Moje Drogie Panie, jak Wam idzie sylwestrowe wyzwanie? Mam nadzieję, że żadna z Was nie zrezygnowała! Uwierzcie, warto powalczyć o efekty. W komentarzach często przewijała się opinia, że treningi są ciężkie. Ekhem … a czy ja gdzieś mówiłam, że będzie łatwo? Kobietki, dajcie z siebie wszystko! Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że każdego czasem dopada zniechęcenie. To jest zupełnie normalna sprawa! Powiem więcej, spadki chęci i motywacji zdarzają się nawet tym najbardziej zaawansowanym! Pytanie tylko – jak sobie z tym poradzić? Spokojnie, jako, że ostatnio jestem bardzo w temacie, już podpowiadam.

Dziewczyny, w pierwszej kolejności zawsze warto zastanowić się nad przyczyną spadku motywacji. Powiem Wam szczerze, ja sama przechodzę ostatnio dość spory kryzys. Za winowajców uznałam jesienną pogodę, nawał obowiązków ale przede wszystkim … zmianę miejsca treningów! Mój ukochany fitness club musiałam zmienić na siłownie ( przyczyny lokalizacyjne) i uwierzcie mi, bardzo tęsknie za tamtym clubem! Z racji tego moja motywacja do ćwiczeń na siłowni bardzo spada. Jednak uznałam, że tak być to nie będzie i odkopałam kilka sprawdzonych sposobów na spadki motywacji. Rzecz jasna wszystkim się z Wami podzielę!

Sprawdź ofertę
Kiedy chęci do treningów spadają spokojnie możesz potraktować to jako sygnał do podjęcia zmian. Poważnie. Jeżeli ćwiczysz w domu zmień playlistę, trenerkę czy płytę. Czasem wystarczy nawet zmiana pomieszczenia, w którym ćwiczysz! A może warto wyjść z domu? Pamiętajcie, że trening na powietrzu o tej porze roku to nie jest abstrakcja! Wystarczy odpowiednio się do niego przygotować. Jeżeli zaś ćwiczysz na siłowni zwróc uwagę na ofertę zajęć zorganizowanych. Wbrew niektórym opinią, to również jest dobry trening! Oczywiście fajnie byłoby zainwestować w treningi z trenerem personalnym. Jeżeli możesz sobie na to pozwolić – zachęcam. Nie ma nic bardziej motywującego niż taki „kat” pilnujący Cię na każdym kroku.

Zmień … muzykę!
Banalne, prawda? A nawet nie wiesz jak wiele możesz w ten sposób zyskać. Często wykonując standardowy trening, który dobrze znam mogę pozwolić sobie na „odpłynięcie” we własne myśli. Z pewnością znasz to uczucie! Spróbuj podczas treningu skupić swoje myśli na muzyce. Warto „wypróbować” inny gatunek bądź wykonawcę. A może uda Ci się w ten sposób znaleźć swoich nowych ulubieńców? Uwierzcie mi, taka stosunkowo niewielka zmiana może diametralnie zmienić Twoje nastawienie do treningów. Nawet jeżeli okaże się, że zaczynasz ćwiczyć dla muzyki bardziej niż dla samego wysiłku, to co z tego? Chodzi o to, żeby działało!

Zasada 5 minut
Bardzo możliwe, że już o niej słyszałście. Kiedy naprawdę nie masz ochoty na trening ustal sama ze sobą, ze poćwiczysz tylko 5 minut. Tylko tyle, to przecież niewiele, jeszcze żaden wysiłek. Okazuję się, że większość osób po obiecanych 5 minutach decyduję na dalsze wykonywanie danej czynności. Istnieje więc ogromna szansa, że z tych 5 minut bardzo szybko wyjdzie Ci 45. Warto spróbować takiego podejścia do tematu! Psst! U mnie sprawdza się ZAWSZE.

Wmów sobie, że Ci się chce
Ja wiem, brzmi idiotycznie. I aż strach co sobie o mnie pomyślicie, kiedy przeczytacie do końca. Zanim jednak zaczniecie oceniać, spróbujcie! Chodzi o to, byś spróbowała przekonać sama siebie, że jesteś bardzo zmotywowana, gotowa do działania i generalnie pozytywnie nastawiona! Same wiecie jak to jest, jeżeli wystarczająco mocno wmawiasz sobie, że jest w porządku, to zaczyna tak być. Kłamstwo powtarzane wystarczająco długo staje się prawdą. W tym wypadku efekt jest pozytywny! Brzmi kosmicznie, ale działa.

Teraz już nie macie wyjścia. Po prostu musicie zabierać się do roboty! Każdy ma czasem gorsze dni i nie ukrywam, nieraz najlepsze co możecie zrobić to po prostu odpuścić. Jednak nie warto z powodu chwilowego zastoju rezygnować z większych celów. Jeżeli bardzo będziecie chciały to z pewnością znajdziecie sposób, by pokonać zniechęcenie. Mam nadzieję, że moje wskazówki Wam w tym pomogą.

Dziewczyny, tradycyjnie już, liczę na falę komentarzy z Waszymi sposobami na radzenie sobie ze spadkiem chęci do ćwiczeń! Podzielcie się swoimi sposobami. Czy Was też dopadło jesienne zniechęcenie? Dajcie nam znać.

Pozdrawiam,

Martyna

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

6 KOMENTARZE

  1. 🙂 fajny artykul, niestety brak motywacji jest baaaardzo czesty i rzeczywiscie zmiana muzyki moze tu pomoc, bo czesto to wlasnie znudzenie sie muzyka albo wlasnie te same video na youtubie ciagle powtarzanie tego samego zaczyna nudzic i nie chce sie wracac. 🙂 Poodzenia Tobie, wszystkim nam, aby do wiosny 🙂

  2. Sylwestrowe wyzwanie jest super! 😀 cały czas w nim trwam, dzięki temu jestem bardziej zorganizowana, bo studiując i pracując muszę znaleźć chwilkę na trening, więc przy okazji zaplanuję co zjem, kiedy poćwiczę, ogarnę uczelnie i zaliczę 8 godzin w pracy 😉 dodatkowo mój chłopak jest ogromną motywacją, bo kiedy mówię, że mi się nie chcę, zawsze odpowiada, daj spokój, jasne, że Ci się chce i w sumie ma rację 😁

  3. Praktykuje punkt 3 i 4 i o dziwo zawsze gdy mi się nie chce jakoś udaje mi wstać z kanapy i poćwiczyć. Nie ważne czy 5 minut czy 25, ale ćwiczę. I niestety, ale już nie motywują mnie żadne zdjęcia szczupłych ciał czy też mądre teksty. Jestem na takim etapie, że dyscyplina zaczyna wchodzić w grę. Wiem, że jeżeli nie poćwiczę to będę się źle czuła i będą dręczyć mnie wyrzuty sumienia, więc jeżeli naprawdę nie muszę zrobić sobie wolnego to nie robię. Wymagam od siebie i chyba tylko to mnie pcha do przodu! A w nagrodę mam niesamowite samopoczucie po treningu. I to wynagradza mi te pierwsze pięć minut w których mam ochotę dać sobie ze wszystkim spokój. 🙂

  4. Witam
    A ja będę wdzięczna za rady w odchudzaniu lub walce o utrzymaniu figury dla kobiet nieco starszych w okresie menopauzy, gdy waga ani drgnie lub z wielkim trudem schodzi w dół (wiadomo z jakich powodów) 🙂 Dziękuję

  5. Daję radę pòki co:-) Muszę powiedzieć, że treningi z wyzwania są dla mnie ogromnym motywatorem w te jesienne dni! Mąż mòj oraz piesek pomagają dzielnie, żebym nie straciła zapału:-)

  6. Zasada 5 min genialna! Banalna, ale skuteczna. Że też wcześniej o tym nie pomyślałam 😀 Nawet jak mam mniejszą motywację do działania, to po 5 min stwierdzam, że więcej czasu poświęciłam na przygotowanie się do treningu i 5 min ćwiczeń jest zwyczajnie nieopłacalne, wtedy wydłużam o kolejnych 5 min, i znów 5 min… 🙂 Działa też ulubiona muzyka, teledyski, lub po prostu seriale i filmy w tle. Czytam bloga już bardzo długo. Gratuluję udanego pisania i własnych sukcesów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.