Czy mogłabyś mi pomoc w jakis sposób? Gdzie moge znaleść jakies profesjonalne grafiki treningów?

  15. Jak mogłaś zapomnieć o tapeciarach! Mój ulubiony typ. Przeżyc trening z idealnym makijażem i fryzurą to jest coś.:)
    U mnie oprócz pań rowerkowych są tez panie tylko i wyłącznie chodzące na bieżni. I robią tylko to, i to z zawrotną prędkościa ok. 2 km/h:)
    Ja chodzę 3/4 razy w tygodniu. Trener jest zawsze. Przy pierwszym wejściu, gdy kupuje się karnet, po udzieleniu krótkiego „wywiadu” co chcesz osiagnać, jakie partie bardziej cie interesują, dostajesz kartkę z wyszczególnionymi maszynami, z których masz korzystać plus oprowadzenie, pokazanie jak wykonywac te ćwiczenia plus chwila obserwacji czy wszystko ok:)) Taki plan jest na miesiąc. Po tym miesiącu nowy wywiad co i jak i nowy plan. Wszystko w cenie 75 zł:)

    • Jaka to siłownia? :0 chciałabym zacząć chodzić bo do ćwiczen w domu nie umiem się zmusić 🙁 a tak czułabym się publicznie zobowiązana 😉 nie mogę się zdecydować gdzie iść. Polecacie jakieś "sieciówki" ??

  16. Chodzę na siłownię dopiero trzeci tydzień i faktycznie można zaobserwować takie zachowania. 🙂
    Sama na początku trochę się czułam skrępowana kiedy ćwicząc czułam, że wszyscy na mnie patrzą, ale stwierdziłam, że przecież nie przyszłam na siłownie po to żeby się chować po kątach.
    Oczywiście sama nie posiadam jakiejś ogromnej wiedzy na temat techniki, więc naprawdę gdyby ktoś podszedł do mnie i powiedział, że coś robię nie tak, to bardzo bym podziękowała.

    Na mojej siłowni też trenerzy układają plany gratis i do tego wymieniają je co 4 tygodnie :))

  17. U mnie też tak jest ;)poza tym siłownia to super sprawa najchętniej bym stamtąd nie wychodziła Ale mnóstwo obowiązków, wiadomo. U.mnie też trener, właściwie trenerka nie odpłatnie udziela wskazówek oraz prowadzi treningi crossfit. Ja mimo tego kocham solidny wycisk 😉 nie ważne gdzie czy na crossficie czy na stepie 😀

  18. Hej, chciałabym zapytać o dwie rzeczy:
    – Często bolą mnie plecy. Kark i odcinek piersiowy, ponieważ – niestety – notorycznie się garbię. Natomiast odcinek lędźwiowy ze względu na pogłębioną lordozę. Jakie ćwiczenia poleciłabyś na wzmocnienie mięśni pleców?
    – Które ćwiczenia na pośladki są najlepsze na ich górną część?

  19. Ja od tego tygodnia też zaczęłam chodzić na siłownię. Z wejścia powiedziałam, że potrzebuje pomocy bo nigdy nie byłam na siłowni. Trener sam podchodzi do mnie i mi doradza, obserwuje, pomaga. Jest to krępujące na początku ale trzeba się skupić na sobie. A co do tych typów kobiet to racja, zdążyłam już zaobserwować te zjawiska 😀

  20. Co do tapeciar – idziemy jutro z koleżankami na siłownię zaraz po pracy , nie będę specjalnie w pracy bawić się w zmywanie oczu tylko dlatego, ze idę na siłownię :p co innego gdyby to był basen . Ale nie mamy zamiaru się do nikogo mizdrzyć tylko dać sobie wycisk 😉

    • Ja jak idę po zajęciach, to też nie zmywam tuszu czy kredki 😀
      Ale nie poprawiam sobie makijażu podczas ćwiczeń, nie latam do łazienki, żeby sprawdzić jak wyglądam 🙂
      Także spokojnie 😀
      Tutaj chodzi o panie, które specjalnie na siłownię się malują 😀

  21. najbardziej uwielbiam flirciary. Pamiętam, jak po przeprowadzce zapisałam się do nowego klubu fitness, było tam kilka sal i nie wiedziałam w której z nich będą zajęcia, na które czekałam. Podeszłam do 2 dziewczyn, które stały koło bieżni w pięknych kolorowych, odprasowanych i oczywiście z najnowszych kolekcji strojach i pytam, czy tu będą jakieś tam zajęcia. Na co one na mnie spojrzały dziwnie i powiedziały, że one są tu tylko popatrzec… wtedy odwróciłam się i zobaczyłam facetów wyciskających na sztangach… i zrozumiałam dlaczego miały taki rozmarzony wzrok 😀

  22. No cóż, ja należę do grupy tych wstydzą cech się, moje ćwiczenia ograniczały się do bieżni i orbitreka. Ale potem szłam na fitness 😛 może gdybym chodziła z kimś znajomym, kto jest bardziej zaawansowany w treningu, zwalczyłabym swój strach i wstyd.. może kiedyś się uda.

  23. a ja wlasnie strasznie sie wstydze. ćwiczyć uwielbiam, moja najwiekszą miłością jest zumba ( jestem instruktorką, chociaz przy 2 kierunkach studiów i pracy na pełen etat w korpo niestety nie mam czasu, żeby regularnie ją prowadzić), ćwiczę min 3 razy w tygodniu, z hantlami, piłką, rollerem, ale wszystko w domu… na siłowni boję się wszystkiego dotykać, nie lubię na sobie wzroku innych osób kiedy ćwiczę, niestety nie potrafię tego zwalczyć, mimo że jako instruktorka wystawiam się na wzrok całej sali pań, ale to dla mnie co innego 😉 może gdybym się raz przełamała to już by jakoś poszło, ale chyba jeszcze nie chcę… 😉
    pozdrawiam

  24. Ja chodzę na siłownię 6 x w tygodniu. Przez pierwsze dwa miesiące przygotowywałam ciało na ćwiczenia i intensywne treningi, od połowy marca trenuję z rozpiską od trenera personalnego. Rozpiskę otrzymałam typowo pode mnie. 3 x w tyg mam brzuch, boczki i nogi, 2 x w tyg mam ramiona, barki, biceps, triceps, klatka a zawsze w soboty spalanie.
    Uwielbiam ćwiczyć i chodzić na siłownię. Poznałam tam fajnych ludzi, jest dużo śmiechu, zawsze można poprosić kogoś o pomoc – bynajmniej ja się tego nie wstydzę 😉

  25. A mistrzynie selfie? 😀

    Jak jeszcze chodziłam na siłownię (obecnie mam przerwę ze względu na zagrożoną ciążę), kiedyś robiłam rozgrzewkę na bieżni. Patrzę obok, dziewczyna ślimaczy się w tempie 4 km/h, wyciąga telefon, poprawia włosy, robi kilka selfie, wrzuca na fb/twittera/insta/whatever, kończy "trening" i idzie do szatni. (a zaczynała ćwiczenia razem ze mną, bo razem wychodziłyśmy z szatni – idealny makijaż, włosy, dlatego zwróciłam na nią uwagę 😛 )

  26. Jest też jeszcze jeden rodzaj kobiet, wchodzą na siłownie po rozgrzewce wchodzą do sali z tymi wszystkimi skomplikowanymi dla nich maszynami, nie wiedzą: jak, co, w jakiej kolejności, ile serii, zupełnie nic. Proszą trenera o pomoc ale on zajęty jest typem kobiet nr 1 więc w biegu dostają kartkę słysząc "proszę robić ćwiczenia tak jak rozpisane na kartce, a jak je się wykonuje pokazują obrazki na maszynie" po czym biedny typ kobiety bierze się do roboty. Robi wszystko jak kazali, robi to źle ale kogo to obchodzi najważniejsze ze wykupiła karnet. Byłam na 2 siłowniach w moim mieście i niestety w obu potraktowano mnie mniej więcej tak samo. Zrezygnowałam więc z luksusu jakim jest siłownia.
    Pozdrawiam

  27. Ja jestem jakoś pomiędzy 4 a 5 😉 uwielbiam ćwiczyć, ale czasami się peszę i wolę jak wokoło nie ma za dużo ludzi 🙂 może dlatego, że na siłowni ćwiczę od niedawna 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here