Wiele osób ma problem z regularnym nawadnianiem organizmu. Sama się z takim zawsze zmagałam. Woda nie jest moim przyjacielem. Oczywiście jest nierozłącznym elementem mojej diety. Jednak długo walczyłam z tym, żebyśmy się przynajmniej trochę polubiły. Postanowiłam podzielić się z Wami 5 sposobami, dzięki którym nie mam problemu z wypijaniem odpowiedniej ilości wody w ciągu dnia.

 1. Aplikacja na telefon

Dla mnie to było zbawienie. Wielka motywacja, dzięki której wiedziałam ile wody wypiłam, ile czasu mi to zajęło i jaką ilość powinnam jeszcze wypić. Dzięki dostępowi do statystyk, widziałam jak z dnia na dzień zaczynam przyzwyczajać się do regularnego picia wody. To naprawdę działa! Takich aplikacji jest mnóstwo. Ja Wam mogę polecić “WATER YOUR BODY”.

2. Butelka pod ręką

Kiedy zaczęłam nosić w torebce butelkę wody, zaczęłam naprawdę coraz częściej po nią sięgać. Niestety, kiedy jej nie miałam, nie czułam pragnienia i mogłam kilka godzin nic nie pić! Nawet nie chcę myśleć o tym jakie to nie zdrowe. Pamiętajcie, miejcie wodę zawsze przy sobie. Wtedy na pewno będziecie po nią sięgać. 🙂

3. Wody smakowe

Oczywiście nie mam na myśli tych dostępnych w sklepie, które na odległość śmierdzą chemią. Jeżeli nie możecie wypić zwykłej wody, dodajcie do niej ulubione owoce. Teraz w każdym większym sklepie kupicie specjalne butelki do wody, które możecie myć i mają duży otwór do którego bez problemu wrzucić kawałki owoców. Kosztują niewiele, a potrafią zmotywować do picia. Nie oszukujmy się, estetyka jest ważną sprawą. Jeżeli coś wygląda dobrze i smakowicie, z chęcią po to sięgamy. Tak właśnie jest z wodą z dodatkiem owoców w dobrej butelce. Ja swoją kupiłam w IKEI za około 13 zł i służy mi bardzo długo. 🙂

weheartit.com
weheartit.com

4. Nie tylko woda nawadnia!

Myślę, ze wszyscy o tym wiedzą. Niestety często się o tym zapomina. Możecie wybierać ulubione herbaty, rozcieńczać świeże soki z wodą. To wszystko też należy wliczyć w dzienny bilans. Oczywiście zwykła woda zdecydowanie powinna w nim przeważać.

5. Motywująca tabelka na lodówce

Jeżeli motywują Was drukowane tabelki na których możecie skreślać ilość wypitej wody, koniecznie skorzystajcie z takiej opcji. Wielu osobom naprawdę to pomaga. W internecie znajdziecie mnóstwo gotowych tabelek. Jednak ja radziłabym, żebyście przygotowały sobie taką tabelkę same. W końcu dzienne zapotrzebowanie na wodę nie jest u każdego z nas takie same. Jeżeli nie wiecie ile powinniście pić wody, odsyłam Was tutaj ===> klik.

Macie problem z regularnym wypijaniem odpowiedniej ilości wody? Jakie są Wasze sposoby, które pomagają Wam w tym? Koniecznie podzielcie się nimi. Zbyt małe spożywanie wody jest dla wielu osób bardzo dużym problemem, który prowadzi do zatrzymania wody w organizmie, o którym możecie przeczytać tutaj ===> klik.  Ile litrów wody wypijacie w ciągu dnia? 🙂

Pozdrawiam,

Dominika

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

30 KOMENTARZE

    • Nie. Musisz też pić wodę. Nie możesz opierać całego nawadniania organizmu na herbatach 🙂
      Przynajmniej nie powinnaś tak robić 🙂

      • Dietetyczka powiedziala mi ze każdy rodzaj herbaty zawierający teinę, czyli takze np. zielona herbata, ma wlaściwości moczopędne i odwadniające, więc powinna wręcz odejmować wodę od dziennego bilansu. Także, wątpię że biała i zielona wystarczą 🙁

        • z tego co czytałam to jedną z herbat która nie odwadnia to herbata rooibos i ją można pić nie ograniczenie 🙂 nie odwadniają również herbaty ziołowe, niestety reszte herbat (w tym zieloną) trzeba ograniczyc do minimum

          • Masz rację, rooibos nie zawiera teiny w sobie. Jest to czerwonokrzew, czyli nie pochodzi z liścia herbacianego. Najlepszy na gorące dni, ma wiele cudownych zastosowań, spokojnie mogą je pić kobiety w ciąży 🙂

  1. Hej mam pytanie do tych butelek z Ikei. Bo ile razy kupuje jakaś butelkę do torebki to mi przepuszcza wodę 🙁 A w mojej torebce jest wtedy katastrofa. Te butelki co wspomniałaś w artykule są szczelne?

  2. Tylko picie zielonej herbaty się nie liczy w ten dzienny bilans płynów, ponieważ większa diurezę i utratę płynów 🙂

  3. Bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga, ale szkoda, że tak mało na nim zdjęć i prawie wszystkie są z Internetu… 🙁

  4. U mnie z piciem wody przez pierwsze 25 lat mojego życia było ciężko. Dopiero jakoś od pół roku regularnie co dzień wypijam taką ilość wody jaka jest zalecana na moje parametry (wzrost, waga, aktywność) 🙂

  5. Ja mam ogromny problem z piciem wody, potrafię przeżyć cały dzień na jednym kubku kawy, często na treningi zapominam zabrać wodę. Jest katastrofa, ale staram się z tym walczyć! Kiedy uświadomiłam sobie jak woda jest dla nas ważna, i jaki wpływ na organizm ma jej niedobór, to staram się jak mogę pić i pić.
    Super post! Muszę się zaopatrzyć w taką szlaną butelkę, świetna sprawa. Jeśli chodzi o mnie to aplikacje się nnie sprawdzają, ani te liczące kalorie, ani te wodę, poprostu zapominam o tym. 😉

  6. Hej kochana, mieszkam w Anglii, a tutaj normalnie pije sie wodę z kranu.. Taka woda jest oczywiście filtrowana. Myślisz ze to tez sie zalicza? Czy musi byc jakaś specjalna, mineralna? Nie wyobrażam sobie kupowania codziennie po kilka butelek (nie chodzi o finanse, tylko targanie tego wszędzie ze sobą :D) buziaki :*

  7. Hej 🙂
    Jest jeszcze jeden fajny sposób na picie wody (i jednocześnie inwestycja) – to butelka z filtrem. Kosztuje ona ok 6 dyszek czyli mniej więcej tyle ile miałybyśmy wydawać kupując codziennie butelkę 2 litrowej wody, a filtr starcza na 420 l. Wystarczy wlać kranówę i cieszyć się czystą wodą.
    Bardzo fajna sprawa, bo często nie pije się wody właśnie przez wzgląd na brak dostępu do oczyszczonej a tak sprawa jest załatwiona.
    Pozdrawiam i polecam 🙂

  8. Bardzo fajne butelki są też dostępne w JYSK. Mi niestety po roku w pierwszej się ułamało trzymanie zawiasu, ale drugie które kupiłam pół roku temu mam wrażenie są jeszcze lepszej jakości. Kosztowały jakoś 7 czy 9zł, fajne kolorowe, nie trzeba odkręcać mają zatyczkę i nie ciekną w torebce. Są naprawdę super, jak komuś się nie chce jechać specjalnie do IKEI albo nie ma jej w mieście JYSK jest prawie w każdym i z tego co wiem chyba są już dostępne cały rok.

  9. Ja miksuję 0,7l wody (taką mam pojemność butelki z Ikea) z paroma owocami (dosłownie 4-5 malin albo kilka cząstek pomarańczy) i jest pycha! Owoce czuć, ale nadal jest to woda a nie smoothie.

  10. Jeśli szukacie szczelne butelki to polecam multidrink czy jakoś tak kupiłam na skalnik.pl ma slomke z dodatkowa blokadą oraz mały otwór zakręcony jak normalna butelka wody, są też jeszcze inne modele z zabezpieczeniami i w różnych kolorach tylko trzeba trochę więcej za nią dać

  11. Hej:) A ja mam litrowy bidon, litr zabieram do szkoły, litr wlewam po przyjsciu ze szkoły i wszsytko pod kontrolą 🙂 2 litry dziennie zrobione:) Pozdrawiam 🙂
    Ps Baaaaardzo przyjemny i pożyteczny blog:)

  12. Najlepsze jest to uczucie, gdy przyzwyczaisz się do picia wody i zdajesz sobie sprawę jakie “śmieci” piłaś przez dotychczasowe życie 🙂

  13. Hej Tipsi. ja problemow z piciem nie mam. Rano kawka, w pracy 1,5l, a jak sie robi ciepło to i 3l wypije w pracy w ciągu 9 godzin, w domu 2 szkalnki wody, zielona herbata, czasami jakis sok albo napoj. Ale bardzo zastanawiaja mnie te wody z owocami. Czesto w sieci spotykam sie z tego typu zdjeciami. Woda z cytryna- pyszna, ale czy woda z truskawkami wkrojonymi, kiwi czy pomarancza smakuje dobrze, te owoce puszczaja jakies smaki, jest to wyczuwalne?

  14. Pije jedynie wodę mineralną niegazowana, czasem herbatę. Stało się tak gdy moja mama zakazała slodkich wód jak cola czy soki z dodatkiem cukru. Trwa to już od podstawówki, teraz mam 20 lat i nie wyobrażam sobie bym piła coś innego niż woda ???? To już jest moja codzienność. Za to zdziwienie ludzi gdy mówię, że podziękuję coli jakbym z innej planety się urwała.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.