Dzisiejszy wpis zaczniemy od suchej historyjki autorki. Także szykujcie się na salwy śmiechu. Mam w rodzinie taką typową ciocię. Z pewnością wiecie o co chodzi. Zawsze wita mojego kuzyna słowami „Ojejejej, Mareczku ale Ty urosłeś!”. Przy czym warto wspomnieć, że Mareczek ma 18 lat. Ciocia cierpi na bardzo specyficzne bóle głowy – dziwnym trafem dopadają ją zawsze w okolicach świąt i imprez rodzinnych, co oczywiście skutkuje wykluczeniem jej z obchodów. I tutaj uwaga, czas na wesoły finał! Z tej okazji ta biedna kobieta dostała od nas pseudonim – Ciocia Migrena! Tak, to jest ten moment, w którym powinniście się śmiać. Z niewyjaśnionych powodów mnie i moich bliskich jakoś to bawi. I pewnie śmiechom nie byłoby końca, gdybym pewnego dnia nie usłyszała swojego imienia i słowa „migrena” w jednym zdaniu. Uwierzcie mi, kiedy słyszę, że ktoś zwykły ból głowy nazywa migreną dostaję szału! Jednak moje własne doświadczenia z zawrotami i migrenowymi bólami głowy, a także przykład Cioci Migreny dały mi do myślenia. Szybko ustaliłam sama ze sobą że tak być to nie będzie i zaczęłam szukać różnego rodzaju sposobów, by te bóle głowy chociaż trochę ograniczyć. Dlatego dziś jestem w stanie podzielić się z Wami kilkoma patentami. I o ile najprawdopodobniej migreny żadnym z nich nie wyleczysz, to zwykły ból głowy możesz w ten sposób pokonać!Aktywność fizyczna
Na początku chciałabym zdementować plotki – bez względu na to co głoszą Internety, intensywny wysiłek fizyczny w momencie, kiedy dopada Cię solidny ból głowy nie jest najbardziej trafionym pomysłem! Nie oszukujmy się – kiedy Cię boli masz ochotę położyć się w jakimś cichym miejscu a wizja wskoczenia w buty treningowe jest bardzo odległa. I ja też Wam nie polecam! Jednak trochę inaczej sprawa wygląda, jeżeli dopiero czujesz zbliżający się ból głowy. Wtedy nie masz na co czekać – leć na spacer, na świeże powietrze. Na tym etapie masz szansę jeszcze coś zdziałać. Poza tym, jeżeli porozmawiamy o wpływie aktywności fizycznej w dłuższym okresie tutaj mogę z czystym sumieniem potwierdzić – odkąd prowadzę aktywny i zdrowy styl życia bóle głowy pojawiają się o wiele rzadziej!

Uważaj na to, co pijesz!
Ok, głowa zaczęła Cię już boleć a Tobie jakoś nie po drodze z tabletkami. Jedną z ważniejszych rzeczy, na które musisz zwrócić uwagę to to, co pijesz. I wyjaśnijmy sobie to raz a dobrze. Woda, herbata ziołowa, soki warzywne – te rzeczy możesz a nawet powinnaś pić. Z kolei kawa, mocna herbata, cola i wszystko z kofeiną – te rzeczy muszą poczekać na lepsze czasy. Nie ma sensu żebyś eksperymentowała w tym temacie. Zrobiłam to za Ciebie! I pamiętaj – będąc odwodniona aż prosisz się o kolejny atak bólu głowy. Woda jest najważniejsza!

Zaprzyjaźnij się z imbirem!
I niech to będzie długotrwała, prawdziwa przyjaźń. Moje życie bez imbiru nie byłoby takie samo i szczerze mówiąc myślę, że to właśnie imbir pomógł mi w największym stopniu. Wystarczy, że zetrzesz mniej więcej 1–2 cm imbiru i zalejesz go szklanką ciepłej wody. Taka „herbatka” jest naprawdę skuteczna. Warto również zapobiegać bólom głowy z pomocą imbiru. Taki napar z powodzeniem możesz pić codziennie. Dobrze, jeżeli imbir zagości w Twojej kuchni również w innych formach. Zupy krem smakują doskonale po dodaniu do nich imbiru! Jestem przekonana, że Ty i imbir będziecie naprawdę dobrymi kumplami!

Przestań się denerwować
Chyba nie ma bardziej wkurzającego tekstu. Mimo wszystko, jest to doskonała rada. Najczęściej ból głowy pojawia się w sytuacji stresującej bądź w momencie, gdy stres zaczyna mijać, a my już troszkę „ochłonęliśmy”! Łatwo powiedzieć, o wiele trudniej zrobić. Najbardziej oczywistym wyjściem jest unikanie stresowych sytuacji. Przykładowo, jeżeli wiesz, ze w danym miejscu jest wieczny korek, a korki doprowadzają Cię do szału, spróbuj wcześniej zaplanować inną trasę. Unikanie stresu niestety nie zawsze jest możliwe. O tym jak sobie radzić ze zdenerwowaniem również znajdziecie tekst na blogu. Najważniejsze jest jednak Twoje nastawienie. Czasem naprawdę nie warto się denerwować i narażać na bóle. Szkoda zdrowia!

Unikaj silnych bodźców
Okazuje się, że ból głowy może być spowodowany naprawdę zwyczajnymi rzeczami. Czasem głównym winowajcą może być zapach perfum bądź muzyka. Zwróć uwagę, czy któraś z tych rzeczy nie jest przyczyną. Czasem wystarczy tylko zmienić perfumy na mniej intensywne bądź wyrzucić odświeżacz powietrza z pokoju. No a muzykę zawsze można przyciszyć. Albo pokrzyczeć na sąsiada żeby przyciszył. Nie ma się co oszukiwać, najlepiej byłoby znaleźć przyczynę bólu. Jestem przekonana, że pozbywając się przyczyn, pożegnasz też ból. To może potrwać i z pewnością nie jest to łatwe zadanie, ale bez wątpienia warto!

Oczywiście nie są to wszystkie domowe sposoby na walkę z bólem głowy. Warto wypróbować też jogę, techniki relaksacyjne czy masaże. Bardzo ważnym elementem jest również poszukiwanie przyczyn bólu w swojej diecie. Okazuje się, że wiele osób doświadcza bólu głowy po zjedzeniu sera, bananów, wypiciu wina czy, o zgrozo, po zjedzeniu czekolady!  Możesz też postawić na leki przeciwbólowe, jednak mimo tego warto znać te domowe sposoby by mieć jakąś alternatywę.

Dziewczyny, proszę Was tylko o jedno. Nie pozwólcie by zwykły ból głowy ograniczał Was w jakikolwiek sposób! Chyba nie zrezygnujesz ze swoich planów z powodu bólu. Właśnie dlatego warto z nim walczyć, jak również zapobiegać. Nie bądź jak Ciocia Migrena! Bo będziemy się z Ciebie śmiać!  Jednocześnie spróbujcie zrozumieć ludzi, którzy cierpią na migreny. Nie mają w życiu lekko!

Pozdrawiam,

Martyna

 

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

8 KOMENTARZE

  1. Mnie dosyć często boli głowa, czasem jest to taki ból, że aż jest mi niedobrze. Rzadko biorę tabletkę, bo skoro i tak nie pomaga to po co mam się truć… Imbir? – nie przepadam, ale jeśli naprawdę miałby pomóc to może spróbuję. Taki napar potem należy przecedzić czy niekoniecznie?

    • Naprawdę warto spróbować z tym imbirem 🙂 Możesz tez ukroić plasterek i potraktować jak tabletkę do ssania, ale skoro nie przepadasz za imbirem może Ci być ciężko 🙂 Nic nie musisz przecedzać 🙂 Powodzenia w walce z bólami! 🙂

  2. A ja uważam, że kawa pomaga mi z bólem głowy. Jej wypicie kojarzy mi się z przyjemnością i chwilą relaksu w ciągu dnia – pewnie ma to jakiś wpływ na jej działanie. 😉

    • Ja co do kawy też mam takie skojarzenia 🙂 To fajny sposób na relaks, też uwielbiam! 🙂 Aczkolwiek wiele źródeł podaje jej szkodliwy wpływ na bóle głowy 🙂

  3. Kiedyś piłam colę i herbatę litrami. Moja głowa pękała… Naprawdę to, co w siebie wlewamy ma ogromny wpływ na samopoczucie.

  4. NA mnie żadne domowe sposoby nie działają, jak mnie ból głowy dopada. Muszę wtedy wziąć pyralginę i dopiero wtedy przychodzi ulga. Bez tego to nie żyję

  5. Unikam jak ognia wszelkich tabletek, a gdy złapie mnie silny ból głowy to żadne domowe sposoby nie dają rady. Teraz leczę się ozonem w siedleckiej przychodni Fonte, dzięki temu, że jest podawany dożylnie ma silniejsze działanie i trafia tam, gdzie inne metody czy leki nie mogą dotrzeć. Bóle powoli ustępują.

  6. Nie mam takiej wytrzymałości na ból, żeby czekać, aż domowe sposoby zadziałają i ból minie. Tym bardziej, że ostatnio odkryłam pyralginę sprint rozpuszczalną, po której szybko przechodzi nawet silny ból.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.