H.E.L.P czyli zdrowe odżywianie według Kayli Itsines – autorki BBG

8

O Kayli Itsines chyba nie muszę Wam wspominać. Myślę, że wszyscy znają tą wspaniałaą trenerkę i jej 12 tygodniowy BBG plan treningowy, który potrafi zdziałać cuda z sylwetką. Chciałabym dzisiaj zapoznać Was z książką Kayli, w której przedstawia swój pomysł na zdrowe odzywianie- H.E.L.P (Helathy Gastronomia Lifestyle Plan).

Książkę H.E.L.P mam już od dawna. Niestety dopiero niedawno zainteresowałam się jej zawartością i muszę Wam powiedzieć, że to jest to bardzo interesująca pozycja i moim zdaniem, każda zdrowo odżywiająca się kobieta powinna zapoznać się z jej zawartością.

photo-21

Kayla stworzyła obszerny przewodnik po zdrowego odżywiania, który zawiera 14 dniowy jadłospis. Książka promuje zrównoważony, zdrowy styl odżywiania oparty na australijskich wytycznych, które bez problemu znajdziecie w internecie (tak, wytyczne są zdrowe i jak najbardziej prawidłowe).

Jak już Wam wspomniałam, w książce znajdują się przykładowe jadłospisy, rozdział dotyczący grupowania żywności, makro i mikroelementy. Jest to wielka kopalnia wiedzy, niestety nie w języku polskim, co dla niektórych osób może być niewielkim utrudnieniem. Mimo wszystko, warto jest spróbować zapoznać się z tą lekturą. Kayla dostarcza nam również informacji na temat alergii pokarmowych, odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez kobiety, które nie wiedza jak zdrowo zacząć się odżywiać.

W trakcie stosowania „diety” H.E.L.P absolutnie nie liczymy kalorii! Posiłki proponowane w książce zawierają zdrowe ilości tłuszczy, węglowodany i wszystko to, co powinno odpowiada za rozsądnym odżywianiem. W przepisach znajdziemy np. takie produkty: ziarna zbożowe, płatki owsiane i musli, ryż, warzywa i rośliny strączkowe – brokuły, szpinak, słodkie ziemniaki, sałata owoce – banany, jabłka i jagody, mleczne – mleko, jogurt i ser chude mięso, drób, ryby, jaja i alternatywy – takie jak pierś kurczaka, chudej wołowiny i jagnięciny, ryb, jajek itp. Brzmi dobrze, prawda?

Jak wgląda przykładowy jadłospis na jeden dzień?

Dla zainteresowanych, przygotowałam screen z przykładowym takim jadłospisem. Same sprawdźcie i oceńcie, czy Waszym zdaniem jest zdrowy, pyszny i pożywny?

large

Autorka poradnika podkreśla, ze każdy organizm jest inny. Każdy z nas ma inne zapotrzebowanie, a ten poradnik ma nakreślić nam odpowiednia drogę dążenia po zdrową sylwetkę bez głodówek i różnych innych, niezdrowych diet. Jest on wielką kopalnią wiedzy. Biorę się za drukowanie swojej książki z PDF i zaczynam przygodę z posiłkami Kayli. Może któraś z Was dołączyłaby do mnie i razem ze mną przetestowała każdy jadłospis przygotowany przez trenerkę (jest ich 12)?

Ps: Książkę kupicie na jej stronie lub na ebay-u.

 

PROGRAM TRENINGOWYM BBG ZNAJDZIECIE TUTAJ ===> KLIK

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

8 KOMENTARZE

  1. Zdecydowanie nie dla mnie. Jem śniadania białkowo tłuszczowe, bo po innych jestem po prostu głodna. Poza tym porcja na pierwszy posiłek jest strasznie mikra. Nie podobają mi się też te owoce, bo jednak na jesień i zimę wolę jeść sezonowo – lepiej dla mojego portfela 😀 Nie wiem, te przekąski też jakieś takie… Sama nie wiem co o nich myśleć, bo chyba przyzwyczaiłam się do czegoś konkretniejszego niż jeden banan i trochę selera, marchewki i masła orzechowego, którego szczerze nie znoszę 😀

    Chociaż może na wiosnę/lato taki jadłospis będzie w sam raz. Wydaje mi się bardzo lekki, a tak lubię właśnie w te dwie pory roku jeść 🙂

  2. Serio?
    Bez głodówek? Według cronometer.com, to jest 1381 kcal. To już jest dieta bardzo niskokaloryczna. Jeśli ktoś by do tego ćwiczył, mamy podręcznikową głodówkę.
    Zdrowa? Pełna zupełnie niepotrzebnych rzeczy jak ser „low fat”, czyli po polsku „niezdrowy”. Poza tym nawet bez tej odżywki białkowej, mamy ponad 100g białka. Wytyczne WHO dotyczące spożycia białka to 0,8-1,2g na kilogram masy ciała. Dla kobiet bliżej tej dolnej granicy, czyli 0,8-1,0. Zakładam że nie jest to jadłospis przygotowany z myślą o paniach 100+kg.
    Ten przykładowy jadłospis jest podręcznikowym przykładem głodówki i niezdrowego odżywiania.

    • Mnie trener nawet przy 100 kg plus zalecił dietę przynajmniej 1800 kcal. Najśmieszniejsze jest to, że jem właśnie te 1700 kcal i więcej i nie tyję a wręcz chudnę. 80%diety to warzywa owoce i białko, typu wołowina albo indyk. Muszę jeść więcej i często, bo codziennie ćwiczę. Przy dietce typu 1 banan na dzień nie byłabym w stanie podnieść ciężarka, a co dopiero mówić o suwnicy ustawionej na 36 kg xDDDD

  3. Uwielbiam takie książki. Lubię zapoznawać się z kolejnymi metodami, choć ich stosowanie idzie mi już dużo gorzej. Szkoda, że nie jest po polsku, choć dla mnie to nie jest wielka przeszkoda, łatwiej mi jednak czytać takie wydawnictwa w rodzimym języku.

  4. „Posiłki proponowane w książce zawierają zdrowe ilości tłuszczy, węglowodany i wszystko to, co powinno…”. W przykładowym menu autorka akurat unika tłuszczy na wszelkie możliwe sposoby. 😀

  5. osobiście nie jestem fanką takich rozpisek, bo każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne …
    to już lepiej zainwestować w dietę u dietetyka czy też trenera, jeśli dodatkowo trenuje się …

  6. Kilka dni temu dopiero dowiedziałam się o tej trenerce i zamierzam zacząć jej 12 tygodniowy plan treningowy, mam nadzieję że wytrwam bo ostatnio mam kiepski zapał do ćwiczeń.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here