Czy jest na sali ktoś, kto nie lubi słodyczy? Jeżeli tak, dawajcie mi tu szybko namiary na tego niebywałego człowieka! Trzeba to gdzieś zgłosić! Toż to cud i prawie niemożliwa rzecz! Powiem Wam szczerze, kiedy zaczynałam interesować się zdrowym stylem życia niestraszne mi były pot i łzy na treningu, bez żalu pożegnałam frytki i kebaba a gazowanych napoi nawet nigdy nie lubiłam. Ale słodycze – no to już inna bajka. Ktoś z Was przeżywał to samo? Trzeba było przejść długą, wyboistą i w dodatku cały czas pod górkę trasę. Ale ostatecznie to ja rządzę czekoladą a nie czekolada mną. Tak moje drogie, to nie legenda – istnieje sposób na to, by zjeść tylko kawałek a nie całą tabliczkę! A właściwie istnieje cała masa takich sposobów. Z tej masy wybrałam szczęśliwą dwudziestkę, która ma szansę zagościć na blogu, ale przede wszystkim w Waszym życiu.

Domyślam się, co możecie w tej chwili pomyśleć. Przecież internety aż huczą od rewolucyjnych metod na walkę z uzależnieniem od słodyczy, także nuda, to już było i w ogóle nie ma sensu czytać. Aby nie powtarzać wszystkim znanych treści postanowiłam podejść do tematu od nieco innej strony. Moją niezawodną dwudziestkę podzieliłam według stopnia Waszego problemu. Po co? No cóż, uważam, że trochę inne metody powinna zastosować osoba, która nie może opanować apetytu na widok niedzielnej szarlotki niż ktoś, kto dzień zaczyna od sałatki z żelek, cukierków i czekolady a wszystko poprawia lizakiem do smaku. Dlatego też jeżeli poważnie podchodzicie do tematu spróbujcie najpierw określić do której grupy należycie ( pomogą Wam w tym opisy każdego „stopnia”).

Ok, skoro wszystko już wyjaśnione, nie ma co dłużej słodzić! Czas wykopać ten problem na cukierkowy śmietnik!

Stopień pierwszy: Obywatelka Cukierkolandii

Ta dziewczyna jest najbliżej sukcesu. Śmiem twierdzić, że jest już o krok od ucieczki z tej przesłodkiej krainy. Jeżeli jesteś zwyczajną obywatelką Cukierkolandii Twój problem nie jest aż tak wielki. Zdarza Ci się przesadzać ze słodkościami od czasu do czasu, no bo wiadomo, albo okres, albo babcia zrobiła szarlotkę albo po prostu bo tak. Nie jest to jednak nagminne i przez większość czasu szerokim łukiem omijasz osiedle domków z piernika. Chcesz jednak w pełni zapanować nad sytuacją? Spokojnie, jest na to kilka sposobów.

  1. Pozwól sobie na „słodkie” posiłki w ciągu dnia. I nie, wcale nie mam tu na myśli pizzy lodowej na obiad. Po prostu nie rezygnuj ze słodkiego smaku. Słodkie placuszki czy naleśniki na śniadanie to całkiem dobry pomysł ( o ile oczywiście to ich zdrowa wersja). Moim niekwestionowanym królem jest cynamon. Warto dodać go do owsianki lub innego typu płatków. Smak cynamonu sprawia, że mój głód słodkiego zostaje zaspokojony. To naprawdę działa. Ale uwaga! Ten sposób nie jest dobry dla wszystkich. Mnie pomaga, ale znam osoby, które reagują ZUPEŁNIE odwrotnie! Nie ma lepszego wyjścia, niż po prostu przetestować ten patent na sobie.
  2. Wybieraj zdrowe zamienniki! W sytuacji kryzysowej nie zawsze jesteśmy w stanie przetłumaczyć samej sobie, że coś słodkiego to niezbyt dobry pomysł. Dlatego jeżeli naprawdę, ale to naprawdę musisz wybierz fit ciasto domowej roboty, łyżeczkę masła orzechowego czy owsiane ciasteczka. Ja wiem, że to nie to samo co wielka paczka żelek. Mimo tego, lepszy rydz niż nic, prawda?
  3. Nie kuś losu! Czyli po prostu unikaj kontaktu ze słodyczami. Tak, wiem, że głupio to brzmi, ale pomyśl chwilkę. W marketach zazwyczaj słodycze mają swoją osobną półkę. Nie idź tam! Po co? Żeby dostarczyć sobie dylematów typu „mogę czy nie mogę”? Poza tym pamiętaj o pozostałych zasadach dotyczących zakupów: zawsze rób listę i nigdy nie przychodź do sklepu głodna.
  4. Szybki trening zamiast słodkiego. A nawet bardzo szybki. Kiedy najdzie Cię ochota na słodkie zrób kilka przysiadów, potruchtaj w miejscu albo wykonaj kilka pajaców. Równie dobrze możesz wybrać się na szybki spacer ( byle nie do sklepu!) lub zająć się domowymi porządkami. Po co? Dla mnie taka szybka dawka ruchu stanowi pewnego rodzaju przypomnienie. Dzięki temu dociera do mnie, że wybrałam styl życia w którym nie ma miejsca na niezdrowe rzeczy. I już. Tylko tyle, a naprawdę pomaga. Spróbujcie!
  5. Oddziel kawę od słodkich przekąsek! Kawę, herbatę czy cokolwiek pijasz w chwili wolego. Serio dziewczyny, to bardzo ważne! Mamy taki zwyczaj, że kiedy przychodzą do nas znajomi czy rodzina na stole pojawia się kawa i do kawy obowiązkowo cos słodkiego. Jednak bardzo szybko ten nawyk przekłada się na momenty kiedy to pijemy kawę pracując, ucząc się czy po prostu, gdy jesteśmy same i wtedy również potrzebujemy słodyczy. Zmień to! Takie działanie przekształca się w nawyk, zaczynamy postępować tak każdego dnia. Dlatego spróbuj się powstrzymać. Wypij kawę bez przekąski. A kiedy przyjdą znajomi, do kawy zaproponuj coś innego – polecam błyskawiczne ciasteczka owsiane albo pudding chia z musem owocowym.

Stopień drugi: Dama na Cukierkowym Dworze

To już wyższa szkoła jazdy. Jeżeli nie wyobrażasz sobie dnia bez czegoś słodkiego, idąc do sklepu biegniesz najpierw po żelki a weekend bez ciasta nie ma prawa bytu z pewnością jesteś Damą n Cukierkowym Dworze. Jak na Damę przystało, w Twoich żyłach płynie wyjątkowa krew – słodka (komary Cię kochają)! W Twoich komnatach można znaleźć schowane przed światem cukierki. Mimo wszystko nie jest jeszcze tak źle, jest dla Ciebie ratunek.

  1. Dokonaj rewolucji w kuchni! Właściwie w każdym domu jest jedna specjalna szafka, w której trzymamy słodkości. No i właśnie, pora to zmienić. Najlepiej byłoby gdybyś po prostu wyrzuciła słodkości z szafki, potem z domu. Jeżeli nie chcesz, sama zmiana szafki też będzie w porządku. Dodatkowo na miejsce słodkości wstaw zdrowe rzeczy. Wyobraź to sobie, kiedy następnym razem odruchowo pójdziesz w kierunku tej konkretnej półki, co zobaczysz? Działa, uwierzcie.
  2. Powieś sobie motywator! To może być tekst, śmieszny obrazek albo zdjęcie. To może być nawet Twoje zdjęcie z czasów, z których nie jesteś zbyt dumna! Taki motywator umieść najlepiej w kuchni. Zastanowisz się następnym razem kiedy najdzie Cię ochota na słodycze.
  3. Przygotuj sobie zestaw awaryjny. Najgorsze co może Cię spotkać to zupełny brak pomysłu na zastąpienie słodyczy. Dlatego potrzeby Ci zestaw na czarną godzinę. Ukryj gdzieś w szafce suszone owoce i gorzką czekoladę. Bądź przygotowana.
  4. Sprawdzaj efekty! Bo z pewnością już wiele osiągnęłaś w temacie zdrowego odżywiania. Doceń to, bo musiałaś się naprawdę postarać. Regularnie zapisuj swoje sukcesy i wracaj do tych notatek. To pomoże Ci się zmobilizować do dalszych starań.
  5. Zrezygnuj ze słodkich napoi i słodzenia kawy/herbaty. Teoretycznie to wcale nie jest ogromne wyrzeczenie, a działa cuda. Ten krok z pewnością pomoże Ci się przenieść na stopień pierwszy!

Stopień trzeci: Jej Przesłodkość Cukrowa Królowa

Jesteś królową Cukierkolandii a przecież tytuł zobowiązuje! Dlatego cukier jest nieodłącznym towarzyszem Twojego życia. Wyjście do sklepu na dugi koniec miasta tylko dlatego, że tam jest promocja na Nutellę? Żaden problem! Właściwie ciągle coś jesz i to ciągle jest coś słodkiego. Bo jak życie ma mieć smak, to tylko słodki! Nie ukrywam, łatwo nie będzie. Ale jest kilka rzeczy, od których możesz zacząć!

  1. Ustal konkretne pory. Nie oszukujmy się, nie rzucisz cukru z dnia na dzień. Jednak i na to jest metoda! Ustal jedną konkretną godzinę każdego dnia, kiedy możesz jeść coś słodkiego. Tylko ta jedna pora! Z czasem możesz jeść słodkości co dwa dni itd.
  2. Stwórz listę swoich ulubieńców! Wypisz po kolei swoje ukochane słodkości, od tego „najważniejszego”. A potem … eliminuj ulubieńców od końca! Zacznij od czegoś z czym najłatwiej Ci się pożegnać, aż w końcu dotrzesz na szczyt listy.
  3. Podziel się ze światem swoim postanowieniem. Publiczna deklaracja sprawi, że poczujesz wstyd następnym razem zjadając batona. Skoro się na coś zdecydowałaś, to tego się trzymaj. Niech wszyscy o tym wiedzą!
  4. Nie dopuszczaj do uczucia głodu! Dlatego wszyscy namawiają do regularnych posiłków. Ustal pory posiłków i się tego trzymaj. W ten sposób unikniesz konieczności sięgania po szybką przekąskę.
  5. Przestań się ze sobą cackać! W końcu jesteś królową, masz być twarda! Serio, ludzie mają na tym świecie o wiele większe problemy niż Twoja miłość do czekolady. I jakoś sobie radzą. No to Ty też sobie poradzisz. I tyle. Weź się w końcu w garść i nie rozpaczaj. Nie masz powodu.

Szybkie porady dla każdego!

Ostatnie pięć sposobów, które każdy może zastosować bez większego wysiłku!

  1. Kontroluj ceny! Zbieraj rachunki z zakupów i podlicz pod koniec miesiąca ile wydałaś na słodycze. Jestem pewna, że kwota skutecznie Cię zniechęci.
  2. Nie trzymaj słodyczy w domu. Bo po prostu nie będzie po co sięgnąć! Proste i skuteczne.
  3. Ustal swój cheat meal. I wtedy pozwól sobie na cos słodkiego. W końcu raz nie zawsze.
  4. Znajdź swój autorytet. Może to być znajoma, trenerka czy nawet bohaterka jakiejś metamorfozy z Internetu. Jeżeli komuś się udało, Ty też możesz.
  5. Znajdź przyczynę. I pamiętaj, że żadna nie jest głupia. Być może sięgasz po słodycze kiedy się nudzisz lub gdy jesteś smutna. Tak na marginesie – ja sięgałam po nie, kiedy brakowało mi towarzystwa. Głupie ale prawda!

To by było na tyle! Mam nadzieję, że każda z Was odnajdzie się gdzieś w tej rozpisce. Pamiętajcie, że nic nie przychodzi od razu – nie rzucisz cukru w dwie sekundy. Mimo tego, dla każdej Dziewczyny z Cukierkolandii jest nadzieja! Dlatego pakuj walizki, czas się wnosić. Gdzieś tam jest kraina wodą z cytryną płynąca i to tam z pewnością trafisz! Powodzenia.

Pozdrawiam,

Martyna

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

16 KOMENTARZE

  1. Uwielbiam wpisy tworzone przez Martynę! 😀 Świetnie się czyta 😀
    aż sie uśmiech pojawia na twarzy 😉
    pozdrawiam ^^

  2. Za nieodpartą chęcią na słodkości może się również kryć coś poważniejszego, dlatego warto zrobić sobie podstawowe badania 🙂

  3. Dołączam się do opini Oli 😀 Chociaż jadam maksymalnie raz w tygodniu słodycz w postaci ciasta domowego a wpis nie bardzo mnie dotyczy to bardzo miło się czytało. Treściwie, rzeczowo i przyjemnie 🙂 Pozdrawiam 🙂

  4. Moje nie jedzenie słodyczy zaczęło się gdy miałam 12 lat
    Przestałam słodzic herbatę do której troskliwa mama i babcia sypaly 2 łyżeczki
    Powiedziałam dość, to było postanowienie adwentowe
    BYLO STRASZNIE CIEZKO NIE JEŚĆ NIC SLODKIEGO ale po 2 tyg było Coraz lepiej. Obecnie jem słodycze ale sporadycznie. Myślę że najgorzej zacząć 🙂

  5. Jestem cukrową królową! Za nic w życiu nie uda mi się rzucić tego cholernego nałpgu 😀
    Dzięki za świetnu wpis!!! 😛

  6. To ja jestem przeciwieństwem tej biednej istoty, która opisalas ???? żadnego problemu z niejedzenie słodkiego, słodkie napoje są za słodkie – tak jak większość kupnych słodyczy. Ale gdybym musiała pożegnać kebaba czy inne miesko, byłaby tragedia 😉

  7. Cudowny post!
    Od dwóch tygodni staram się poprawić nawyki żywieniowe, bo nie będę ukrywać ostatnio przybrałam na wadze, i wszystko przez czekolade. Ale znalazłam sposób, założyłam się z bratem o to które z nas dłużej nie będzie jadło słodyczy, i jak na razie działa 🙂 Twoje rady też wydają się być pomocne, napewno skorzystam 😀

  8. Świetnie napisane. Jest tu wszystko co potrzebowałam JA cukroholiczka. Sama się złapałem na tym że biorę kawę i otwieram szafkę że słodyczami. Opamiętania przyszli na razie i trwa kilka dni. Wydrukuję sobie ten artykuł i będę czytać w chwilach zwątpienia.

  9. Eh kurcze ja walczę od dzieciństwa ze slodyczowym uzależnieniem…najpierw schudłam 25kg jedząc słodycze (tylko krótkie okresy udaje mi się sie wytrzymać bez- pn-pt i oczywiście weekend…) pozostaje mi dzień w dzień ćwiczyć po 2-3 h chociaż bilans się zgadza. . Ale jjak w praktyce pokonać napady głodu slodycze ego? Przykład ostatni 1.5 tygodnia bez słodyczy 2.5 kg w dół piekna motywacja aż dostałam na urodziny rafaello i 230 g cukierków zjedzone w nieco ponad jeden dzień i od razu rzut na ciasto i tak setki razy w życiu … :/ fajnie by było znaleźć na serio coś co pozwoli nie zjeść podczas siedzenia przy stole 🙁

  10. Ja od pewnego czasu mam postanowienie, że nie zjem nic słodkiego, w zamian za to mam zawsze przy sobie jakąś zdrową przekąskę typu jabłko, banan, marchew oraz garść bakalii i orzechów. Powoli zapasy mi się kończą więc muszę uzupełnić je w sklepie Krukam , żeby przypadkiem nie naszło mnie znowu na słodkie 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.