Program Insanity – informacje

81
źródło: insanity

Znudziły Ci się zwykłe treningi? Potrzebujesz większego wycisku? Chcesz przez 60 dni znacząco poprawić swoją sylwetkę? Jeżeli tak, to koniecznie przeczytaj ten post. Większość z Was na pewno słyszała o morderczym programie Insanity. Od czego zacząć ? Co będzie Wam potrzebne? Postaram się o tym wszystkim Wam opowiedzieć.

Twórcą tego programu jest jest  Shaun Thompson. 37 letni trener fitness, który studiował na Rowan University. Skończył tam kierunek związany ze sportem oraz tańcem i teatrem. Swoją karierę rozpoczął od bycia specjalistą odnowy biologicznej i fitness, trenerem osobisty i kierownikiem  programu zdrowia w międzynarodowej firmie farmaceutycznej. Jako tancerz pracował z  Mariah Carey.

W 2009 roku stworzył program Insanity. Wiedział że jest skuteczny, ale bał się czy znajdą się odważne osoby, które kochają wycisk i spróbują jego treningu.

Jaki sprzęt jest potrzebny podczas wykonywania Insanity?

Tak naprawdę to prawie nic. Przyda Wam się mata do ćwiczeń, wygodne obuwie, ręcznik, butelka wody oraz notes do zapisywania swoich wyników.

Jak wygląda Insanity?

Program został przygotowany na 63 dni i składa się z 2 faz. Pierwsza faza trwa 4 tygodnie, a po niej niej mamy 7 dniowy RECOVERY WEEK. Następnie przystępujemy do fazy 2, która również trwa 4 tygodnie.

Wszystkie treningi wykonuje się według przygotowanej rozpiski przez Shauna T,

kalendarz_min

Podczas fazy pierwszej obowiązuje:

  • Plyometric Cardio Circuit
  • Cardio Power & Resistance
  • Cardio Recovery
  • Pure Cardio
  • Cardio Abs

Podczas recovery week wykonujemy TYLKO Core Cardio & Balance.

Podczas fazy drugiej obowiązuje:

  • Max Interval Circuit
  • Max Interval Plyo
  • Max Cardio Conditioning
  • Cardio Abs
  • Max Recovery

Fit test przewidziany jest na dzień 1, 15, 36, 50 oraz 63. Polega on na zapisywaniu ilości powtórzeń, którą uda nam się wykonać.

Skąd wziąć filmy?

Niestety nie są one dostępne na youtube, ale można znaleźć je między innymi na chomiku.

Komu odradzam Inasanity?

Przede wszystkim osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem. Jest to bardzo ciężki plan treningowy. Nie można do tego porównywać zestawów Zuzki, które są zdecydowanie łatwiejsze. Pamiętajcie, że wszystkie treningi obowiązujące w Insanity obciążają stawy kolanowe. Osoby, które mają z nim problemy powinny zrezygnować z tego programu. Przed przystąpieniem do każdego rodzaju aktywności fizycznej warto jest zapytać lekarza lub fizjoterapeutę czy nam nie zaszkodzi.

 

Jeżeli nie nie jesteście przekonane do jego skuteczności, to zapoznajcie się z tymi metamorfozami:

Tutaj znajdziecie metamorfozę jednej z Was, która ćwiczyła insanity  ===>Efekty treningów insanity

insanity-challenge-pack-discount
źródło: insanity

Cody_Insanity
źródło: tattrpufffitness

Może są tutaj osoby, które chciałyby razem ze mną przystąpić do tego programu i wspólnie dzielić się wynikami z fit testu itp.? Jak widzicie efekty są powalające. Ale jest jeden warunek. Trening łączymy ze zdrowym odżywianiem. Insanity składa się przede wszystkim z interwałów. Niedostarczanie odpowiedniej ilości kcl doprowadzi do spalania zarówno tłuszczu jak i mięśni. 

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

 

81 KOMENTARZE

  1. podziwiam ludzi którzy dają rade zrobić ten trening cały 🙂 ja po 1,5 miesiącu T25 doznałam kontuzji kolana i na tym sie moja przygoda z Shaun T narazie zakończyła 🙂 ale powodzenia Domi 🙂

      • ja robiłam insanity 1.5 miesiąca i kolan nie odczułam wcale:-) nigdy nie bolały mnie kolana przy żadnym ćwiczeniu z insanity (z Ewką było gorzej) ale kontuzji dostałam biegając:-/ polecam insanity!!! mi po miesiacu spadło po 8cm w biodrach i na brzuchu i po 3cm z każdego uda;-)
        teraz ćwiczę z zuzką bo shaun t niestety mi się znudził:-) ale zawsze chętnie wracam zwłaszcza do plyometric cardio:-) można pokrzyczeć i to nieźle:-D

      • U mnie nie ma problemów z kolanami..Ale to chyba kwestia nawyku.
        Trzeba pamiętać, żeby wszystkie ćwiczenia które mogą obciążać kolana wykonywać z nogami lekko ugiętymi, luźnymi w kolanach…Gdy zaczynałam treningi zdarzyło mi się wykonać jeden lub dwa treningi dynamiczne z prostymi nogami…wszystkie skoki, podskoki.. ehhh. Potem ból niesamowity, nie mogłam chodzić…

  2. Macie moze jakies linki chcialabym wlasnie sprobowac tych treningow.Bylabym wdzieczna za podeslanie czegos;) pozdrawiam i zycze wytrwalosci

      • Pierwsza faza to ok. 45 min. treningu, dłużej w dni, kiedy przychodzi trening na mięśnie brzucha.
        Ja mam sentyment do tego treningu i piszę się zdecydowanie. Nie przeszłam takiej metamorfozy jak na zdjęciach, ale ciało zmieniło mi się bardzo. Nie schudłam też dużo, ale bez diety cudów nie ma. Ale jedno powiem, nic nie daje takiego pozytywnego KOPA jak Insanity i nic się z nim nie równa, nawet inne programy Shauna.

  3. Chalabym zaczac ale nie wiem czy dam rade … Chyba sprobuje w wakacje jak skonczy sie wydarzenie wygladaj w bikini jak bogini 😉
    Ps.juz nie moge sie doczekac kolejnego treningu z Toba <3

  4. wykonywałam ten trening przez 2 tygodnie. z trudnością, ale potrafiłam przetrwać te 45-50 minut. za każdym razem lał się ze mnie strumień potu. po tych 14 dniach zrezygnowałam.. dlaczego? ponieważ bardzo się ‚napompowałam’. nie prowadziłam w odpowiedni sposób diety co skutkowało większą masą.. a nie tego chciałam.. Co muszę przyznać. zwiększyłam masę mięśniową. stworzył mi się nie mały biceps, a brzuch stał się twardszy i wyrzeźbiony choć i tak znajdowało się na nim zbyt wiele tłuszczu. myślę, że dobrze jest przystąpić do tego treningu dopiero po utracie kilku nadprogramowych kilogramów a następnie przystąpić do tej rzeźby.

  5. Ja już Insanity mam za sobą:) Ukończyłam ten program nie cały miesiąc temu zrobiłam całe 63 dni bez żadnej przerwy:) teraz przerabiam Focusa T25 łącze go z Twoimi treningami:) Nie polecam początkującym bo to ciężki trening ale wszystkim tym którzy lubią wycisk jak najbardziej:)

    • Gratulacje może sie Pani efektami podzielić, ja zaczynam drugą faze i 3 kg mniej i troszke brzuszek spadł. Treningi są super 🙂

  6. A ja dzisiaj mam 18 dzień Insanity. Im dłużej wykonuję ćwiczenia na treningach, tym większą trudność mi sprawiają, co wynika to z tego, że z upływem czasu ćwiczenia wykonuję coraz staranniej. (Podobnie miałam podczas ćwiczeń z Chodakowską. Muszę przyznać, że nie wiem czy po treningach z Shaunem będę potrafiła ćwiczyć z Ewą). Już po kilku dniach zauważyłam, że pojawiły się jakieś mięśnie. ^^

  7. Tak, Insanity jest super. Uwielbiam ten trening! Na ubiegłych wakacjach przeszłam cały i dodatkowo biegałam więc efekty były rewelacyjne pomimo tego, że diety specjalnie się nie trzymałam. Uda były znacznie szczuplejsze, jędrniejsze i zmniejszył się cellulit. Brzuch był tez super, mąż się dziwił bo delikatnie rysował się six pack 🙂 I czasami wracałam do pojedynczych treningów jak miałam okazje porzadnie się spocić. I póki co jestem na 21/30dniu misji na slank.pl i po jej zakonczeniu zaplanowałam właśnie zacząć Insanity 🙂

  8. Program insanity, jest tym czego szukałam, zaczęłam drugą faze i powiem, że wczesniej ćwiczyłam tylko Mel b , także byłam początkującą, na razie 3 kg mniej, troszke spadł brzuszek, ale każdy jest inny ,inaczej spadają cm i waga. Dodam, że nie stosuje, żadnej diety, nie jem wogóle słodyczy , jem dużo owoców . A tak normalnie wszystko tylko z umiarem. Potrzeba dużo samozaparcia, wytrwałości i motywacji efekty są tego warte Polecam 🙂

  9. hej Tipsi 😉 mam pytanie, niekoniecznie odnośnie tego wpisu… Mianowicie, ćwiczę codziennie po 30 minut od początku lutego tego roku. Jestem zadowolona z przemiany mojego ciała i z ładnie wyrzeźbionych, widocznych mięśni. Chciałabym ograniczyć ćwiczenia do 3 razy w tygodniu i martwię się o to czy mięśnie czasami nie będą zanikały lub czy nie zacznę przybierać na wadzę ograniczając ruch?

    • Nie do mnie pytanie, ale wydaje mi się, że troszkę na pewno się zmniejszą, poza tym jest ryzyko, że jak zaczniesz rezygnować ze swojego nawyku jakim jest ćwiczenie to z czasem stopniowo zaczniesz odpuszczać, podobnie bywa z cheat mealem 😉

  10. Zaczęłam treningi już jakiś czas temu. Zawsze miałam problemy z kolanami, poszerzone kaletki, ponadrywane wiązadła itp… to się ciągnie za mną od paru lat. Jednak z dobrą suplementacją wzmacniającą chrząstki stawowe dałam rade. Jestem na 30 dniu:D Czyli recovery week…. Lubie te treningi choć przyznaje że są ciężkie:) Ale jaka satysfakcja!! <3 Do tego biegam 3 razy w tygodniu i czasami wieczorem robie treningi z Tipsy 😀 Polecam Insanity z całego serca:)

    • Chętnie zaczęłabym ten trening, ale właśnie obawiałam się o kolana, bo też niestety mam z nimi problemy. Troche mnie uspokoiłaś. 🙂 Nie wiem, co konkretnie mi było. Lekarz tylko powiedział, że kości w kolanie sie rozdzieliły czy coś takiego. Miałaś może coś podobnego? Licze na odp. bo naprawdę nastawiłam sie na ten trening dopóki nie przeczytalam o tych nieszczesnych kolanach 🙂 Pozdrawiam 🙂

  11. SAME CARDIO ?
    Czytałam ostatnio, że największy błąd kobiet to robienie samego cardio z którym nie należy przesadzać. No nie wiem. Nie przekonał mnie ten program 🙂

  12. no to teraz pojawia mi się gigantyczny dylemat… co ćwiczyć. Tipsi. jeśli zaczniesz po wydarzeniu bikini to ja się przyłączam, tylko martwi mnie brak obciążenia w tych ćwiczeniach. ale efekty faktycznie powalające. 🙂

  13. hej 🙂 ja jestem na dniu 37 🙂 czyli wczoraj zaczęłam 3 fazę, dużej różnicy w kg i cm nie ma, ale ja już dużo mam za sobą 🙂 jednak ciało lepiej wygląda i mięśnie się pojawiły 😉 znacząco się poprawiła się też kondycja 🙂 jestem póki co zadowolona z tego treningu i zamierzam do niego wracać 🙂 pozdrawiam i zachęcam wszystkich zdrowych do spróbowania 🙂

  14. Ja bym mogła spróbować ale po zakończeniu tego wydarzenia. Nie wiem czy dam rade z kolanami ale chętnie spróbuje. A ile kcal dziennie średnio trzeba spożywać przy insanity?

    • To zależy od zapotrzebowania. Jak już wiesz jakie masz to Insanity spala dodatkowo od 300 do (podobno) 600, ale to indywidualna sprawa. Uzależniona od tego jak mocno się w trening angażujesz, ile ważysz i który wykonujesz 🙂

    • Prowadzący Insanity poleca shake, które nie są dostępne w polsce. Wystarczy zdrowe odżywianie o porządne posiłki 🙂 Zero obcinania kalorii 😉

  15. Można w trakcie wykonywanie insanity biegać 3 razy w tygodniu bo wydaje mi się że to w niczym nie przeszkadza i biegałam po 1h 🙂 A kcal ile wtedy powinno się spożywać ?

  16. Witam , mam pytanko dotyczące tej strony chomikuj . Jak z niej korzystac ? Czy musze płacić żeby pobrać filmik , czy można jakoś odtworzyć filmik bez pobierania ?

  17. Hej 😉 ja bardzo chętnie przyłącze sie do wyzwania z insanity 😉 oby jak naj szybciej 😉 daj znać kiedy ruszamy pozd x

  18. Hej, dziś mój 15-sty dzień Insanity 🙂 Tak jak wspomniałaś nie jest to trening dla początkujących, ja poprzedziłam go 2,5 miesięczną walką z Mel B 🙂 i to było dobre przygotowanie. Sylwetka zmienia się z dnia na dzień, jest coraz lepiej, kondycja mega się poprawia, łykam do tego l-karnitynę by pomóc sobie w walce z tłuszczem, efekty są bardzo zadowalające 🙂 przeraża mnie tylko drugi miesiąc, bo jest on dość karkołomny (mój facet ma już tylko 2 tyg do mety i widzę jak ciężka jest II faza). Na ten moment -8 kg i ponad -30 cm w pomiarach od połowy lutego. Można? Można 🙂 Powodzenia dziewczyny! Uwierzcie w siebie! I nie zapominajcie o zdrowym odżywianiu!

    • drugi miesiąc nie jest taki straszny 🙂 ja jestem teraz w trakcie drugiego miesiąca i treningi tylko dłuższe są i ciekawsze 🙂 no dobra, niektóre pompki potrafią zabić, ale jest fajnie 🙂 u mnie nie ma takich dużych zmian :/ póki co to -1 kg i parę cm spadło :/ może to dlatego bo zostało mi zgubić tylko 5 kg do wymarzonej sylwetki 🙂 pozdrawiam 🙂

      • Może to ta l-karnityna tak dobrze wspomaga? Też zostało mi z 5 kg tylko, ale na wagę nie patrzę już tak krytyczne, bo cm lecą a mięśnie rosną, a to waży 😉 więc może już tylko 3 kg zostaną do idealnej sylwetki 🙂 poczekamy zobaczymy, a wszystkim życzę wytrwałości 🙂

  19. Ja przerobiłam całe Insanity a teraz jestem na 9 tygodniu T25. Potwierdzam, że na początku trening wydaje się nie do przejścia ale naprawdę z każdym dniem jest coraz lepiej i widać jak poprawia się kondycja. Całe Insanity można ściągnąć na Torrenty.org albo na Chomiku.

      • Moje zdanie takie: najpierw T25 wszystkie fazy…alpha, beta,gamma potem insanity…w między czasie proponuję max30. Oba programy rozłożone odpowiednio w czasie 25 i 30 minut. Insanity są dłuższe o jakieś 10-15 minut ale podobnie intensywne.
        Rozpoczynając od T25 a kończąc na Insanity wyrobisz sobie kondycję i wytrzymałość. Ćwiczę od początku roku. Zaczynałam od T25, przeszłam wszystkie fazy po dwa razy, teraz jestem na Max30 potem zamierzam robić Insanity.
        Z tym programem miałam już kiedyś kontakt,bywało ,że było mi po nich niedobrze.
        Dlatego teraz, wracając do treningów po przerwie rozłożyłam sobie w ten sposób plan treningowy z Shaunem.

  20. Karolina najpierw poleciłabym Insanity bo jest bardziej rozciągnięte w czasie, jest rozgrzewka, trening i rozciąganie co wspaniale przygotowuje ciało do większego wysiłku w trakcie ćwiczeń a T25 chociaż krócej trwa bo tylko 25min to jest moim zdaniem dla osób bardziej zaawansowanych bo od razu ćwiczysz na pełnych obrotach i to bez żadnej przerwy i powiem, że mi po Insanity trudno było przez pierwszy tydzień dać radę z T25. Niby T25 jest skoncentrowanym treningiem dla osób które nie mają czasu na długie ćwiczenia rano.

  21. Jutro kończę drugą fazę Insanity i jestem zachwycona efektami połączenia tego programu z dietą. Cały zeszły rok ćwiczyłam z E. Chodakowską, z Mel.B, biegałam 3 x w tygodniu po 7-10 km i rezultaty wizualne , oczywiście jakieś były, ale niewielkie. Waga trochę spadła, cm ubyło niewiele. Zniechęcałam się pomału. Miałam ten program ściągnięty od dawna i próbowałam go kiedyś zacząć ale pierwszego dnia po rozgrzewce padłam i nie wstałam 😛
    Mając za sobą rok biegania byłam pewna,że moja kondycja jest teraz o wiele lepsza i postanowiłam przeprosić się z Insanity i spróbować jeszcze raz. No i udało się 😀 !!! Nie było lekko ale satysfakcja gwarantowana!!!
    Właśnie go kończę, dodatkowo skorzystałam z porad dietetyka, który zbilansował mi odpowiednio dietę. Okazało się,że przy takiej aktywności fizycznej jadłam za mało węglowodanów, za mało kalorii :O i dlatego nie mogłam schudnąć.
    Sama nie wierzyłam ale po tych dwóch miesiącach ubyło mi 2,5 cm w udach, 3 cm w biodrach, o co walczyłam tak długo, a kg ubyło tylko 2-3 , co oznacza,że ubyło tłuszczu a przybyło mięsni 🙂 Moje ciało zmieniło się nie do poznania, do tego stopnia,że mój mąż widząc u mnie widoczne zmiany zaczął też ćwiczyć.
    Najmniejsze efekty widzę na brzuchu co nie znaczy, że ich nie ma. Najbardziej wyrzeźbiły mi się ręce, uda się wysmukliły (od zawsze były moją zmorą ) i uwidoczniły się mięśnie, o których wcześniej nie miałam pojęcia, że tam są. No i oczywiście pośladki :”) podniosły się i ujędrniły, cellulit zniknął a moja kondycja tak się poprawiła, że po dwóch miesiącach przerwy w bieganiu (na czas Insanity przestałam biegać ) czas na 10 km poprawiłam o prawie 3 minuty. Polecam bo naprawdę warto i sama od poniedziałku zamierzam przerobić Insanity jeszcze raz 🙂 Życzę wytrwałości sobie i Wam bo te efekty są największą nagrodą 🙂

  22. ja juz 2 raz w zyciu robię insanity,ale za 1 razem nie zrobiłam 2 miesiaca tylko 1 razy dwa.Drugi był zbyt ciezki. teraz postaram się przejsc całosc ,nieważne jak boli 😛 jutro mój 6 dzień 🙂

  23. No to teraz moja kolej. Napiszę wszystko co wiem, mam nadzieję że to pomoże innym osobom w podjęciu decyzji.
    Przede wszystkim. Nie oczekujcie od siebie efektów takich jak na zdjęciach na insanity. To bzdura. Ciało się zmienia, staje się jędrniejsze ale bez przesady. Trening zawiera ćwiczenia siłowe ale to za mało aby „przypakować”. Ogółem trening zwiększa wydolność organizmu i kondycję. ALE ten trening zawsze będzie wyzwaniem. Do pewnego moment widać polepszenie kondycji. To znaczy zamiast wytrwać 10 minut wytrwasz 13 😛 ale na pewno nie ma co liczyć na to, że po jakimś czasie ćwiczenia będziesz robić przy niewielkiej zadyszce. NIE nie i jeszcze raz nie 🙂 także trzeba się przygotować na mega wycisk przez CAŁE dwa miesiące.
    Insanity jest dla osób które naprawdę potrafią zagryźć zęby. Mamy tu do czynienia z ciągłą pracą w zakresie 80-85% maksymalnego tętna z krótkimi przerwami na odpoczynek. Dla porównania osoby biegające utrzymują się na poziomie ok 65% maksymalnego tętna.
    To co mi się mega podoba to fakt że walczysz sam ze sobą. Nie jest powiedziane że jak zrobisz 10 brzuszków to jestś cienias a jak 15 to super. sam sobie wyznaczasz cel. pierwszego dnia robisz fit test i za dwa tygodnie porównujesz SWOJE wyniki. Patrzysz na TWÓJ progres (albo regres 😛 ) I jeśli po tych 2 tygodniach widzisz że zamiast 19 pompek zrobiłaś 21 to czujesz się MEGA. I to daje kopa do dalszego kontynuowania tego obozu przetrwania.

    To co mogę dodatkowo zasugerować innym zainteresowanym wyzwaniem to kontakt z dietetykiem. Myślę że już któryś wpis powyżej był o tym że trzeba więcej węgli czy coś w tym stylu. JA na własnej skórze przekonałam się że bez diety (wcale nie tej odchudzającej) nie uzyskasz swojego celu z tym programem treningowym. Ja schudłam 4 KG ale MIĘŚNI wiem bo zrobiłam sobie ten skład ciała przed i po. tłuszcz praktycznie nie drgnął. Przy mojej całkowitej wadze 50 kg to 4 kg mięśni to jest różnica. I teraz mam problem bo muszę „dopakować” utracone mięśnie.

    Podsumowując. W trakcie ćwiczeń czujesz że zaraz umrzesz. Ale już po zakończeniu treningu jesteś niesamowicie dumna z siebie, że ci się udało. Ja trzymam za was kciuki. Powodzenia

  24. Ja baaaardzo, baaardzo chętnie 😀 Jednak ja będę mogła dopiero od połowy czerwca (wiem, że to nie jest dobre usprawiedliwienie, ale mam niesamowicie napięty grafik przed wakacjami). Więc ja ewentualnie zaczęłam bym później. Chyba, że wprowadzisz ten plan na wakacje. Pozdrawiam 🙂

  25. Czy te ćwiczenia wpływają na rzeźbę czy samo spalanie czy jedno i drugie? Trzeba np. dodatkowo ćw. na nogi, pupę itp? W jaki sposób zwiększyć węglowodany? Czy samemu jest to możliwe? Proszę o odp.

  26. Otrzymalam jego plyte kilka miesiecy temu. Cwicze regularnie od podstawowki i nigdy nie mialam problemow z kolanami. Jednak po pierwszym tygodniu cwiczen z Shaunem straaaaasznie bolaly mnie kolana. Chodzilam jak staruszka. Jego treningi sa fajne, ale sa bardzo czesto przeplatane szalonymi wyskokami, co ma straszny wplyw na kolana. Obecnie wole treningi silowe i tylko czasami uzywam jego treningow jako „cardio” i nie robie tych wyskokow.

  27. Ja juz posciagalam wszystko z torrentow i czekam tylko na ten odwazny dzien az powiem ze zaczynam;) na 60dniowy proces trzeba sie przygotowac:))

  28. Ja jutro bede wykonywala 15 dzien z Shaunem i musze powiedziec, ze jestem zachwycona. Pierwszy tydzien to byla prawdziwa katorga, teraz 40min jest wrecz niewystarczajace 🙂 za 2 tygodnie podziele sie pierwszymi efektami:) Pozdrawiam serdecznie:)

  29. Hej i jak Tipsi, robiłaś insanity? Ja się zastanawiam nad rozpoczęciem po zakończeniu wyzwania wakacyjne grzeszki 🙂 jestem ciekawa Twojej opinii jak to wygląda w praktyce 🙂

  30. Jestem na 41 dniu i serdecznie polecam! Nie stosuje żadnej diety, staram się zdrowo odżywiać (czasami oczywiście pozwalam sobie trochę poszaleć ;p) i naprawdę widzę efekty! Wcześniej ćwiczyłam tylko sporadycznie z filmikami na yt, ale nie były to ciężkie ćwiczenia, po za tym szybko je porzucałam, do insanity nie trzeba dużego zaawansowania po prostu dobrej motywacji i odrobinę wiary w siebie, a centymetry będą lecieć w dół 🙂

  31. Przyznam szczerze że ćwiczyłam Insanity przez 20 dni, potem przestałam, ale od 1 stycznia znowu wzięłam się za ćwiczenia i zamierzam dotrwać do końca bo jestem ciekawa końcowych efektów.

  32. Cześć dziewczynki, mam pytanie, czuje ze jestem przygotowana na insanity, ale mam dużo tluszczyku do zgubienia, mniej zalezy mi na zrobieniu rzeźby… Czy insanity będzie dobre na spalanie tłuszczu czy bardziej rozbuduje mięśnie? Proszę o odpowiedz

  33. Osobiście polecam Insanity. Mega wyczerpujący, ale też mega zadowalający. Po niektórych treningach, aż trudno mi uwierzyć, że je przetrwałam. Warto spróbować, tylko nie zniechęcajcie się od samego początku 🙂

  34. zaczełam drugi tydzień cwiczen insanity jest ciezko ale razem z odpowiednią dietą naprawde widać efekty!!! polecam:D

    chetnie wymienię sie uwagami na ten temat, zapraszam do kontaktu mal_wa@wp.pl

  35. Jestem w trakcie fazy pierwszeJ(ZACZĘŁAM 13.07), kończę trzeci tydzień, zaczynałam z wagą 87kg, dzisiaj jest już 84kg- oprócz insanity co 2gi dzień biegam rano 3km a w soboty 5 km, do tego rower około 20 km tygodniowo plus 2 razy w tygodniu trening siłowy. Zwieńczeniem jest zdrowa dieta. Nie chce chudnąć za szybko wiec automatycznie zwiększyłam kaloryczność diety. Nie jest łatwo, ale jak ktoś CHCE, to da radę mówię wam. Mam 7miesięczne dziecko i zapytacie jak to robię- to tylko kwestia organizacji i motywacji :D:D:D

    Szukam dziewczyn które także są w trakcie, zeby wymienic sie spostrzezeniami i zmotywować sie nawzajem. Moj mail mal_wa@wp.pl :D:D:D
    Domi a ty skończyłaś insanity??? Pozdrawiam:D:D:D

  36. witam

    planuje zacząć od poniedziałku swoją przygodę z Insanity do tej pory ćwiczyłam z Ewka, Mel B, Interwały niestety muszę powiedzieć że efekty są nie zadowalające znikome, może to właśnie
    dieta co powinno się jeść przy takich treningach?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here