Stres. Największa przeszkoda jaką do tej pory spotkałam na swojej drodze do realizacji celów i marzeń. Może to dziwne, ale potrafiłam wyzbyć się różnego rodzaju wymówek, znaleźć czas, zorganizować się, zdobyć odwagę i wiele, wiele innych. Jeżeli coś mnie pokonuje, jest to zawsze stres! I doskonale widać to chociażby podczas sesji. Dlatego też moim osobistym celem na te wakacje jest zniwelowanie stresu w jak największym stopniu. Jestem świadoma tego, że wiele osób ma podobny problem, dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami moimi patentami. Możecie być pewne, że jeżeli sprawdzi się u mnie coś nowego pierwsze się o tym dowiecie! Poznajcie moje ulubione sposoby na zmniejszenie szkodliwego stresu.

Trening
Ja wiem, za to wielkie odkrycie wędruje do mnie medal bystrzaka i uścisk dłoni sołtysa. Chociaż to oczywiste, nie mogłabym pominąć czegoś aż tak skutecznego. A żeby nie było zbyt nudno i tradycyjnie, opowiem Wam jak to wygląda u mnie. Jeżeli ćwiczę tylko i wyłącznie dla relaksu to nigdy w domu. Dlaczego? Bo zawsze gdzieś na biurku leżą książki, jakieś papiery, które przypominają mi o obowiązkach. Ktoś o czymś rozmawia, w tle słychać radio czy telewizor. To wszystko zbyt rozprasza i naprawdę ciężko odpocząć! Dlatego zawsze w obliczu stresu wybieram bieganie albo wychodzę do fitness clubu. I wam też to polecam! Biegając zostajesz sam na sam ze swoimi myślami, możesz je jakoś uporządkować i „przetłumaczyć” sobie pewne sprawy. Z kolei wychodząc do klubu czy na siłownie na moment zmieniasz otoczenie. Nie sądzę ze rozmawiasz tam o tym strasznie ważnym projekcie. Z kolei w trakcie treningu skupiasz się na ćwiczeniach i po prostu cieszysz tym, co robisz. Po takim treningu o wiele łatwiej rozwiązywać problemy ze spokojnym nastawieniem. Polecam!

Uśmiech
I tutaj bije się w pierś. Już dawno temu uznałam, ze uśmiech i optymizm będą moim sposobem na życie, ale to nie zawsze tak u mnie działa. Potęgę uśmiechu poznałam niedawno. Słuchajcie, może to dziwne, ale nawet w momencie, w którym masz ochotę się rozpłakać po prostu się uśmiechnij. Nawet jeżeli będzie to tylko śmiech przez łzy. Uśmiechaj się nie tylko w sytuacjach stresowych, ale również na co dzień. Nawet jeżeli ludzie na ulicy będą postrzegać Cię jak świra. Uwierz mi, połowa po prostu odwzajemni Twój uśmiech. Możesz też iść krok dalej i spróbuj wyśmiać stresową sytuację. W ten sposób spróbuj przekonać samą siebie, że tak naprawdę to, co Cię spotyka nie jest takie straszne, nie warto się przejmować. Za pomocą śmiechu umniejsz rangę stresowej sytuacji. No bo hej, nawet jeżeli cos pójdzie nie tak, nagle świat się nie skończy! A jeżeli uważasz, że się skończy – wyobraź sobie siebie, jak podczas tego końca w stroju super bohatera uciekasz na Marsa, a temu czym się stresujesz pokazujesz środkowy palec.

Uroda
Może ktoś się teraz zdziwi, ale moim zdaniem ten sposób jest jednym z najskuteczniejszych! Kiedy jestem przed egzaminem, czeka mnie jakaś stresująca rozmowa czy zwyczajnie przejęłam się jakąś głupotą staram się bardziej zadbać o siebie. Relaksująca kąpiel, pięknie pachnący balsam do ciała, jakaś wyjątkowa fryzura czy nawet włożenie swojej ulubionej sukienki. Wszystko to sprawia, że czuję się bardziej pewna siebie. Mam więcej odwagi, by stawić czoła temu, czego się obawiam. Może ktoś uzna to za płytkie, ale jeżeli czujesz się dobrze ze sobą to zaczynasz myśleć, że możesz więcej. Od tego momentu już bardzo niewiele dzieli Cię od pokonania swojego stresu. Koniecznie wypróbujcie ten patent.

Kolorowanki antystresowe
Błagam, niech odezwie się jakaś dobra duszyczka i powie mi, ze nie jestem osamotniona w tym temacie! Kiedy ktoś z moich bliskich widzi co robię wszyscy zgodnie twierdzą, że jeszcze bardziej by ich to denerwowało. Ja też długo zbierałam się do tego sposobu, przede wszystkim ze względu na cenę. Bałam się, że to nie zadziała a ja wyrzucę pieniądze w błoto. Na szczęście trafiłam na świetną promocję i taką książeczkę kupiłam za niecałe 6 zł. I uwierzcie – następnym razem z czystym sumieniem wydam nawet więcej, bo działa! Moim zdaniem nie ma w tym żadnej większej filozofii. Myślę, że cały fenomen sprowadza się do tego, że po prostu skupiasz się tylko i wyłącznie na kolorowaniu. Twój umysł przestaje przy okazji analizować wszystkie stresowe sytuacje. W ten sposób pozwalasz sobie na chwilę „odmóżdżenia”. Myślę też, że zwykła kolorowanka dla dzieci działałaby tak samo. Po prostu o wiele bardziej idiotycznie będziesz wyglądać kolorując Myszkę Miki.

Twój dziwny sposób
Przyznajcie się dziewczyny – każda z nas ma coś takiego. Ja na przykład relaksuję się składając ubrania czy porządkując moją szafę. Znam dziewczynę, która odpręża się prasując. Dla kogoś innego może to być gotowanie, podglądanie sąsiadów czy jazda na ruchomych schodach. Naprawdę, każdy z nas ma swój niedorzeczny sposób. I bardzo dobrze. Bo jeżeli tylko to coś może Ci pomóc – warto.  Stres to prawdziwy szkodnik nie tylko w naszym życiu osobistym czy zawodowym. To też poważne zagrożenie dla naszego zdrowia.

Sposobów na zniwelowanie stresu jest o wiele więcej! Jest kilka takich, które dopiero testuję, ale jeszcze nie wiem czy przyniosą efekty. Z pewnością jest jeszcze masa innych, o których nawet mi się nie śniło. I dlatego dziewczyny mam do Was wielką, osobista prośbę! Jeżeli macie jakieś skuteczne sposoby na walkę ze stresem – podzielcie się. Mam nadzieję, że chociaż odrobinę pomogłam Wam. Mam też nadzieję, że można liczyć na Waszą pomoc! 😉

Pozdrawiam,

Martyna

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

6 KOMENTARZE

  1. Szkoda, że ja mam na stancji tylko prysznic ;p Dawno nie brałam kąpieli 🙁 Ale ćwiczenia jak najbardziej. Ja ćwiczę z ciężarami w domu i skupiam się na technice – nie widzę laptopa, książek, dokumentów, niczego 🙂

    Czasami też po prostu lubię sobie pokrzyczeć ;p Jak małe dziecko pokrzykuję przez 5 minut i od razu mi lepiej. Ale to tylko w domu, nie polecam robić tego publicznie 😀

  2. Kolorowanki- tak 🙂 Mój dziwny sposób to zabawa z moją kotką 😉 Z dziwnych rzeczy z życia cat lady- kot potrafi być zazdrosny o kredki 😀

  3. Ja to dopiero jest
    Mój sposób na stres to liczenie zadan ze zbiorów matematycznych
    Gdy zagłębiam się w tych liczbach i różnych zadaniach zapominam o reszcie
    Tak wiem świr ze mnie

    • Doskonale Cie rozumiem, kocham matmę szczerą miłością! I dzięki, że mi o tym przypomniałaś – lecę wygrzebać moje stare zbiory zadań z LO 🙂 Pozdrawiam 🙂

  4. Polecam medytację. To też żadne wielkie odkrycie, ale nic mi tak nie pomaga, jak 10 min niemyślenia. Odkładam wszelkie myśli i emocje na bok. To jak restart systemu. Włączam wszystkie zbędne aplikacje, procesor stygnie, później odpalam tylko te niezbędne – i system działa sprawnie, a świat staje się prostszy ^^

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.