Jazda na rowerze ma wiele zalet. Przede wszystkim możemy miło spędzić czas na świeżym powietrzu i przy okazji popracować nad swoją sylwetką. W dzieciństwie dzień bez jazdy na rowerze, był dniem straconym. Trzeba wrócić do tych czasów! Jazda na rowerze jest bardzo dobrym treningiem aerobowym, który spala nasz nieszczęsny tłuszczyk.

1) Dbasz o środowisko

Jeżdżąc na rowerze np: do pracy dbamy o środowisko w którym żyjemy, nie zanieczyszczamy go spalinami. Rower jest bardzo mobilnym środkiem transportu. Dzięki niemu możemy ominąć wielkie poranne korki i zaoszczędzić cenny czas.

2) Oszczędzasz pieniądze

Zakup roweru to koszt od 500 zł nawet do kliku tysięcy. Jeżeli zdecydujesz się jeździć na rowerze, a samochód zostawić w garażu, miesięcznie uda Ci się zaoszczędzić naprawdę niezłą sumę, którą możesz przeznaczyć np: na spełnienie swoich marzeń. W końcu konserwacja roweru jest znacznie tańsza od paliwa, dbania o samochód i opłacania różnych ubezpieczeń.

3) Mocny kręgosłup

Jeżeli chcesz wzmocnić mięśnie pleców, które podtrzymują dolny, lędźwiowy odcinek kręgosłupa, zacznij jeździć na rowerze. Pamiętaj jednak o prawidłowym ustawieniu siodełka oraz kierownicy. Zbyt mocno wyprostowana sylwetka powoduje nadwyrężenie i zmęczenie kręgosłupa.

4) Seksi nogi, jędrne pośladki

Podczas jazdy na rowerze najbardziej pracują łydki. W ruchu są również mięśnie pośladków oraz ud. Podczas wjeżdżania pod górkę, kiedy podnosisz kierownicę, pracują również ręce i mięśnie klatki piersiowej. Jeżeli zdecydujesz się na taką aktywność fizyczną i w ciągu tygodnia pokonasz na rowerze ok. 90 km, uda ci się w szybki sposób wzmocnić mięśnie, pozbyć się tkanki tłuszczowej z bioder i ud.

5) Zdrowe serce

Podczas jazdy na rowerze ” fundujemy ” naszemu sercu wspaniały trening. Zmuszamy do wydajniejszej pracy układ krążenia. Dzięki temu chronimy go przed nadciśnieniem, a serce przed wieloma chorobami, dotleniamy również narządy wewnętrzne.

6) Żylakom mówimy nie!

Jazda na rowerze pobudza krążenie krwi, dzięki temu chroni przed miażdżycą i obniża poziom cholesterolu. Wspomaga przepływ krwi w łydkach, co zapobiega powstawaniu zakrzepów w żyłach, zapobiega powstawaniu żylaków.

Podsumowując …

Jazda na rowerze ma same plusy! Podczas takiego treningu łączymy miłe z pożytecznym.  Jeżdżąc na rowerze robimy również coś dobrego dla środowiska. Nie zapominamy również o swojej sylwetce ;).

Pamiętajcie, że przed przystąpieniem do jazdy na rowerze trzeba przeprowadzić krótką rozgrzewkę. Nie można również zapomnieć o rozciąganiu na koniec. Nie chcemy mieć mocno rozbudowanych łydek, prawda? 🙂 Jesteście dorosłymi Kobietami, dlatego nie będę wspominała Wam o kasku ;).

Jak często jeździcie na rowerze? Ja niestety bardzo rzadko, a właściwie to już zapomniałam o tej aktywności fizycznej. Kiedyś uwielbiałam rower! Muszę to zmienić 🙂 Ale najpierw muszę kupić jakiś fajny, nowy rower :). Bo mój niestety nie zmienił razem ze mną miesjca zamieszkania ;). Polecacie coś ciekawego ?

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

Podobny post: 6 powodów dla których warto jeździć na rolkach

36 KOMENTARZE

  1. uwielbiam jazde rowerem jak tylko jest ładna pogoda to do przedszkola,po zakupy i kiedy tylko mam możliwość przesiadam sie na rower 🙂 moje 2 małe córcie też wolą tak jeżdzić 🙂 do tego dobre dla zdrowia wiec same plusy :))))

  2. Uwielbiam jeździć rowerem! 🙂 Kiedy tylko jest możliwość, wsiadam i jadę. Nie są to jakieś dalekie trasy, ale to bez znaczenia. Jeżdżę, bo lubię 🙂

  3. Niemalże codziennie jezdze do pracy na rowerze, 3.5 km w jedną strone, co daje ok 30 km na tydzień. Niby nie wiele, no ale zawsze to trochę ruchu. Jestem zadowolona z efektów. Nie są spektakularne ale ciało staje się bardziej jędrne i wyrzeźbione. Wszystkim polecam tego typu ruch. Jak mam czas i ochote to jeszcze wieczorem lub w weekend jade na pare kilometrów. Max 20km.

  4. Witajcie, właśnie dzięki rowerowi mam ładnie wyrzeźbione i umięśnione łydki, gorzej z udami i boczkami oraz sadłem, którego ciężko się pozbyć 🙁

  5. Kocham rower! Codziennie pokonuję łącznie 12 km jeżdżąc do szkoły i z powrotem, i dzięki temu zaoszczędzam nie tylko na migawce, ale też na czasie! Tramwajem w jedną stronę jechałam około 30-35 minut, a rowerem co najmniej 10 minut mniej. To też świetny sposób na przygotowanie do całego dnia lekcji (dotlenienie mózgu) i aktywny odpoczynek po szkole (endorfiny, wiadomo ;)), nie wspominając o satysfakcji podczas mijania tych ogromnych korków w godzinach szczytu :). Po drodze mam dwa podjazdy, i po niedługim czasie poczułam jak moja kondycja staje się lepsza. Więc polecam wszystkim, nie ma lepszego sposobu na poruszanie się po mieście! 😀

  6. Ja dziś odebrałam swój z serwisu, mam KTM-a. Przejechałam do domu 13 km niestety w jeansach i obtarlam sobie to i owo ;( planuje jeździć 3 razy w tyg do przedszkola zawozic dzieci (mam przyczepkę, ale dwójka dzieciaków jest za ciężka) wiec muszę dokupić jeszcze fotelik synkowi i mogę śmigać 🙂 do przedszkola mam jakieś 14 km wiec robiłbym 28 km dziennie, chyba nie tak zle 🙂

  7. Ojjj tak rower uwielbiam,codziennie jeżdze do pracy ponad 30km w obie strony… co tygodniowo daje ok 150 km a zdarza sie i wiecej bo rowerem przemieszczam sie wszedzie 🙂 🙂

  8. od jakiegos czasu przegladam Twojego bloga i uwazam ze jest swietny ! Z wielu porad juz skorzystalam i napewno skorzystam jeszcze nie raz 🙂 cwicze systematycznie juz prawie od roku, zaczynalam z Ewa Chodakowska.. na chwile obecna mieszam rozne treningi, jezeli chcecie zobaczyc moje efekty zapraszam na moj instagram: http://instagram.com/rubygoldworthy co prawda dopiero otworzylam tam konto, natomiast mam zamiar przedstawiac tam rozne formy mojej aktywnosci fizycznej, tak ze jezeli macie ochote dziewczyny to zapraszam, bedziemy sie razem wspierac i dopingowac 🙂 pozdrawiam !!

  9. Oh, rower to mój jedyny trening, nie robię nic po za nim, no może jedynie absy, polecam ci rowery marki Kross, ja mam górski, złoty, są świetne.

  10. Ja na rowerze jeżdżę zawsze ze względu na to, że nie mam samochodu. Zdziwienie ludzi, że zawsze jeżdżę na dwóch kółkach – bezcenne. Czy to na zakupy, czy to zawieźć 15 książek – nie ma problemu. Albo bagażnik z przodu, albo założyć plecak i większość rzeczy da się zrobić. Dojazd wszędzie jest o niebo krótszy, bo jeżdżąc osiedlowymi chodnikami omija się wszystkie korki, a frajda z jazdy ze stromego kawałka jest niesamowita!

  11. ja rower stacjonarny, bo mogę poduszkę na siodełko położyć ;D
    Niestety bardzo szybko boli i cierpnie mi tyłek po jeździe rowerem (mam duże siodełko i żelową nakładkę nawet), w domu natomiast na stacjonarnym to jeździłam codziennie po 20 km (1h). nogi mam niezle, bo przy mojej dużej wadze (98kg) nie mam cellulitu oraz nalanych ud.

  12. Tipsi a moze post o suplementacji dla dla kobiet które chcą niewielką tkankę tłuszczową zamienić w mięśnie? 🙂 Jestem w miare szczupłą osobą, przydałoby się zrzucić jeszcze jakieś 2-3 kg. Najbardziej jednak zależy mi na ładnej budowie ciała. Ćwiczę żeby ciało się umięśniło ale bardzo powoli to idzie. Dodałam do treningów ciężary i jest poprawa ale myślę, że odpowiednia suplementacja wzmocniła by efekt. Mogłabyś poświęcić post temu tematowi? Myśle, ze zainteresowałby wiele kobiet 🙂 Pozdrawiam!

  13. Chcę sobie przywieźć swój rower właśnie, jadę na święta więc juz uprzedziłam wszystkim że go zabieram.

    Bo chcę do pracy nim jeździć – zima, nie zima, nie oszukujmy się, zima w Polsce na obecne lata nie jest taka straszna by się rowerem nie dało jeździć, tym bardziej w mieście, gdzie zwykle śnieg jest rozpuszczony i rozjechany, czyli nie jest ślisko.

    Właśnie- o co chodzi z tymi nierozbudowanymi łydkami? Czy jak będę się rozciągać po jeździe to nie spowoduje to rozbudowania mięśni u nóg? Ile czasu trzeba się rozciągać?

    M.

  14. Hej! Od czerwca tego roku rower stał się moim jedynym środkiem lokomocji. A że mieszkam poza miastem, to dojazd w jedną stronę do szkoły to 20km ( godzina drogi). Co daje dziennie co najmniej 40 km (czasem więcej, gdy mam czas lub jadę gdzieś jeszcze). Jednak mimo pokonywania ok 200km tygodniowo nie schudłam praktycznie nic. Kondycja , owszem, uległa polepszeniu, jednak sylwetka za bardzo się nie zmieniła (urosły mi tylko łydki i uda 😉 ).
    Ma ktoś pomysł co jest ze mną nie tak…? 🙂

  15. hej, mogłabym prosic o plan na brzuch nogi i posladki ? 😉 bo sama nie umiem sobie ulozyc planu, dopasowanego do mnie , nie mam zbyt duzo czasu 🙂

  16. Ja codziennie przejeżdżam 60 km w obie strony, do pracy i z powrotem. Uwielbiam jeździć na rowerze od kiedy pamiętam. Mam nadzieję ze dzięki temu nie tylko zaoszczędzę pieniądze ale i zadbam o zdrowie no i schudnę bo mam tego dużo 🙂

  17. Hej Tipsi i dziewczyny! Mam pytanko i OGROMNĄ PROŚBĘ o odpowiedź. Mój PROBLEM to łydy, nie znoszę ich i walczę na milion sposobów…ale guzik. No więc czy rower rozwija mięśnie łydek ( tego się boję) a czy raczje bardziej spala tłuszcz? I co z tą bułą nad kolanem?

    Jeśli ktoś rozwiązał swój problem z łydkami to bardzo proszę o kontakt. Będę BAAARDZO WDZIĘCZNA!
    Pozdrawiam, buziaki 🙂

  18. Nie wyobrażam sobie innego sposobu poruszania się po mieście niż rower! Komunikacja miejsca potrafi we mnie obudzić Hulka. Tramwaje i autobusy jeżdżą jak chcą, a czasem nie jeżdżą wcale. No i te zapachy latem… Korki we Wrocławiu są tak masakryczne, że poruszanie się po mieście samochodem jest praktycznie awykonalne nie wspominając już o szkodzie dla środowiska i cenach paliwa. Jeżdżąc rowerem trenuję, jestem wszędzie szybciej no i oczywiście świeże powietrze, endorfiny, dobry humor, dotleniony mózg, ekologia… same plusy!
    Minusem jest to, że rowery kradną. I to często. Dlatego nie kupiłam sobie jakiegoś pięknego drogiego tylko lekki złom, który sama "wyremontowałam" i muszę przyznać, że sprawiło mi to niesamowitą radochę! Chociaż absurdem jest to, że moje zapięcie kosztowało więcej niż sam rower 😀

  19. cóż, mój rekord jeśli chodzi o najdłuższy dystans przejechany jednego dnia wynosi krągłe 77 kilometrów. jeżdżenie rowerem uspokaja, daje wiele radości i utrzymuje w formie! to zdecydowanie moja ulubiona forma aktywności 🙂

  20. mieszkam w Holandii, tu wszyscy przemieszczaja sie na rowerze.. Ja do szkoly codziennie 26km jezdze.. moj rekord to 85km w jeden dzien. Jak ladna jest pogoda to na wygodnym rowerze sie kilometrow praktycznie nie odczuwa a miesnie pracuja ????????????

  21. codziennie pokonuje ok 20 km w jedna strone do pracy i potem 20 km do domu. Tak przez 5 dni w tygodniu.
    Po roku mogé stwierdzi, ze jazda na rowerze to nic innego jak tylko przyjemnosc.
    Urosly mi lydki, zadnego tluszczyku sie nie pozbylam, rozrosly mi sie uda i wypuklily miesnie. Ale bez jakilkolwiek piorunujacych wynikow.
    Po roku jezdzenia na rowerze, na pewno zmienil mi sie czas pokonywania tego dystansu z 1,5 h do 30/45 min

  22. Hej tipsi. A mamm pytanie odnośnie rowerka stacjonarnego w domu. Jak powinnam jezdzic, na jakim obciazeniu i ile czasu zeby pozbyc sie cm z ud. Dodam ze oczywiscie trzymam diete i staram sie cwiczyc z roznymi filmikami ale chcialabym skupic sie jeszcze na tych udach mocniej, szczegolnie ze posiadam sprzęt jakim jest rowerek 🙂 pozdrawiam 🙂

  23. ostatnio byłam u pani doktor po receptę na środki przeciwbólowe ( mam dyskopatie lędźwiową) i gdy jej powiedziałam, że na siłowni jeżdżę na rowerze, stwierdziła, że sobie tym szkodzę na kręgosłup… także, do tej pani już nie wrócę 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.