Znam wiele osób, które są uzależnione od słodyczy. W tym – jestem też ja. Wcale nie mam fit sylwetki, ale chciałabym do niej dążyć razem z Wami. W tym poście postaram się jak najlepiej opisać metody na niejedzenie słodkich przekąsek oraz opiszę zasady mojego wyzwania dla Was: 21 dni bez słodyczy. Mam nadzieję, że jesteście chętni podjąć się czegoś takiego, póki jeszcze trwają wakacje! 🙂

Co skłania nas do jedzenia słodyczy?
Cukier uzależnia – trzeba to powiedzieć prosto z mostu. Uzależnienie to jest porównywalne do nikotynizmu czy alkoholizmu. Taka osoba zachowuje się wtedy niespokojnie, jest nerwowa i niemiła wobec otoczenia. Próbuje znaleźć sobie zajęcie, które odpędziłoby myśli o słodkiej przekąsce. Jednak wiem po sobie i po osobach, z którymi współpracowałam, że jest to bardzo ciężkie do wykonania 🙁 Nasz organizm z czasem przyzwyczaja się do tych cukrów, do uczucia, które towarzyszy nam podczas jedzenia tych jakże pyszności i domaga się ich za wszelką cenę. Tak samo jest z chęcią na papierosa. Na pewno każda z Was widziała jak nerwowi potrafią być ludzie, którzy muszą cały dzień powstrzymywać się od zapalenia choćby jednej sztuki, bo na przykład wymaga tego ich praca. Nie polecam rozmowy z kimś takim 😉

Czy istnieje jakikolwiek sposób na niejedzenie słodyczy?
Istnieje, i to nie jeden 🙂 Mam dla Was kilka propozycji jak zastępować słodkie przekąski oraz oszukać nas organizm:

1) sok ~ jeśli nie potraficie żyć bez słodyczy, a jesteście na początku swojej drogi do wymarzonej sylwetki, w razie ochoty na cukier napijcie się soku.
2) mycie zębów ~ sposób dość dziwny jak na pierwszy rzut oka, ale mówię Wam – skutkuje. Wiemy, że pasty do zębów są słodkie. Wydzielamy dość dużo śliny podczas tej czynności i jednocześnie mózg zostaje oszukany, że zjedliśmy posiłek, a w rzeczywistości tak nie jest. Na jakiś czas działa. Uwaga! Czynności tej nie powtarzamy więcej niż 5-6 razy dziennie – grozi uszkodzeniem szkliwa i dziąseł.
3) metoda “a to na jutro”, “zjem to potem” ~ kupiłyście sobie jakieś łakocie i macie na nie wielką ochotę? Wmówcie sobie, że zjecie to później, a najlepiej jutro 🙂 Wypróbowałam te metodę na sobie parę razy i powiem Wam, że działa. Tylko oczywiście, to “potem” i “jutro” nie powinno nadejść w najbliższym czasie 😉 Za każdym razem, gdy już ostatecznie będziecie miały przekąskę w ręce, mówcie na głos “a dobra, zjem to później”. Skutkuje!
4) owoce ~ niby takie proste, a takie trudne do wykonania. Bo przecież mając do wyboru jabłko i batona, sięgniemy szybciej po to drugie. A właśnie nie tak powinno być 🙁 Chodzi jednak o to, by uzupełnić zapotrzebowanie na cukier, zaspokoić organizm. Owoce zawierają fruktozę, a słodycze – glukozę. Oba to cukry proste. Skutek – ten sam. Wybór należy do Was, ale mając świadomość tego samego wyniku – spróbujcie wybierać zdrowiej.
5) zwiększenie ilości tłuszczy w diecie ~ jest to opcja dla już bardziej zaawansowanych osób. Jeśli macie nadal ochotę na słodycze, danego dnia zjedzcie coś bardziej tłustego, najlepiej do południa 😉

21-dniowe wyzwanie – jak wytrwać?


Przede wszystkim – nastawienie. W moim pierwszym poście na tym blogu pisałam, że wszystko zaczyna się od głowy. W tym przypadku też tak musi być. Jeśli najdzie nas ta niesamowita ochota na coś słodkiego – stosujmy się do wyżej wymienionych rad. Wspierajmy się nawzajem, w komentarzach bądź pod postem na Facebooku 🙂 Im nas będzie więcej, tym lepiej.

Ze swojej strony życzę nam wszystkim powodzenia. Chętne osoby proszę o komentarz pod tym postem, będę wiedziała ile z Was popiera ten pomysł. Za 21 dni napiszę podsumowanie naszego wyzwania, a tymczasem postaram się częściej pisać na blogu! 

Pozdrawiam
Ania

zestawy startowe neonail z dodatkowym lakierem gratis

99 KOMENTARZE

  1. Probowalam takich wyzwan nie raz i nie dwa.. konczyly sie po dwoch dniach.. silna wola? Myslalam ze ja mam.. kiedys zadawalam sobie pytanie jak uzalezniony od papierosow czy alkoholu czlowiek nie moze sobie darowac sobie zazycia tych uzywek.. przeciez to nic dobrego i przyjemnego.. alkohol jak i papierosy maja wiele skutkow ubocznych. Myslalam “jak mozna sobie nie darowac?” “To takie proste”. Dopoki nie sprobowalam jednego z wyzwan bez slodyczy. Zdalam sobie wowczasz sprawe ze jestem od nich uzalezniona i wiem jak czuje sie alkoholik czy palacz. Podchodze do wyzwania jeszcze raz:) bedzie ciezko. Czy sie wylamie? Nie wiem.. sprobuje 😉

      • Ale że co? Ja jestem w takim położeniu właśnie i trzeba walczyć!! Wszystko trzeba sobie przetłumaczyć, ja nie tylko wyzwanie bez słodyczy ale ogólem bez żadnego cukru w tym owoce, daje rade. Pozdrawiam

      • Depresja nie wyklucza nikogo z życia. Nie będę się na ten temat rozpisywać, ale jeśli ktoś ma naprawdę ciężkie stadium depresji – lekarz. Wiele osób jest w podobnej sytuacji – problem z nadwagą, z uzależnieniem od cukru oraz depresja. Może kiedyś o tym napiszę.

  2. Energetyk? A parę dni wcześniej był post o produktach zakazanych i energetyki były opisane jako największe świństwo na Ziemi, a teraz są polecane przy walce z uzależnieniem od słodyczy…
    Tak w ogóle to uzależnienie od słodyczy jest tożsame z uzależnieniem od cukrów, więc zwalczanie go słodkimi sokami i energetykami, które można również zaliczyć do “słodyczy” jest bez sensu…
    Można się napić soku 100%, jest naturalnie słodki i nie zawiera szkodliwego cukru, od którego chcemy się uwolnić…

    • Energetyk to napój słodzony. Wiadomo, niezdrowy, bo kofeina, słodziki i inne pierdoły. Ale ja zaznaczyłam w poście, że jest to ostateczne wyjście. Poza tym słodkie napoje mają być opcją dla osób “nowych” w temacie fit.

  3. A ja mam problem z kompulsywnym jedzeniem słodyczy. Niby nie jem ich często ale jak juz to wpierdzielam takie ilości, że zamiast kiwi przez kilka dni w żyłach płynie mi sacharoza. Dlatego podejmę wyzwanie ale na cukier w każdej postaci. 21 dni bez jakiegokolwiek cukru prostego.

  4. Mi się udało raz, w adwencie, kiedy to wytrzymałam… ponad 2 tygodnie. Potem skuszono mnie na ciasto. Stwierdziłam: “co mi tam, tyle wytrzymałam, do Świąt niedaleko to zjem”.
    I wiecie co? Wcale mi nie smakowało. Zjadłam, ale nie z taką ochotą jak zawsze. Zmuliło mnie to ciasto. Ucieszyłam się.
    Ale później były Święta… To się jeździło do innych, to ciasta były na stole… Początkowo jadłam mało, bo mi nie podchodziło. Ale codziennie po jednym ciasteczku i znowu się zaczęło. Nie ma dnia, żebym nie zjadła czegoś słodkiego. Czasem mi się udaje, ale wtedy zwykle zjadłam loda albo jakiś sok piję. Oczywiście wyciskany.
    Zmuszam swojego chłopaka do rzucenia papierosów. Za 2 miesiące postawię ultimatum. Wiem, jakie to dla niego ciężkie tym bardziej, że palenie to dla niego przyjemność. I wiem, że mi ze słodyczami też będzie ciężko. Ale może podejmiemy wyzwanie razem. On papierosy, a ja słodycze 🙂

    • Naprawdę z całego serducha życzę Wam powodzenia! Razem zawsze jest raźniej. Tak jak pisałam – uzależnienie od cukru porównywalne jest do tego od nikotyny. Także on będzie czuł się podobnie jak Ty. Wspierajcie się, Kochani 🙂

  5. Chcę spróbować! Chociaż już chyba od kilku dni staram się nie tykać a jest to trudne kiedy ma się je na widoku ????
    Tak samo chcę spróbować z chipsami bo jestem od nich uzależniona ????

    • Mam to szczęście, że do słonego mnie tak nie ciągnie, ale jeśli to wyzwanie osiągnie sukcesów, to specjalnie dla Was obmyślę wyzwanie “21 dni bez słonych przekąsek”. Zobaczymy, ile osób będzie “za”. Ale pamiętajcie – niekupione = niezjedzone. Nie masz na widoku = nie masz takiej ochoty. Powodzenia! :*

  6. Takie wyzwania nie dla mnie. Próbowałam wiele razy, ale w trakcie ich trwania sama siebie oszukuję. Nauczyłam się ograniczać słodkości. Pozwalam sobie 2 razy w tygodniu na coś słodkiego, lecz nie mocno niezdrowego. Np. domowy sernik po niedzielnym obiadku. Ograniczyłam też kaloryczność niezdrowej potrawy do 250kcal. Wciąż chudnę i nie czuję się jak alkoholik na odwyku 🙂 Mimo to, tym co mają tak mocną silną wolę życzę powodzenia! <3

    • Naprawdę możesz być z siebie dumna, z tego co już osiągnęłaś. To jest zawsze lepsze niż stare nawyki. Alkoholik na odwyku – dobre porównanie dla osób, które muszą sobie odmawiać słodyczy 😉 Pozdrawiam!

  7. Heh ja nie muszę uczestniczyć bo nie jem słodyczy od jakieś pół roku jeśli coś piekę to na słodzikach lub owocach;) normalnych batonow to juz nie jadam bo mi po prostu nie smakuja 😉 jak mam cos kupic to wole sama to zrobic w domu na zamiennikach;)

  8. nie jem słodyczy już od półtora miesiąca łącznie ze słodkimi napojami, a kiedyś potrafiłam zjeść prawie całą tabliczkę czekolady podczas oglądania filmu. 😉 zmieniłam nastawienie, mam silną motywację, ale przede wszystkim wdrożyłam dwie metody, które póki co się u mnie sprawdzają, być może komuś też pomogą:
    1. “jajeczne śniadanie” – wyczytałam, że takie śniadania zmniejszają ochotę na podjadanie w ciągu dnia – być może efekt placebo, ale u mnie działa. 😉
    2. w chwilach załamania, gdy mam ochotę sięgnąć po słodką przekąskę – sięgam po orzechy. Mała garstka wystarczy, a na pewno są dużo zdrowsze.

    początkowo miałam tylko “ograniczyć” jedzenie słodyczy i pozwalać sobie na słodką przekąskę raz na dwa tygodnie, jednak ostatnio zasłodziłam się gałką sorbetu cytrynowego, więc póki dobrze mi idzie staram się nie robić ustępstw. 😉

    z chęcią przyłączę się do wyzwania. powodzenia wszystkim!

    • Jajeczne śniadanie to jeden z ww podpunktów, czyli zwiększenie ilości tłuszczy w diecie. To właśnie dzięki temu nie masz już takiej ochoty na cukier 🙂 Orzechy – również tłuszcze, ale wiem, że często nie kończy się tylko na jednej garstce 🙁
      Również życzę Ci powodzenia i gratuluję tego, co już osiągnęłaś 🙂

    • Są tacy, którzy chorując na depresję zajadają się CZYMKOLWIEK. Odpowiedziałam Pani już wyżej na komentarz w sprawie depresji. Może napiszę o tym kiedyś coś więcej, ale w tej chwili zatrzymam się na tym, co jest.

  9. Podchodzę do wyzwania chodź wiem ze będzie bardzo ciężko gdyż nie mogę wytrzymać bez słodyczy dnia codziennie musze coś “skubnac” a to jakiś mini batonik a to cukierek a potem waga rośnie 🙁 ale teraz biorę się za siebie i spróbuje dać radę ????

  10. Ja nie jem słodyczy już od ponad 2 lat 😀 Oczywiście są wyjątki, jak jestem raz na pół roku na imprezie to zjem już tą kostkę czekolady, ale nie przeszkadza mi to w powrocie do codziennego standardu bez słodyczy. Niektórym to przychodzi łatwo, tak jak mi, a inni nie dają rady nawet przez godzinę :/
    Miłego dnia i udanego wyzwania wszystkim! 😀

    • No nieźle, to już jest coś. Mam nadzieję, że kiedyś sama będę mogła się pochwalić czymś takim 😀 Pozdrawiam, miłego wieczoru 😉

  11. Jestem za !!! Od jakiegos czasu nie jem juz slodyczy ale teraz jeszcze lepsza motywacja, w kupie sila 🙂 Do uslyszenia za 21 dni !!!

  12. Ja jestem za 🙂 juz mam 26 dni za sobą bez słodyczy (dieta dukana) a przyznam że jestem uzależniona bywało że jadałam całymi dniami zamiast zdrowych posiłków słodycze, a moje minimum dzienne to tabliczka czekolady. Jestem uzależniona od słodyczy one zawsze poprawiały mi humor. Teraz robię słodycze dietetyczne dukanowe które wcale nie szkodzą i są zdrowe 🙂 Ale nie czuje już wogóle ochoty na takie rzeczy i w sumie mogłyby dla mnie nie istnieć, chętnie przyłączę się do wyzwania 🙂

  13. Wydaje mi się że picie słodkich napojów nie jest dobryn wyjściem. Jak zauważyłaś często mają więcej cukru niż czekolada… poza tym niejednokrotnie składają się tylko z cukru, barwników, aromatów i konserwantów. Oczywiście chyba że chodziło Ci o soki wyciskane, to co innego. Natomiast energetyk absolutnie nie ! 😉 powodzenia dziewczyny! Ja zaczęłam juz w niedziele, jesteśmy w tym razem

    • Zaznaczyłam, że opcja z napojami jest dla osób, które dopiero weszły w świat “fit”. Energetyk to ostateczność. Soki świeże, robione w domu są bardzo zdrowe, dobre nie tylko jak zamiennik słodycyz. Pozdrawiam 😉

  14. To jest strasznie trudne powiedzieć sobie STOP, jeśli chodzi o słodycze. Szczególnie, jeśli ktoś jest wkręcony w ich spożywanie dość mocno. Wytrzymałam najdłużej 2,5 tygodnia. Były super efekty-woda zeszła, brzuch się spłaszczył, cera wygładziła, wymiary i waga poszły w dół. Wystarczyła jedna impreza…i wszystko legło w gruzach. Potrzeba samozaparcia, nie ma co planować z wyprzedzeniem, że od danego dnia kończę z cukrem/przechodzę na dietę itd-nie uda się. To musi być spontaniczna decyzja 🙂 także popieram wydarzenie i…postaram się wytrzymać te 3 tygodnie 😀 W miarę możliwości 😛

    • W kupie moc. Mi też będzie ciężko, ale wierzę, że uda mi się. Mając tą świadomość, że sama to wymyśliłam zachęcając do tego mnóstwo z Was – muszę się trzymać i dać znać za trzy tygodnie jak mi poszło. Powodzenia!

  15. Jestem słłodyczoholikiem 😀 Zarzuciłam sobie to wyzwanie wcześniej i już jestem na 4 dniu z tym, że nie ustaliłam sobie żadnego deadline’u 🙂 Chodzi o to, żeby nie jeść ich w ogole a jak już to baaardzo rzadko, okazjonalnie. Jak mnie najdzie ochota to się wspomagam gumami orbit dla dzieci albo wlasnie energetykiem bez cukru. Kupiłam sobie też ksylitol dzięki któremu mogę zrobić sobie np. kisiel albo budyń 🙂

    • No i pięknie. Guma do żucia – kolejne wyjście, to tak jak z pastą do zębów. Pozdrawiam i gratuluję tego, co już osiągnęłaś 😉

      • Guma do żucia zawiera aspartam, który jest rakotwórczy a energetyki powodują straszne skoki poziomu cukru we krwi, także ochota na słodycze nie przejdzie napewno.

  16. u mnie ciężko zawsze wytrwać ale akurat dziś przeczytałam wpis to może znak, że trzeba spróbować i się zaprzeć 🙂 poza tym mam drugą motywację, muszę schudnąć bo wesele za pół roku 🙂 trzymajmy się zatem mocno w tym postanowieniu!

    • Dokładnie jak piszesz – trzeba się mocno trzymać. Pozdrawiam i powodzenia! Pamiętaj – jest nas tu dużo więcej, każdej z nas na pewno będzie ciężko. Mi samej z pewnością też, ale jak nie teraz to kiedy? 😉

  17. Jak codziennie jadałam co najmniej tabliczkę czekolady, tak oduczyłam się całkowicie. Nie mam ochoty na słodycze, a chociażby jeden kafelek czekolady sprawia, że już mi za słodko. Pierwsze kilka dni niejedzenia słodyczy to silna wola, potem? Potem odzwyczajenie. Naprawdę, nie myślałam, że jest to możliwe zwłaszcza w moim przypadku, kiedy byłam ogromnym łakomczuchem. Dziewczyny, naprawdę się da!

  18. Wchodzę i ja 😀 kocham słodkości ale postaram się bez nich wytrwać do jutra i tak każdego dnia mówiąc sobie do jutra. Będzie ciężko ale mam nadzieję, ze nikogo nie “uduszę” 😉

    • Spacerek bądź trening dobry na wszystko. Zamiast się na kimś wyżywać – poćwicz, a nikt nie ucierpi 😀 Tak czy siak – powodzenia 😉

  19. Biorę udział! Już raz w te wakacje próbowałam i przez pierwsze dni było ciężko, ale później coraz łatwiej!
    UWAGA! Nie wolno wziąć słodycza z myślą “O, już umiem nad sobą panować, jeden nie zaszkodzi..”, bo będzie znów to samo a kolejna rezygnacja jest cięższa.. Mimo to z takim wsparciem podejmuję kolejną walkę 😉

  20. Pojdemuje wyzwanie, chociaż wiem że będzie bardzo ciężko, bo słodycze jem codziennie, a czasami nawet w ogromnych ilosciach(kompulsywne objadanie). Grupowe postanowienie jest bardzo motywujące więc wierzę w to że damy radę! Mam nadzieję że po tych 21 dniach słodycze nie będą już moim nałogiem 🙂

  21. Nie jadłam słodyczy 3 miesiące ,ale potem było coraz gorzej i trudniej. Mam nadzieję, że wytwam i wroce do zdowych nawyków . Chodź wiem,że nie będzie łatwo. Chętnie podejmę się wyzwania 🙂

  22. Dołączam się do wyzwania!!! Za tydzień wyjeżdżam na urlop i zobaczymy jak mi pójdzie… 🙂 Pierwszy raz decyduję się na podjecie takiego wyzwania 😀

    • Jeśli urlop w ciepłych krajach to zdecydowanie polecam posmakować tamtejszej kuchni. I nawet zrobić wyjątek dla jakiegoś słodkiego specjału. Ale tylko raz! 😀 Powodzenia i udanych wakacji 😀

      • Jeśli ciepłymi krajami można określić polskie morze a specjałem mają być gofry z bitą śmietaną to chyba podziękuję i wybiorę koszyczek malin 😀

  23. Ja od miesiąca nie miałam niczego słodkiego w ustach, zero cukru, sprawdzam wszystkie etykiety. Jem jedynie owoce ale w umiarze. Rzuciłam z dnia na dzień gdy tylko dowiedziałam się, że to jedyny sposób by wyzdrowiec i uchronić się przed cukrzycą. Na razie obyło się bez kryzysów, ale pierwsze dni łatwe nie były.

    Czy warto rzucić? Zdecydowanie tak! cera od razu lepsza, cellulit zmniejszy a samopoczucie super

  24. Wchodzę w to! Raz kozie śmierć czy jakoś tak :p
    Jestem na diecie od 20 lutego + ćwiczenia. Za mną juz 26kg straconych, ale walka jeszcze trwa.
    Przezywam właśnie okres załamania i to wyzwanie jest strzałem w dziesiątkę dla mojej dalszej motywacji.
    Trzymam kciukasy za nas wszystkie!! ????????????????????
    Powodzenia dziołszki ????????????????????

  25. Biorę udział ! Zdecydowanie! Ale takie by było gdybys ty pod wydarzeniem motywowała nas każdego dnia i wtedy gdy ty zaczniesz zaczną inni także , bo przy niektórych wydarzeniach nie było za wiele motywacji i wsparcia 🙁

  26. Ja nie jem słodyczy od 6 miesięcy – od urodzenia córeczki (wyjątek to konfitura w naleśniku – ciasto oczywiście bez cukru), własne wypieki – staram się już najrzadziej i od czasu do czasu lody. Myślałam o odstawieniu również i tego co powyżej, ale takie katusze mogę skutkować efektem jo-jo. Niestety efekty marne… A kawy i herbaty nie słodzę od zawsze, jogurtów nie jem poza naturalnym z owocami świeżymi. Ale myślę że podejmę z Wami wyzwanie jeśli chodzi o lody – od dziś zero lodów!

  27. Moje podniebienie juz chyba ze dwa miesiące czystych słodyczy nie widziało może oprócz dwóch małych wpadek 😉 ogólnie nie jadam, nie mam ochoty poprostu. W ciąży się nimi zapychalam teraz mam ich dość, 🙂 tak ze powodzenia dziewuszki,

  28. Do autorki,
    nie zgadzam się z punktem 4 że owoce dadzą taki sam efekt jak słodyczne (ponieważ glukoza i fruktoza to cukry proste tak jak napisałaś). Wiele osób Mi to mówi jednak nie zgadzam sie z tym ponieważ gdy ”
    przesiadłam się”ze słodyczy na owoce to schudłam 35 kg i owoce nigdy nie powodowały u Mnie tycia. Wiem że wiele osób mówi ze owoce tuczą bo mają fruktoze,ale Mnie nawet w bardzo dużych ilościach nie utuczyły.

  29. Uzależnienie od słodyczy jest jak uzależnienie od alkoholu. Jest to możliwe aby wytrzymać jakiś czas bez słodyczy i do tego jest potrzebna silna wola:/ Tylko jak mieć ją cały czas.? 2lata temu przez 3mies nie zjadlam nic słodkiego (oprócz owoców) lecz wystarczylo abym RAZ sobie na to pozwoliło i coraz cześciej wpadało coś słodkiego a dziś praktycznie nie ma dnia abym się na coś nie skusiła;( muszę chyba znów się zaprzeć i przyjąć Twoje wyzwanie:D

  30. Ja również podejmuje wyzwanie. Wstyd się przyznać ale podkradam słodycze córce. 6 m-cy temu urodziłam dziecko i po powrocie ze szpitala byłam dużo szczuplejsza niz obecnie. Jestem zła na siebie. Po porodzie wymieniłam całą swoją garderobę na super ubrania w które teraz się nie mieszczę.

  31. Ja na ogół nie jem słodyczy …ale raz w miesiącu gdy nadchodzą te dni nie mogę się powstrzymać … spróbuję ale łatwo nie będzie …

  32. Chciałabym, żeby moim problemem były słodycze 🙁 Tak naprawdę nie potrzebuje do szczęścia słodyczy i wlasciwie prawie wcale ich nie jem, ale tłustych potraw nie umiem sobie odmówić.. Chciałabym znaleźć sposób na uwolnienie się od swoich przyzwyczajeń, ale nie umiem się przekonać np. do gotowania zamiast smażenia.

  33. Niestety nie mam silnej woli i obawiam się że nie dojdę do końca tego wyzwania… 🙁 ale muszę spróbować! Jeśli chodzi o ćwiczenie i to twardziel się trzymam ale do pierwszego okresu- przebywam wtedy i już nie mam motywacji żeby znów wrócić do ćwiczeń 🙁 mam nadzieję że ze słodyczami będzie inaczej! Od jutra moje magiczne 21 dni start! Trzymajcie kciuki 😘

  34. Jesli jje sie regularnie i z glową to nie ma gwaltownych spadkow cukru i rezygnacja z słodyczy nie jest żadnym wyzwaniem 🙂 grunt to zmienic nawyki żywieniowe i na czas dostarczac organizmowi energii 🙂 juz nie pamietam kiedy mialam ochote na cos slodkiego, wiec polecam wszystkim stosowanie sie do banalnej zasady jedzenia co 3 godziny 🙂

  35. Podejmuje się. Co dziennie jadam jedna duża dużą czekoladę, ciastka i różne inne lakocie. Niestety to już za daleko zabrnelo bo ostatnio po tym musze chodzić do kibelka bo mnie muli :-/ czas zacząć zmianę. Mam nadzieje ze się nam uda. Trzymam kciuki za nas. Pozdrawiam.

  36. Dziś właśnie mija 50-ty dzień bez słodyczy. Przede mną jeszcze 40,wiec chętnie dołączam do wyzwania. Każdego dnia mówię sobie nie ile mi jeszcze zostało, ale super ze dziś się udało trzymać diety. Polecam gorąco, momentami bywa ciężko, ale efekty krzyczą! 💪🏼☺️🤘🏼

  37. dla mnie nie problem ..rzucalem nie raz slodycze najdluzej nie jadlem 7 miesiecy i sie da jak sie chce…..tak jest ze wszystkimi nalogami .pozd

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.