Z własnego doświadczenia wiem jak ciężko wybrać się pierwszy raz na siłownie. Bałam się, że będę oceniania, że nie będę umiała się tam odnaleźć i że na miejscu spotkam same wysportowane seks bomby i świetnie umięśnionych kolesi, którzy będą patrzeć na mnie z politowaniem. Jak dobrze, że 5 lat temu jednak przemogłam się i wykonałam pierwsze kroki w kierunku siłowni, co pozwoliło mi zobaczyć jak bardzo się myliłam . Przygotowałam dla Was kilka porad, które mam nadzieję zachęcą Was do wybrania się do fitness clubu 😉 Zobaczcie jak zacząć trenować.

  1. Nie bójcie się opinii innych.

Na siłowni można spotkać osoby o przeróżnym wyglądzie. Owszem zdarzają się osoby bardzo wysportowane o idealnie wyrzeźbionej sylwetce, jednak większość osób to te dopiero dążące do takiej formy. Pomyśl jednak jeżeli nie wstyd Ci wcinać hot doga albo kebaba w miejscu publicznym, to dlaczego ma Ci być wstyd wybrać się ze swoimi nadprogramowymi kilogramami na siłownie?

Warto pamiętać, że siłownia nie jest dostępna tylko dla młodych, nie jednokrotnie spotykałam się także z ćwiczącymi w wieku późno emerytalnym, nikt nie patrzył na nich z dezaprobatą, jak już to z pełnym podziwem, że w tym wieku jeszcze im się chce. Przypomina mi się jak około rok temu spotkałam na siłowni kobietkę w wieku około 70 lat, biegła na bieżni w samym staniku sportowym i szortach i choć przyznam zszokowało mnie to trochę, bo sama chociaż jestem około 50 lat młodsza nie wybrałabym się w samym staniku na siłownie, to byłam pełna podziwu jak w tym wieku można zachować fit ciało !

  1. Nie bójcie się pytać!

Praktycznie na każdej siłowni zatrudnieni są trenerzy, nie są tam jedynie po to aby ładnie wyglądać i zachęcać do wejścia, ale przede wszystkim po to, aby służyć dobrą radą. Nie bój się podejść i zapytać jakie ćwiczenia powinnaś wykonywać na partie które są Twoją największą zmorą.

Przy pierwszej wizycie na siłowni, lub przed nią, warto zorientować się także czy dany klub fitness oferuje jakieś zajęcia zorganizowane, jest to fajna opcja, szczególnie dla początkujących, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić na siłowni. Nie obawiaj się, że nie podołasz, możesz przerwać ćwiczenia w każdej chwili i zrobić sobie odpoczynek, gwarantuje, że nikt Cię za to nie potępi. Pamiętaj, najważniejsze żeby posuwać się do przodu, nie ważne jak dużymi krokami.

3. Podszkol się przed.

Jeśli w dalszym ciągu obawiasz się, że nie będziesz wiedziała jak ćwiczyć na siłowni, a wiesz, że nie będziesz miała odwagi spytać trenera,  skorzystaj wcześniej z Youtube, jest tam mnóstwo filmików które pokazują jak pracować na danej maszynie np. tutaj Klik

4. Mów na Ty.

Jedną z moich ulubionych zasad na siłowni jest brak tytułów. Do wszystkich mówimy na „TY” co znacznie ułatwia komunikację i pozwala pozbyć się niepotrzebnych barier. Śmiało możesz także, zapytać nowo poznanych znajomych o rady odnośnie ćwiczeń.

5. Co ze sobą zabrać ?

Nie zapomnij o wygodnym stroju, nie musi on być wcale markowy, uwierz mi mało kto zwraca tam uwagę na to w co jesteś ubrana, najważniejsze żebyś czuła się komfortowo i nie musiała się co chwile poprawiać, bo to wybije Cię z rytmu ćwiczeń. Wygodne buty także są nieodzownym elementem stroju . Zadbaj także o to aby Twoje piersi były jak najbardziej podtrzymywane przez stanik sportowy, polecam staniki sportowe z tego względu, że istnieje znacznie mniejsze prawdopodobieństwo, że stanik Cię obetrze lub, że Twoje piersi będą przeżywały trzęsienie ziemi podczas biegów i podskoków. Jeśli nie możesz sobie pozwolić na stanik jednej z wiodących firm sportowych, polecam Ci staniki z Lidla ( zresztą cała kolekcja sportowa Lidla jest godna polecenia ), całkiem dobrze podtrzymują nawet duży biust. Koniecznie zabierz ze sobą ręcznik, butelkę wody, małą kłódkę ( nie zawsze są w szatniach) oraz słuchawki i telefon z ulubioną playlistą, jeśli tak jak ja masz swoją ukochaną motywującą muzykę . Tak po za tym zdradzę Ci mój patent na 40 minutowe nudne kardio – ulubione seriale , na które w ciągu dnia nie ma czasu, włączam je na telefonie i nagle 40 minut przelatuje w mgnieniu oka .

6.Nie wysilaj się na makijaż.

Jeśli czujesz się bardziej komfortowo w makijażu to oczywiście nie mogę Ci zabronić abyś zrobiła go także na siłownię , jednak po pierwsze makijaż przy wzmożonym poceniu się powoduje zapychanie się porów, co może być powodem wyskakiwania krostek, a po drugie jeśli makijażem chcesz zrobić wrażenie na mięśniakach na siłowni to raczej jest to kiepski pomysł – najczęściej są bardziej skupieni na podziwianiu swoich napinających się mięśni w lustrze lub ewentualnie na napinaniu się mięśni Pań podczas przysiadów .

7. Lokalizacja.

Wybierz siłownie nie tylko ze względu na dostępy sprzęt i zajęcia grupowe, ale pamiętaj także aby nie wybierać siłowni na drugim końcu miasta. Im dalej od domu, tym trudniej będzie Ci znaleźć motywacje, żeby ruszyć tyłek i się na nią wybrać.

8. Czas.

Kiedy najlepiej ćwiczyć? Cardio na spalanie tłuszczu, najlepiej wykonywać w godzinach porannych przed śniadaniem, po to aby spalić istniejącą już tkankę tłuszczową, a nie to co właśnie zjedliśmy. Jeśli nie jesteś w stanie iść wcześnie rano na siłownie, kardio najlepiej wykonywać po wysiłku np. po ćwiczeniach siłowych.

9.Co zjeść po wysiłku?

Najlepiej coś bogatego w białko np. serek wiejski z warzywami, kurczaka albo jogurt naturalny z ulubionymi dodatkami, po to aby uzupełnić podstawowy budulec mięśni czyli właśnie białko .

Mam nadzieje, że zachęciłam Was do spróbowania swoich sił na siłowni . Dajcie znać jakie punkty Wy dodałybyście do powyższej listy, jeśli pierwszą wizytę na siłowni macie już za sobą. Napiszcie jak zaczęła się Wasza przygoda z klubem fitness. 🙂

Wiecie już jak zacząć trenować na siłowni? To do roboty!!!

Buziaki, Klaudia.

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

20 KOMENTARZE

  1. Ja niedługo zaczynam przygodę na siłowni. Z pomocą kolegi, który ułoży mi dietę i zestaw ćwiczeń.
    Jednak przyznam szczerze, że czuję obawę przed pójściem, przed tym, że będą na mnie patrzeć dziwnie (zamierzam ćwiczyć siłowo), że nie będę się na czymś znała.. i tak w kółko i w kółko 😉

    • pierwszy raz na siłownie poszłam na początku grudnia, co prawda stresowałam się bardzo ale byłam z chłopakiem. Zaczęłam również cwiczyc siłowo i wiele osób mówiło mi co mam poprawic, dzięki temu wyrobiłam sobie technikę i teraz tygodnia bez siłowni bym nie wytrzymała 🙂

  2. Ja zaczęłam swoją przygodę z siłownią rok temu, kiedy poszłam na studia, nowe miasto, nowi ludzi i siłownia tuż pod nosem. Jako, że jestem studentką studiów dziennych dodatkowo pracuje, ciężko mi było znaleźć czas na trening, wiele razy rezygnowałam, jednak myśl, że przecież co miesiąc płace za siłownię a pojawiam sie tak rzadko trochę mnie zmotywowała. Na początku pojawiło się wiele wątpliwości, m.in, że będę oceniana ile kilo podnoszę (robiłam ćwiczenia siłowe, a potem cardio jak to już ujęto we wpisie), będą się na mnie krzywo patrzeć, że coś robię źle, że nie będę mogła poradzić sobie ze sprzętem, wiele maszyn jest przecież do ustawienia do swojego wzrostu. Szybko przekonałam się że to było błędne myślenie, serio. nie sądziłam, że spotkam tak wspaniałych ludzi, którzy zawsze chętnie służą radą. Kiedy na sztandze są jakieś ciężary typu 2×15 kg i 2×10 a sama nie dam rady tego ściągnąć, od razu podchodzą to jakiegoś świczącego niedaleko mnie chłopaka i pytam, czy może mi pomóc to ściągnąć. DZIEWCZYNY! nie bójcie się, ‘nie taki diabeł straszny jak go malują’ tam naprawdę można spotkać wiele ludzi, którzy są bardzo życzliwi. Pamiętajcie, że Ci ‘doświadczeni’ są świadomi, że sami tez kiedyś zaczynali przygodę z siłownią i chętnie wam pomogą! NIE BÓJCIE SIĘ PYTAĆ, jeśli czegoś nie wiecie!

    Powodzenia i trzymam kciuki! :*

  3. Pamiętam, jak po pierwszych zajęciach fitness obtarł mnie biustonosz po bokach. Od tamtego czasu mocno inwestuję w biustonosze. Teraz, po latach ćwiczeń mam wciąż biustonosz sportowy z Adidasa. Od lat mi się dobrze trzyma i trzyma moje piersi. Popieram tę radę w 100%

  4. Ja chodzę już jakiś czas i na początku też bałam się, że zrobię z siebie kretynkę. Nic z tych rzeczy. Na siłownię przychodzą ludzie, którzy idą tam ćwiczyć, a nie śmiać się z innych. ;p Każdy jest skupiony na tym, co robi i nie zwraca większej uwagi na resztę. Chyba, że chcesz się o coś zapytać – na pewno z chęcią pomogą. 🙂 Nie ma się czego bać. 🙂

  5. pierwszy raz na siłownie poszłam na początku grudnia, co prawda stresowałam się bardzo ale byłam z chłopakiem. Zaczęłam również cwiczyc siłowo i wiele osób mówiło mi co mam poprawic, dzięki temu wyrobiłam sobie technikę i teraz tygodnia bez siłowni bym nie wytrzymała 🙂

  6. Zaczęłam chodzić na siłownię chwile przed świętami i muszę przyznać, że jestem w szoku. Moje miasto jest raczej małe więc ludzi niewielu. Każdy kto wchodzi wita się ze wszystkimi, podaje rękę nawet tym, których nie zna. Wszyscy sa na Ty, mimo że nie bardzo wiem jak kto ma na imię. Jestem w mega szoku że nawet te dziewczyny co już są “fit” i faceci “przypakowani”, bez wywyższania się podchodzą i każdą radę poprzedzają pytaniem “mogę coś ciekawego Ci podpowiedzieć?”. Teraz mam już drugi karnet i jestem conajmniej 4 razy w tygodniu 🙂

    • Zgadzam się. Po treningu trzeba uzupełnić przede wszystkim paliwo mięśni – czyli glikogen. Oczywiście najlepiej jak posiłek po treningowy jest zbilansowany. Poza tym dobra rada dla lakomczuszkow – jedyny czas by zjeść cos słodkiego (bez niekorzystnego wplywu) to właśnie czas po treningu siłowym. Glukoza pojdzie na uzupełnienie właśnie glikogenu, a nie w tluszczyk.

  7. Niestety nie moge zgodzić się z ostatnim punktem. Zaraz po treningu trzeba uzupełnić energię czyli jesz WĘGLOWODANY.Białko najwczesniej godzine po treningu.

    • Zależy też od tego o której godzinie trenujemy bo mam wrażenie, że większość osób trening odbywa w godzinach wieczornych, gdzie nie wskazane już jest spożywanie węglowodanów 🙂 Ale jeśli w ciągu dnia to jak najbardziej masz racje 😉

  8. Dzięki za całą masę przydatnych wskazówek 🙂 niebawem wybieram się na siłownię i taki plan bardzo mi się przyda 🙂

    • Bardzo się ciesze, że artykuł się spodobał ! Mam nadzieje, że siłownia przypadnie Ci do gustu, daj znać jak poszło 🙂

  9. Ja zaczelam 2 tyg temu moja przygode z fitnessem i musze przyznac, ze zaluje, ze dopiero teraz! Jestem zachwycona sprzetem i ludzmi. Jest to mniej skomplikowane niz myslalam! Zdecydowalam sie na zakup karnetu pod wplywem impulsu i teraz wiem ze to byla najlepsza decyzja jaka moglam wybrac dla zdrowia!

  10. Tak tylko odnośnie tych staników sportowych dla pań z pełniejszym biustem powiem, że te z lidla i im podobne są do niczego. I wie o tym każda pani, która choć raz miała na sobie porządny stanik sportowy typu Shock Absorber, Panache Sport itp. Polecam gorąco wizytę u dobrej brafitterki bo spory biust wymaga wyjątkowej troski jeśli nie chcemy aby szybko zaczął przypominać dwie sznurówki 😉 dbajmy o nasze bimbałki, dziewczyny! Zarówno na codzień, jak również podczas treningu (szczególnie wtedy).
    Taki mój postulat 😛

  11. Ja jestem w kompletniej d***e… Czuję że chce tam chodzić, ale jakas część mojej głowy mówi mi ze to na nic, że nie ma sensu. Nie wiem czego tam szukać, czuję się jak głupek, nie wiem co robić, jak robić. Głupio mi być tam samej, ciężko mi się wybrać mimo, że mam czas, mam karnet. Eh… zawsze coś wybije mnie z rytmu chodzenia a potem lipa. Każdego dnia patrzę w lustro i brzydze się tego co pod ubraniem. A jednak nie umiem nic z sobą zrobić…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here