Kim jest Ewa Chodakowska – Trenerka wszystkich Polek ?

36
www.shape.pl

Kim jest Ewa Chodakowska – Trenerka wszystkich Polek ?

Myślę, że nie znajdzie się tutaj osoba, która nie wie o kim będę pisała w tym artykule. Na wstępie powiem, że  zamierzam maksymalnie skupić się na informacjach o Pani Ewie , a nie na jej prywatnym życiu. Co tak naprawdę posunęło mnie do napisania tego postu? Własnie oglądałam wiadomości i podano najczęściej wyszukiwane frazy w internecie w roku 2013. Ewa Chodakowska była na pierwszym miejscu. 

Ewa Chodakowska urodziła się 24 lutego 1982 roku. Pochodzi z Bieszczad.

Była studentką stosunków międzynarodowych. Jednak nadszedł moment w którym zaczęła swoją przyszłość wiązać z aktorstwem oraz fotografią. Podobno nigdy nie wiązała swojego życia z fitnessem. Ćwiczyła dla samej siebie, sprawiało jej to przyjemność.

Dwa lata swojego życia spędziła w Anglii. Po tym czasie postanowiła wyjechać do Grecji, a dokładniej zamieszkała w Atenach. Tam ukończyła  Akademię Pilatesu i poznała swojego męża Lefterisa Kavoukisa., który był trenerem personalnym.

z14160983Q
źródło: facebook.pl

 

Wiosną w 2011 roku Pani Ewa założyła swój Fanpage na FB. W ciągu roku polubiło go 130 tysięcy osób. Na jej stronie można było codziennie znaleźć dawkę motywacji oraz przeczytać o jej metodach ćwiczeń. Po osiągnięciu takiego sukcesu w naszym kraju postanowiła wrócić do Polski. Dokładnie rok później w gazecie ” Shape ” pojawiła się płytka z treningami Ewy Chodakowskiej. Zakupiło ją wiele Polek. W internecie można było prawie na każdym blogu przeczytać recenzję płytki przygotowanej przez blogerkę i zobaczyć jak jej ciało zmieniło się po treningach Trenerki Polski.

ewa-chodakowska-pokazala-meza-NEWS_MAIN-53365
afterparty.pl

03.04.2013 roku została wydana książka pt. „Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską”. Znajduje się w niej 30 treningów 30 minutowych oraz 30 jadłospisów. Jak  i również dużo motywacji, wskazówek i zdjęć autorki.

Rozpoznawczym znakiem tej oto Pani są bardzo pieszczotliwe zwroty do swoich czytelników ” mordki”, „duszki” , „gwiazdki” itp. Zdarza jej się również nie panować nad emocjami ( często można zaobserwować to na jej profilu ). A media tylko czekają na taki krok, żeby później wywołać sensację.

Na dzień dzisiejszy Pani Ewa ma ponad 677 tysięcy fanów na swoim profilu. Posiada również grono swoich wielkich fanek jak i również wrogów. Myślę, że jest to nieuniknione. W pewnym sensie nie jest Ona tylko trenerką ale również osobą znana i rozpoznawalną w mediach. Na Facebooku można znaleźć zarówno oficjanty profil Pani Ewy jak również jej Antyfanpage.

Myślę, że temat fanów i anty fanów Trenerki Polek poruszę w innym poście. Jest on bardzo obszerny i może wywołać dużo kontrowersji ( wiem, że w naszym gronie znajdują się fani i anty fani tej Pani ).

Jeżeli chodzi o mnie, aktywność fizyczna w moim życiu była jeszcze przed tym całym szałem. Ale jak każdy spróbowałam treningów Pani Ewy :). Czy przypadły mi do gustu i czy traktuję Ją jako wzór do naśladowania? – to też temat na osoby artykuł.

Jedno jest pewne. Dzięki niej wiele Polek ruszyło pupę z kanapy!:) I tutaj nie ma co dyskutować!:) 

A w Waszym życiu sport istniał przed pojawieniem się Pani Ewy czy to właśnie Ona sprawiła, że zaczęłyście ćwiczyć?

Pozdrawiam,

Dominika

źródło

36 KOMENTARZE

  1. U mnie zdecydowanie zaczęło się od Ewy Chodakowskiej. Byłam niezadowolona ze swojego ciała, nigdy nie ćwiczyłam, próbowałam biegać, ale nie mogłam się zebrać żeby robić to regularnie. Polubiłam jej profil na fb, codziennie czytałam co pisze, zmotywowała mnie. Zaczęłam robić skalpel, na poczatku był dramat, 10 minut i myślałam, że wyzionę ducha:) Teraz dużo się zmieniło, ćwiczenia Chodakowskiej mnie nudzą, prawie w ogóle nie męczą. Zaczęłam szukać innych i jestem z nich bardziej zadowolona (Mel B, Tiffany), ale jestem niesamowicie wdzięczna Ewie Chodakowskiej, bo dzięki niej zaczęłam i wciągnęłam się tak, że nie wyobrażam sobie dnia bez aktywności fizycznej:)

  2. Nie jestem jej fanką i nie jest ona dla mnie żadnym autorytetem. Moim zdaniem to nie ona ruszyła Polki z kanapy, tylko Polki same zaczęły się nakręcać efektami. A efekty byłyby przy każdej innej płytce załączonej do gazety. Bo niestety nic odkrywczego na niej nie było.
    Ja zaczęłam swoją przygodę z Jillian, potem przeszłam do Mel B i teraz znowu jestem nakręcona Jillian ;). Oczywiście z ciekawości próbowałam innych ćwiczeń, ale żadne mi tak nie odpowiadały.

    • Ja zaczęłam od roweru, biegania a później Mel B i Jillian 🙂 Przyznam się, że tylko 2 razy w życiu wykonałam trening Pani Ewy:)

    • podpisuję się pod tym w zupełności.kochanie dasz radę, wierzę w ciebie itd to jak dla mnie komentarze raczej dla -przepraszam- tłuścioszków, które zaczynają swoją przygodę po obejrzeniu setek metamorfoz spróbowały swoich sił i bywa im na początku ciężko, jak każdemu z resztą. ja zaczęłam ćwiczyć od pilatesu, na panią Ch. trafiłam trochę później, w pewnym momencie stały się bardzo monotonne i po prostu nudne a ciągłe jej slodzenie doprowadzał mnie do szału, więc wyciszałam jej „motywację” a włączałam sobie muzykę. osobiście uwielbiam zestawy z jej serii w wykonaniu Tomka Choińskiego i na najnowszą płytę w shape jakoś nie mam ciśnienia póki on się nie pokaże. pod względem osobowości dużo bardziej odpowiada mi Ania Lewandowska bardzo bluzgana przez fanatyczki Chodakowskiej, jest ona przynajmniej dużo bardziej ludzka, profesjonalna przede wszystkim, bo jednak ciągle się rozwija, nie bazuje na dwuletniej szkole skończonej x czasu temu. dobrze, może tyle bo boję się, że mnie ktoś zacznie żreć zaraz 🙂

  3. Mnie szał na Ewkę nie poruszył, ale też mi nie przeszkadza. Próbowałam ćwiczyć, ale jakoś jej treningi do mnie nie przemówiły. Wolę entuzjastyczną Mel B, która zaraża swoim optymizmem z nienaganną sylwetką! 🙂

    Jednak możemy Ewie zawdzięczać zainteresowanie fitnessem i to, że inspiruje wiele kobiet do poprawy własnej figury i przede wszystkim zdrowia! 🙂

  4. Ja powiem tak, ze to Ona wlasnie mnie zmotywowala najbardziej do cwiczen 🙂 jestem jej za to strasznie wdziecznA , inaczej dalej bym siedziala na kanapie. Po raz pierwszy zobaczylam ja rok temu we wrzesniu w DDTvn o ile dobrze pamietam , wtedy pokazywala jakies cwiczenia i wspomniala o facebooku. Zaczelam cwiczyc z nia, pozniej przestalam z braku czasu, skrecona noga( 4 miesiace musialam odpuscic) ale caly czas ja obserwowalm , teraz juz pol roku cwicze z Ewka, Melka, Fitness Blender. Mam jej ksiazki i plyty, sa ciekawe, i pozwalaja uwierzyc ze jak sie chce to potrafi sie to osiagnac… Nie jest dla mbie jakims bogiem, ale z pewnoscia osoba. Ktorej bede wdzieczna zawsze 🙂

  5. Zdecydowanie jestem ANTYFANKĄ!!! Wystarczy troche interesować się fitnessem aby zauważyć brak profesjonalizmu, ale fakt dobrze, że niektóre lenie ruszyły się z kanapy dzięki niej. 🙂

  6. moja „przygoda z Chodakowską” zaczęła się kiedy mąż zadzwonił do mnie i powiedział – w Shapie jest płyta z jakimiś ćwiczeniami – jakaś Chodakowska czy ktoś tam to prowadzi … kupić ci ?? nie wiedziałam o niej kompletnie nic gdyż nie oglądam żadnych telewizji śniadaniowych … ćwiczyłam już wtedy od bardzo dawna a jej ćwiczenia potraktowałam jak jakąś odmianę, urozmaicenie … płyty kupuję bo lubię ogólnie mieć różne płyty z treningami na różne okazje … książka moim zdaniem to wielki niewypał … szczególnie kulawa jest część poświęcona diecie … kupiłam sobie kalendarz Chodakowskiej i lubię sobie pisać w nim swoje notatki (ale równie dobrze można do tego celu użyć zwykłego zeszytu czy innego notatnika z kalendarzem) … już kiedyś pisałam tutaj,że nie należę do sekty Chodakowskiej (gdzieś usłyszałam takie stwierdzenie) . ale jeśli dzięki niej wiele osób ruszyło swoje szanowne pupencje z fotela to chwała jej za to …

  7. Dzięki niej ruszyłam się z kanapy więc jestem jej za to wdzięczna 🙂 Dość długo z nią ćwiczyłam lecz w pewnym momencie jej treningi stały się zbyt proste i szukałam czegoś innego.
    Ewa dobrze trafiła ze swoimi treningami bo w Polsce jest niewiele znanych osób które są trenerami i dlatego taki „szał” na nią. Można mieć jej za złe wiele ale dzięki niej wiele osób zaczęło ćwiczyć a to już coś 🙂

  8. mnie też ruszyła do ćwiczeń ale trwało to tylko ok miesiąca potem byłam już bardziej świadoma i wybrałam inne treningi 🙂

  9. Ja swoją przygodę z regularnymi ćwiczeniami zaczęłam z Ewą, wcześniej była jazda na rowerze i długie spacery. Pierwszy był jej darmowy trening z jej strony w pdf byłam wtedy 4 miesiące po drugim porodzie,a potem skalpel i z biegiem czasu inne. Mam wszystkie jej płyty i lubię jej treningi. Jednak nie kupię książki,kalendarza itp. Będę wracać do jej treningów bo jest ich sporo i działają.

  10. Ja zaczęłam ćwiczyć z Ewą, wcześniej ze sportem byłam na bakier, nawet w szkole ciągle kombinowałam i miałam zwolnienia z wf. Ktoś z moich znajomych udostępnił jej jakieś zdjęcie na fb i zaciekawiona zajrzałam.robiłam skalpel 2 razy dziennie chyba przez miesiąc,diety nie stosowałam-ograniczyłam słodycze i napoje gazowane- po miesiącu 5kg mniej.później trochę skalpel 2,ale nie wytrwałam i trochę zaczęło mnie wkurzać jej gadanie;-) Ewa pochodzi z sanoka a to 25km od mojej rodzinnej miejscowości,jest rok ode mnie starsza;-) wg mnie osiągnęła sukces i mimo tego,że wiele osób próbuje podważyć jej profesjonalizm,osoby którym dzięki niej udało się odmienić swoje życie zawsze będą stały za nią murem;-)

  11. Ja tak na prawde zaczęłam swoją przygodę właśnie Ewą, strasznie mnie motywowała!! Mimo że od tamtego czasu troche zmieniłam o niej zdanie, nie mogę jej negować bo właśnie dzięki jej słowom ruszyłam dupę, z reszta jak pewnie nie jedna z polek

  12. Ja zaczęłam ćwiczeć przez Ewę. Szczerze nigdy przedtem nawet nie myślałam, że mogę zgubić zbędne kilogramy poprzez aktywność fizyczną, gdyż jestem z natury leniwa 🙂
    Ale to jednak z Tobą, Tipsi zaczęłam ćwiczyć na serio i bardzo się z tego cieszę :)))

    Fajne jest jednak to, że Ewa pociągnęła tyle osób za sobą i nieprawda, że to nie ona zmotywowała dziewczyny do ćwiczeń, bo gdyby nie ona, nie byłoby efektów. Ja „znam” ją z czasów, gdy w Pytaniu na śniadanie przychodziła za friko i prezentowała ćwiczenia. Prawdą jest to, że te ćwiczenia to nic odkrywczego, ale to chodzi raczej o prezentowanie skutecznych ćwiczeń, a nie wymyślanie jakichś nowych, które mogą nic nie dać. Ani Ewka, ani Jillian, ani Mel B nie wymyśliły pajacyków albo przysiadów, a w każda to prezentuje 🙂 więc nie ważne kto i co, ważne, żeby były skuteczne… 😀

  13. Oczywiście, że sport w moim życiu był przed pojawieniem się pani Ewy! 😀 jednak dzięki niej zaczęłam więcej ćwiczyć, i wyrabiać mięśnie. Pływam już 12 pełnych lat 🙂 po 6,5 roku miałam 2,5 lata przerwy na pływanie rekreacyjne, jednak znów zaczęłam trenować na najwyższych obrotach! Nie ukrywam, że przez czas mojej nazwijmy to przerwy troszkę przytyłam. Ale już wracam do normy 😀 Tak pani Ewa przyczyniła się do tego, jednak nie zamierzam ograniczać się tyko do jej ćwiczeń 😀

  14. W moim życiu sport pojawił się na długo przed medialnym pojawieniem się Pani Ewy Chodakowskiej. Od dziecka uwielbiałam ruch i wszelkie zabawy. Nie wyobrażałam sobie żeby nie ćwiczyć na lekcjach wf-u. Nie byłam może „mistrzem świata i okilic”, ale radziłam sobie bardzo dobrze i bez żadnych problemów. Tak naprawdę pokochałam sport w gimnazjum. Zaczęłam chodzić na zajęcia pozalekcyjne – siatkówka, taniec. I to siatkówka zawładnęła moim sercem przede wszystkim. Skończyłam nawet awf (wychowanie fizyczne), a teraz uczę w szkole, prowadzę fitness, zajęcia sportowe w hotelu, czasami wykonuję masaż (skończyłam m.in odnowę biologiczną) i jest pięknie. Sport jest piękny! A co do p. Ewy – Myślę, że jej ćwiczenia nie odkrywają Ameryki, ale podziwiam ją za determinację, chęci i na pewno muszę przyznać, że to dzięki niej i tego wielkiego boom naprawdę mnóstwo osób wzięło się za siebie. Zapraszam i pozdrawiam http://sporttopestka.blogspot.com/

  15. Mnie również to właśnie Ewa zmotywowała do ćwiczeń, chociaż po pewnym czasie powtarzanie tych samych treningów stało się monotonne, więc zaczęłam ćwiczyć z innymi trenerkami. Mimo tego jestem do niej nastawiona baardzo pozytywnie i dalej z chęcią zaglądam do jej fanpage’a. ;D

    • ja tez zagladam na jej funpage,korzystam z jadlospisow ale jak widze 1000000 komentarzy pod kazdym zdjeciem to mi sie w glowie przewraca co tam ludzie wypisuja.opluwaja siebie nawzajem,jak dla mnie to za wiele 🙂 tam nie mozna napisac nic zlego,dojdzie do tego ze ewa pierdnie a tam pojawia sie komentarze ze to cudownie,my tez pierdzimy,jestes wspaniala bo robisz tak jak my itp ja to tak widze i ten jej caly profil cukrowany ponad miare!!!

  16. Ja dopiero od roku „znam” Ewkę. Dotąd jakoś sama próbowałam ćwiczyć, z marnym skutkiem. W styczniu 2013 spróbowałam treningu z Jej strony (w formie PDF) i bardzo mi się podobał. Potem próbowałam wszystkich możliwych treningów, jednak coś mi w nich nie pasowało. Czasem wracam do nich, ale rzadko. Nie to, żebym była jakąś zagorzałą fanką Ewy, ale najważniejsze, ze poruszyła miliony Polaków, a jej ćwiczenia dają efekty 🙂

  17. Sport oraz wszelkiego rodzaju ruch byl ze mną od zawsze moze dlatego ze za moich czasow do komputera nie bylo powrzechnego dostepu ha ha..jako dziecko mialam czas na zabawy na dworze.. I tak zostalo do dziś. Ewa… no coz, ja osobiscie nie przepadam za jej ćwiczeniami. Strazznie bola mnie po nich kolana, ale fakt ma swoich zwolenników i przeciwników.

  18. Szczerze mówiąc nie przepadam za jej ćwiczeniami. Tak jak dziewczyny wspominały, nie wymyśliła nic odkrywczego, poza tym treningi z nią są… po prostu nudne! Ma jeden wyraz twarzy i tak jakby się bała. Ale to tylko moje zdanie.

  19. Ja dzięki Ewce trafiłam na Twój blog. Zaczęłam z Ewą ćwiczyć ale szybko mi się znudziło i szukałam jakiś inspiracji (wyzwań) i tym sposobem wpisując w Google ” wyzwania sportowe” trafiłam TU, z czego się strasznie cieszę bo jak codziennie muszę odznaczać pod zdjęciami na endomondo to to mobilizuje mnie. 🙂

  20. bo nam trzeba dac wszystko na zlotej tacy.dali nam chodakowska i poprostu w nia uwiezylismy.jakby inna pania „x” chcieli wypromowac to bysmy klaskali pani „x” .ja uwazam ze jak ktos trenowal to chodakowska go nie ruszy a jak ktos nie mial nic wspolnego ze sportem (tak jak ja wlasnie) to jak najbardziej potrafila zmotywowac ale szczerze mowiac tylko dlatego ze zaczelo jej byc wszedzie pelno!!!! musze przyznac ze procz motywacji nic od niej nie czerpie!!!!! cwiczenia bez podzialu dla poczatkujacych i zaawansowanych.pozatym nie rozumiem czemu cala polska (dziwne kobietki) piszcza za nia jak ona ma kilka programow (4 jak sie nie myle-skalpel,turbo spalanie,killer i skalpel2+ 6 minutowki) a caly net az kipi od roznorodnych cwiczen!!!dlatego nie rozumiem szalu i podziwu az tak przesadnego dla tej kobiety.zreszta ona tylko ladnie pisze a to kobiety zrobily z niej goru a caly jej profil na fb to sekta!!! zaraz pewnie na mnie spadna gromy ale takie moje zdanie 🙂 przy takim wyborze cwiczen (chociaz by u ciebie tipsi) dla mnie ewa ginie w tlumie.

    • Zgadzam się z tobą w 100% 😀 Jedynie za co mam do niej szacunek to za to że dzięki niej jakiś tam % ludzi zaczął uprawiać sport. Mnie osobiście ona nie rusza , jest jakaś taka sztuczna w tym co robi, Mell B daje mi 100 razy więcej motywacji do ćwiczeń 🙂

  21. Ja teraz zaczęłam ćwiczyć z Ewą i szczerze powiedziawszy czuję się lżejsza i tak jakby brzuch mi się zmniejsza. I jest z nią fajnie, czuję efekty ćwiczeń. 😉

  22. Powiem tak zaczęło się u mnie prawie od niej, ale obecnie mam na nią alergię, mam wrażenie, że gdzie nie spojrzę wyskakuje z nowymi produktami. Zresztą jej zachowanie bardzo się zmieniło od czasu, gdy jej fan page miał 300tys polubień i to zaczyna się nie podobać wielu kobietom.

  23. zaczęłam od treningów z nią, ale na dłuższą metę mnie nie porwały;)
    mimo wszystko, to dzięki niej w ogóle ruszyłam dupsko z kanapy;)

  24. Stara notka ale komentarz może być nowy. Osobiście jestem strasznym leniem. Ale swoją przygode z aktywnością zaczełam jakies dwa lata temu od Ewki własnie, później był rok przerwy z powodu najpierw zbitych żeber a później lenia. I jestem jej wdzięczna za ruszenie mnie z fotela. Chociaz moja praca wymaga odemnie czasem mega wysiłku fizycznego (czasem przez 12godzin) jednak to i spacery z psami to raczej niewiele jest aktywności. Ciesze sie że trafiłam kiedykolwiek na jej skalpel bo jak znam siebie i życie do tej pory byłabym całkowicie nieświadoma że wysiłek może być przyjemny 🙂

  25. A ja lubię z mamą Tomka 😀 bardzo często ich treningi są razem na płytach…Choć z Ewą robię skalpel II. Wszystko jest dla ludzi i każdy bierze to co chce 😀

  26. Ja wlasnie zaczelam od niej. Niektore treningi sie podobaja, inne mniej. Nie zauwazam u niej braku profesjonalizmu. Bardzo pogodna kobieta, ktora tak jak bylo napisane w artykule „pomogla ruszyc niektorym dziewczynom pupy z kanapy”, moja rowniez. Osobiscie teraz nie cwicze tylko z nia ale rowniez z Jillian, Mel B itd. Ale wracam do jej treningow raz w tygodniu robie ‚Secret’. Fajna sprawa w srodku tygodnia poczuc swoje miesnie i je rozciagnac. Nie rozumiem antyfanek z drugiej strony, bo dla mnie to przepraszam za zwrot, zawisc. Skoro kobieta osiaga sukcesy, inne dziewczyny z nia chudna, a akurat Tobie ona przeszkadza to coz, nie widze potrzeby wypowiadania sie. 🙂 To raczej nie motywuje a wrecz podcina skrzydla. 😉 Widac ze koca to co robi, a ze dodatkowo na tym zarabia to coz… chyba kazda z nas by tak chciala 🙂 Dla mnie osobiscie to jest sympatyczna kobieta, ktorej treningi nie uwazam za szkodliwe, mimo ze panuje takie zdanie wsrod niektorych. Nie skrzywdzilam sie jeszcze przy jej treningach, za kazdym razem robilam to co mowila i jest super 🙂 Jesli ktos chce zaczac odchudzanie to osobiscie jak najbardziej polecam ta Pania. Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here