Rzeźba sylwetki, rzeźba i jeszcze raz rzeźba! Motywująca metamorfoza.

3

Najlepszą motywacją jesteście Wy! Wasze metamorfozy, Wasze historie! Chciałabym, żebyście poznali dzisiaj Olę, której metamorfoza jest bardzo spektakularna! Nie ma tutaj wielkiej ilosci minusowych kilogramów, ale jest coś ważniejszego – całkowita zmiana życia, rzeźba sylwetki nad którą trzeb naprawdę ciężko trenować. Dzisiejsza metamorfoza niech będzie dla Was inspiracją i motywacją na kolejny nadchodzący tydzień! 

” Moją przygodę ze sportem zaczęłam w styczniu w 2014 roku. Przez ten czas , moja waga i sylwetka utrzymywała się idealnie, nie znalazłam słowa cellulit, mimo że nie dbałam o dietę.

Swoje treningi zaczynałam z Chodakowska. Killer, skalpel. Po kilku miesiącach zdecydowałam się zacząć biegać żeby jeszcze bardziej wzmocnić moja kondycję. Niestety w lutym 2016 zaczęłam bardzo źle się odżywiać. Jadłam mało, 100 kcal dziennie i spalałam około 700 kcal na bieżni. Zaczęły się problemy ze zdrowiem. Miałam napady wilczego głodu, jadłam za trzech. Po kilku miesiącach przytyłam 10 kg. Moja samoocena zeszła do minimum.

Ogarnęłam się dzięki czytaniu postów jednej z blogerek. Teraz jem racjonalnie. 5 posiłków dziennie . Robię zestawy ćwiczeń Marty, inspiruje się jej przepisami kulinarnymi, także biegam i motywuje się przeglądając jej bloga. Moja metamorfoza trwała od października 2016 do teraz. Czuje się w końcu szczęśliwa w swoim ciele, a to jest chyba najważniejsze. I polubiłam picie wody!!!”

Od racjonalnego odżywiania, po popadanie w obłęd jest bardzo cienka granica. Trzeba naprawdę dobrze się pilnować, żeby nie popełnić takiego błędu jak Ola i nie przekroczyć jej. Na szczęście naszej dzisiejszej bohaterce udało się bardzo szybko wrócić na dobry tor, a sylwetki może jej pozazdrościć niejedna z nas! Wielkie brawa Kochana!

Dziewczyny, bądźcie dla siebie motywacją! Zostawcie kilka miłych słów dla Oli. Niech ma do czego wrócić w chwilach większego kryzysu. Trzymajmy za nią kciuki! Niech jej droga ze sportem i zdrowym odżywianiem nie zboczy już z toru! 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

Ps: Jeżeli któraś z Was chciałaby podzielić się swoją przemianą na blogu, zapraszam do kontaktu mailowego: tipsforwomen@wp.pl.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLidl – OFERTA SPORT 30.01.2017
Następny artykuł5 kosmetycznych hitów z polską metką – Polskie kosmetyki
Dominika
Młoda mama Lenki, zakręcona studentka, zakochana w sporcie i zdrowym odżywianiu. W wolnych chwilach zajmuję się blogowaniem. Zamierzam motywować Was do aktywnego trybu życia i udowodnić Wam, że można wszystko!!! Wystarczy tylko naprawdę tego chcieć.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here