Brak efektów w trakcie odchudzania – Co może być tego przyczyną?

14
Woman's fingers measuring her belly fat

Trenujesz, zdrowo się odżywiasz, dajesz z siebie wszystko, a efektów jak nie było, tak nie ma?  Mimo wszystko ciągle wydaje Ci się, że dajesz z siebie 100%, a na wadze cały czas przybywają dodatkowe kilogramy? Mało tego, centymetr również nie pokazuje ujemnych centymetrów w obwodzie.  Musi być tego jakaś przyczyna i najczęściej leży ona po Waszej stronie. Niestety taka jest prawda. Oczywiście wiele chorób ma wpływ na naszą wagę i tutaj warto jest konsultować się z lekarzem. Jednak na podium znajdują się ludzkie (nasze) błędy, których my nie dostrzegamy.

Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie energetyczne w ciągu doby. Jest ono uzależnione od wielu czynników np. wagi, płci, pracy jaką wykonujemy. Nie chcę się powtarzać, dlatego wszystkie chętne osoby, odsyłam do starego artykułu, który w 100% jest poświęcony temu tematowi —>Jak obliczyć zapotrzebowanie kaloryczne? KLIK

Kiedy znamy już swoje zapotrzebowanie kaloryczne, powinniśmy odjąć od niego TYLKO 20%! Nie 50 czy 60 jak to niektórzy z Was robią! Jeżeli chcecie, żeby efekty odchudzania były widoczne, musice zapewnić organizmowi energię, którą wykorzysta do pracy i to jest własnie te 80%.

Ruch, ruch i jeszcze raz ruch! Wydaje nam się, że ruszamy się w ciągu doby naprawdę dużo, a po przeanalizowaniu okazuje się, że ćwiczymy nieregularnie. Wszędzie jeździmy samochodem i oszukujemy samych siebie, że 15 minutowy spacer i wejście po schodach na 4 piętro oraz nieregularne treningi zaliczają się do aktywnego trybu życia! Absolutnie tak nie jest.

Nie wierzycie? Spójrzcie na przykładową piramidę aktywności fizycznej. 

piramida

Zastanówcie się teraz ile razy dziennie zdarza Wam się coś podjadać Oczywiście, że nie podjadacie! Większość z Was może nawet nie pamiętać o tym. U koleżanki chwycicie ciasteczko do kawy, po pracy poczęstujecie się garścią słonych orzeszków, na koniec dnia wypijecie szklankę piwka, bo w końcu cały dzień macie czysty. Halo, halo! Niewinne dwa ciasteczka, orzeszki i paluszki jednak po przeliczeniu mają dosyć dużo kcla, dodatkowo posiadają cukier, sól i tłuszcze trans.

Jecie tylko zdrowo, pilnujecie wszystkiego, a mimo wszystko ciągle waga stoi? Zapamiętajcie jedno słowo- UMIAR! Pozwólcie sobie czasami na jakiś cheat meal – raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie. Taki mały szok dla organizmu bywa przydatny. Nie wiecie jak zaplanować cheat meal? Odsyłam Was tutaj ===> klik

Pocimy się jak świnie na siłowni, w domu czy w parku i ciągle centymetry stoją. Karygodnym błędem jest katowanie się brzuszkami, przysiadami, jeżeli chcemy zrzucić tłuszczyk. Dziewczyny, to nic nie da. No może przyniesie jakieś efekty. Musicie ruszyć do przodu. Stanie w miejscu Wam nie pomoże. Zacznijcie biegać, jeździć na rowerze, trenujcie z obciążeniem. Nie oszukujcie się, że 30 brzuchów, 20 przysiadów dzień w dzień przyniosą wymarzone efekty. To samo dotyczy się robienia cały czas tego samego treningu! Urozmaicenie, to podstawa!

Pamiętajcie jeszcze o jednym! Róbcie sobie zdjęcia! Czasami efekty są naprawdę nie do zauważenia na wadze czy w centymetrach, a na zdjęciu można je zaobserwować.

Wiecie co jest kluczem do sukcesu? UMIAR! We wszystkim musicie go zachować i gwarantuję Wam, że efekty Waszej pracy zostaną zauważone rzez Was i inne osoby. Odżywiajcie się zdrowo, trenujcie i wszystko róbcie z UMIAREM!

Dajcie znać jakie Wy popełniałyście lub popełniacie błędy? U mnie był problem z tym nieszczęsnym podjadaniem. Byłam przekonana, że tego nie robię. Któregoś dnia spisałam wszystko co jadłam, nawet w najmniejszej ilości i dopiero zdałam sobie sprawę, że te małe grzeszki, to 200 kcal. 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

14 KOMENTARZE

  1. Ja miałam ten sam problem co Ty. Podjadałam i nie spodziewałam się, że aż tyle 😀 Mama mi to uświadomiła, jak mnie podsumowała ile podjadłam w ciągu dnia 😀 No i oczywiście nie jadłam śniadania!

  2. Ja kiedyś byłam taka naiwna, że robiłam właśnie jeden trening cały czas i nie było efektów. Na szczęście w końcu obudziłam się w odpowiednim czasie.

  3. Bardzo dobry post. Pomocny wielu osobom. Ja mogę sobie zarzucić za mało aktywności – trenuję nieregularnie i wszędzie tak jak napisałaś jeżdżę autem. Ale pracuję nad tym. Trzymajcie kciuki, żeby się udało.

  4. Wielkie dzięki za ten post ! ćwiczę 6 razy w tygodniu z dobrą dietą a wszystko stoi w miejscu. Faktycznie mam siedzący tryb życia mimo spędzania 2 godz na siłowni niemal codziennie. Zauważyłam to dopiero po tym wpisie 😀 Czas to zmienić od teraz !

  5. Hej
    potrzebuje rady, pomocy
    mam 17 prawie 18 lat waze mniej wiecej 52/53 kg i mam ok 170 wzrostu mowie okolo bo dawno nie sprawdzalam tych liczb 😉
    ile powinnam jesc dziennie kcal wychodzi ze najmniej ok 1400 a najwiecej z -20% ponad 1900 czy jesli bede jesc codzinnie ok 1860 bedzie ok ?
    pozdrawiam

    • przy twoim wzroście ważysz za mało! i nie mów że się wymądrzam, i przynudzam bo mam przykład z własnego otoczenia. dziewczyna mimo tego że była szczupła dalej katowała się treningami, niejedzeniem itd. po dłuższym czasie wpędziła się w bulimię, a to już nie są żarty. rozumiem jeśli chcesz zrobić rzeźbę, ale przy twoim wzroście chudnąć już zdecydowanie nie powinnaś!

      • To jak myslisz co powinnam zrobic? Powiedzmy ze osiagnelam cel z redukcji jak mamteraz „wskoczyc” na wyzsza wage zeby wyrobic miesnie, nie przytyc i nie miec efektu jojo (zwiekszyc dzienne zapotrzebowanie na kcal)? dorzucam co tydz 100 kcal ale nw czy to nie za szybko.

  6. Czesc dziewczyny. Ja mam trochę inny problem. Od jakiegoś czasu ćwiczę, staram sie minimum 3 razy w tygodniu. Czasem udaje mi sie 5 razy w tygodniu, czasem ze względu na brak czasu trenuje tylko dw straży w tygodniu. Od kiedy zaczęłam ćwiczyć, zauważyłam jakby pogorszenie kondycji. Przez początkowy okres czasu potrafiłam zrobic prawie 15 minut cardio Mel B, jednak teraz czasem nie jestem w stanie zrobic nawet 5 minut. I to nawet nie tylko pod względem kondycyjnym. Problem mam także z brakiem siły na wykonywanie ćwiczeń. Czy wiecie, co moze byc przyczyna? Proszę, pomóżcie. Pozdrawiam.

  7. Witam wszystkich,

    ja rozpoczynam swoją przygodę ze zdrowym trybem życia, ciężko jest tak samej wszystko ogarnąć eh.
    Bardzo pomagają mi takie artykuły jak Twój, który jest bardzo fajną sprawą.
    Mam nadzieję, że i mój blog ( http://dwarozmiarymniej.blogspot.com )będzie inspirował innych tak jak Twój 🙂
    pzdr serdecznie

  8. A ja , ćwiczę już któryś rok 2/3 i bez rezultatów fakt ćwiczę kiedy chce (czyli nie regularnie czasami zaliczkę cały tydzień bez przerw czasami wcale parę tygodni ) no i jem co chce (czyli wszystko słodycze , fast foody i normalne jedzenie staram się zachować zdrowy rozsądek Ale chyba po drodze bo zgubiłam ), zima przybywa tłuszczyku, latem ubywa. Ogólnie moja waga stoi w miejscu .
    Raz schudłam i czułam się świetnie Ale przez nie jedzenie bądź znikome jedzenie to wszystko co ubyło poleciało w dół dosłownie piersi brzuch obwisly ble…. A teraz ćwiczę znów bez diety i nic, , mam 30 lat i zero motywacji . Ćwicząc a nie trzymając diety bądź racjonalnego żywienia Doprowadziły do tego że moje mięśnie urosły wypychajac tłuszcz do wieszku przez co w niektórych partiach ciała wyglądam jak bym była grubsza😞 i czytam ,czytam te artykuły które są świetne tylko trudno je w życie wprowadzić .

  9. Ja ćwiczę od 5 lat treningi chodakowskiej + silownia cwiczenia 5-6 razy w tygoniu +dieta i efektow brak, sa jedynie minimalne. Chce schudnać okolo 5 kg ale jest strasznie ciężko. Słyszałam że łatwiej schudnąć jest 25 kg niż 5

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here