Dzień 7 z 70 – trening całego ciała z Mel B

48

Ale ten czas szybko leci. Już jutro będziemy powtarzały trening z pierwszego dnia. Potraktujmy to jako sprawdzian własnej kondycji 🙂 Mam nadzieję, że  ćwiczenia wykonacie z większa łatwością niż wtedy:).

Za Nami dokładnie połowa fazy 1. Ten czas naprawdę bardzo szybko leci:) Ale to dobrze!

Dzisiaj dostałam od pewnej osoby wiadomość. Zostałam zapytana po co tworzę te wydarzenia jak widać , że 80 % osób nie ćwiczy. Jak już mówiłam mogę je tworzyć dla 1, 2 czy 10 osób. Dla mnie liczy się jakość a nie ilość. Wydarzenia będą powstawały nawet dla 1 chętnej osoby! To w sumie na tyle 🙂

Teraz kilka słów dla Wszystkich Pań, które się nie poddały i ćwiczą:

Chciałabym żebyście były z siebie dumne! Należcie do mniejsze grupy, która chce zmienić coś w swoim życiu a przede wszystkim nie podaje się! Dla takich osób jak Wy aż się chcę tworzyć nowe posty, wydarzenia, odpisywać na wiadomości!<3

Wy tutaj jesteście najważniejsi a nie ja! To co tutaj robię jest z myślą o Was:)! I za każdą z Was trzymam kciuki!

Zdaję sobie sprawę, że czasami po ciężkim dniu pracy naprawdę ciężko jest znaleźć godzinkę na trening. Jednak naprawdę da się to zrobić! I mamy tutaj na forum wiele przykładów 🙂

Także jak któregoś dnia stwierdzicie, że brakuje Wam czasu to pomyślcie sobie, że nie jesteście same. Jak innym się udało wygospodarować godzinkę tylko dla siebie to Wam też się uda! Ten czas jest tylko dla Was! Dla niektórych to jest 60 minut relaksu, odpoczynku od codzienności a dla drugich coś strasznego. Nie traktujecie ćwiczeń jako karę bo z takim podejściem efektów nie będzie.

TRENING MA BYĆ DLA WAS PRZYJEMNOŚCIĄ. MACIE PODCZAS TRENINGU NIE NAWIEDZIĆ WSZYSTKICH TRENERÓW A PO TRENINGU ZNOWU ICH UWIELBIAĆ I TRYSKAĆ ENERGIĄ!:)

Wiem, że takie podejście nie pojawia się od razu. Ale przyznajcie się kto już jest na takim etapie?:) 

I znowu się rozpisałam:(

Na dzień dzisiejszy przewidziany był —> Faza I – Plan treningowy VI

Dla wyjaśnienia od jutra ruszamy od początku z Planem treningowym I:)

Ćwiczenia jak zwykle rozpoczęły się od Mel B i jej rozgrzewki. W nowej fazie, która naprawdę zbliża się do Nas dużymi krokami urozmaicę Wam rozgrzewką i rozciąganie ( żebyście do 18.12 się nie zanudziły ;).

Trening klatki piersiowej jest dla mnie drugim ulubionym treningiem  zaraz po pompowaniu pośladków. Mimo tego, że moje pompki wyglądają dość komicznie staram się robić je w swoim tempie i mam nadzieję, że podczas wydarzenia nadejdzie taki moment, że dorównam Melce 🙂 A Wam jak idą pompki?

Trening ramion – staram się do niego bardzo przykładać. Zależy mi na wzmocnieniu rąk bo są strasznie słabiutkie. Pamiętam swój pierwszy raz z tym programem. Po 3 minutach odłożyłam butelki i wyłączyłam go. Nie mogłam ich utrzymać w rękach. Teraz wykonuję całość bez zatrzymania. Także widać jakiś postęp 🙂

Trening całego ciała – można opisać go trzema słowami. ” pot, wycisk, uśmiech „. Mimo tego, że Mel nieźle daje Nam w kość to i tak uwielbiam ten trening!:) Po 20 minutach czuję się ” wypompowana „.

Rozciąganie – mimo tego, że jest krótkie to naprawdę dobre. Po 6 minutach czułam się zrelaksowana na tyle, żeby podnieść się i pójść pod prysznic…

Ale dołożyłam sobie trening na piłce 🙂 Kocham ćwiczenia na tym sprzęcie. Wyglądają tak niepozornie a dają w kość 🙂

Jeżeli chodzi o picie wody. Nadal mam z nią problem. A jak jest u Was?

Mój dzisiejszy ekwipunek: 

DSC_0389 (2)

No i na mojej liście pojawiły się 2 dni grzeszenia:( Może któraś z Was mnie podbuduje i również pochwali się swoim grzeszkami?:)

Ale mam dla Was dobrą wiadomość. Jeszcze 63 dni i kończy się wydarzenie.

Ze względu szału zakupów Świątecznych, porządków, czasu spędzonego z rodziną nie będę tworzyła nowego wydarzenia. Jednak  mam nadzieję, że 2.01 dołączycie znowu do wydarzenia i będziemy wypalały grzeszki świąteczne:)

24.10 RUSZA FAZA II. MOŻE MACIE JAKIEŚ PROPOZYCJE, KTÓRE WEZMĘ POD UWAGĘ UKŁADAJĄC PLAN?

Czekam na Waszą relację z dnia dzisiejszego i na odpowiedzi w komentarzach.

Trzymam za Was wszystkie kciuki!

Wydarzenie —> Wydarzenie

Relacja z dnia 1 —> Dzień 1

Relacja z dnia 2 —> Dzień 2

Relacja z dnia 3 —> Dzień 3

Relacja z dnia 4 —> Dzień 4

Relacja z dnia 5 —> Dzień 5

Relacja z dnia 6 —> Dzień 6

Melanie_B_family_Angel_Iris

Na koniec zdjęcie Mel B ze swoją rodzinką 🙂

Pozdrawiam,

 

Dominika

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPeeling kawowy
Następny artykułDietetyczne crunchy
Dominika
Młoda mama Lenki, zakręcona studentka, zakochana w sporcie i zdrowym odżywianiu. W wolnych chwilach zajmuję się blogowaniem. Zamierzam motywować Was do aktywnego trybu życia i udowodnić Wam, że można wszystko!!! Wystarczy tylko naprawdę tego chcieć.

48 KOMENTARZE

  1. U mnie z pompkami dziś gorzej było bo rano miałam krew pobieraną i ręka mnie bolała ale się nie poddałam 🙂 Dziś było moje ulubione 20 min z Mel – kocham ją za ten program 😀
    Z piciem to nie mam problemów – do teraz mam wypite 2 l a to jeszcze nie koniec 🙂
    Mam jeden grzeszek na sumieniu – czekoladę 🙁 Ale już ją spaliłam 😀

  2. Bardzo szybko minął mi ten tydzień ćwiczeń, nie pomyślałabym , że tyle wytrwam. Ćwiczenia na początku były dla mnie męczarnią, teraz to czysta przyjemność. Nie sądziłam, że kiedyś będę mogła tak właśnie opisać wysiłek fizyczny 🙂 Pierwsze dwa dni gdy mi było ciężko to zaglądałam na Twojego bloga i myślę ‚kurcze, muszę to zrobić, jak nie teraz to kiedy?’ Twoje relacje czytam codzienne, na pewno nie zdudzą mi się do końca wydarzenia!

  3. Wiecej treningow na brzuszek, szczególnie na spalanie tłuszczu i tej faldki na samym dole, bo ja najtrudniej. Duzo trudniej niż u góry tradycyjnymi brzuszkami : ) Jeszcze może pare cwiczen które uruchomia pewne miesnie, żeby dalo się spodciagac na drążku, bo pompek mogę zrobić 15 a podciagniecia 2.. : (

  4. ja wlasnie po kolacji, cwiczenia jak zawsze o ok. 21:) co do pompek to ufffffffffff:) staram sie jak moge , jak narazie robie kilkusekundowe przerwy ale sie nie poddaje, mam nadzieje ze kiedys przyjdzie taki czas ze bede robić równo z Mel 🙂

  5. Dziś polały się łzy, ale nie moje, mój tłuszczyk płakał, mięśnie błagały by przestać je katować, ale ja twarda sztuka jestem i nie dałam się łzom i błaganiom. Dałam z siebie 200%, trening sprawił mi ogromną radość i szybko mi zleciał. Chyba robię się coraz bardziej wytrzymała, bo jeśli dałam radę 60 sekundowej desce bez padnięcia w połowie na matę to chyba coś znaczy 🙂 🙂 🙂

  6. A ja już pół mam za sobą. Tylko pół, bo przecież dzieci musiały się obudzić. Ale nic tam, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, dokończę jak pójdą spać i będę miała czas aby wykonać zaległy ABS 🙂
    Co do ćwiczeń, to po tygodniu mogę śmiało stwierdzić, że najbardziej podoba mi się Mel B (oczywista oczywistość) i Tiffany (robiłam ją pierwszy raz dopiero z Tobą, nawet wcześniej o niej nie słyszałam!!). A cała reszta jakoś mi nie podpasowała. Oczywiście ćwiczę wszystko, ale sama Melka i Tiffany by mi w zupełności wystarczyły. A te ćwiczenia na boczki!… chyba moje ulubione od dzisiaj 😀
    Pozdrawiam Cię! I dobrze, że cię mam, bo to najdłuższe ćwiczenia jakie wykonuję w domu. zawsze odpuszczałam sobie po 3-4 dniach, a tu już tydzień!! Nie doczekam się pierwszych pomiarów 🙂

  7. Uwielbiam ten plan treningowy ! Nawet nie wiem kiedy minął ten czas ; ) mimo napiętego grafiku zajęć na uczelni póki co zawsze udało mi się wygospodarować tą godzinkę dziennie i mam nadzieję, że dalej tak będzie 🙂 niestety na mojej liście są dwa dni grzeszków 🙁
    a co do ćwiczeń na kolejną fazę, to przydałoby się więcej na brzuch, a zwłaszcza na dolne partie 🙂

  8. kochana Tipsi:)ćwicze z Tobą od wydarzenia pierwszego i bede,aż do ostatniego hihihii:)
    Uwielbiam Mel B oraz Tiffany:)damy rade i nie poddamy sie:)dziewczyny ćwiczymy bo czasu do Sylwka coraz mniej:)pozdrawiam Was gorąco:)

  9. Mega zmęczenie—> uwielbiam ten stan po ćwiczeniach 😀
    A co do wody, też mam z tym problem, zmuszam się by wypić choć 1,5 l wody lub herbaty. Samej wody bym nie zniosła 😀

  10. pisalam ostatnio o cardio ze mi nie idzie, ale wczoraj o dziwo poszło super, aż sama byłam w szoku ! 😀 ja mam propozycję, zbierz i napisz jakieś takie przykładowe tygodniowe menu, co mozna jeść i zrób zestawienie w jednym poście 😀 byłoby mega przydatne mniej więcej orientować się co wolno a co nie 😀 wiadomo, że odpadają słodycze ciacha itp ja już ich nie jem od 1 dnia, gdy zobaczyłam wydarzenie 🙂 mam nadzieję, że rozpatrzysz moją prośbę Dominiko 🙂 pozdrawiam 🙂

    • Autorka na blogu są 4 przykładowe jadłospisy 🙂 Co jakiś czas dorzucam nowy 🙂 Także niedługo powstanie następny i wyróżnię w nim produkt, które powinniśmy unikać 🙂

  11. a moze cos na nogi?? bo ciekzo sie pozbyc tego co sie porobilo na udach…i szczerze…nie wiem jak sie pozbyc tego co tam zastalam 🙂 heheh jako powoli i to baaardzo powoli idzie mi pozbycie sie tego swinstwa z ud 🙂

  12. Kochana Dominiko! Tak,już tydzień za nami… Miałam dzisiaj kiepski dzień 🙁 Wróciłam do domu o 18.00 strasznie zmęczona… Nie chciało mi się ćwiczyć, ale mówię: o nie, nie dam się tak łatwo. Włączyłam trening. . Nie wykonałam ćwiczeń ramion: raz, że nie miałam siły, dwa: ochoty, ale zamieniłam go na ABS. Nie zasnęłabym z wyrzutami sumienia, że nie ukończyłam treningu 🙂 Ta godzina jest tylko dla mnie, zaczynam to doceniać. Puszczam głośno muzykę i daję czadu. Tzn.staram się.. dzisiaj może mój trening nie był na 200%, ale naprawdę się starałam… Blog, posty również czytam każdego dnia, strasznie mnie motywują, wiem, że nie jestem sama. Dziękuję !!!!

  13. U mnie dziś niestety jakoś bez szału z ćwiczeniami, przyznam się że nim zaczęłam ćwiczyć czytałam Twój dzisiejszy post i po głowie krążyły myśli „a może by tak tylko poleżeć i popatrzeć” ale zdrowy rozsądek postawił mnie do pionu przecież zostało tak niewiele do Nowego Roku! I jestem już po 🙂 Do jutra :*

  14. Tipsi chciałam Ci powiedzieć, że jestem mega zadowolona z ćwiczeń:-) w każda środę chodzę jeszcze na fitness prowadzony przez Mistrzynię Polski w kat Fitness Bikini i dziś jak kazała robić pompki i zaczęłam robić to aż krzyknęła z wrażenia, bo wcześniej nie byłam w stanie zrobić nawet 1, a teraz robię 30!!!!!!!!!!!!!! uznanie z ust profesjonalnego trenera naprawdę uskrzydla:-) Twoje ćwiczenia są super i na pewno wytrwam do końca, choć łatwo nie jest:-)

  15. Ja jestem Ci bardzo wdzięczna za to wyzwanie, i na pewno nie zrezygnuję, nie poddam się. Wypalam tłuszcz już od czerwca, zeszło na razie 9 kg, zrobiłam P90X classic i zaczęłam P90X lean. I wtedy Ty przyszłaś mi z pomocą:-) Treningi z Mel B dodały mi nowej siły, zapału do ćwiczeń:-) Dzięki:-) Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich. A najważniejsze jest to, żeby ćwiczenia sprawiały radość, uwielbiam czuć swoje mięśnie:-) Ze spokojem, po woli do celu:-) A grzeszki popełnia większość z nas, ważne, żeby szybko wrócić na właściwą drogę:-)

  16. Doszłam do 30 pompek w dobrym tempie tzn w takim co robi Melka, nie wiem ile ona robi, mi wychodzi 30 ale męskich, nie damskich , dla mnie to duży sukces. Pierwszy raz robiłam dziś 20 min całego ciała i oceniam bardzo pozytywnie. Z piciem wody mam problem, albo i nie, po prostu jej nie piję , ew szklanka , może ciut więcej. Wolę kawę, herbatę 🙂

  17. Kiedy zobaczyłam, że dzisiaj ramiona to prawie upadłam, takie po wczoraj miałam zakwasy! Ale powiedziałam sobie: „Anka, spróbuj, jeśli się nie uda, to włączysz sobie tyłeczek, a ramiona jutro”. Ale zaczęłam i dałam radę!
    Pompki z każdym dniem idą mi lepiej! Zauważyłam też poprawę w plankach 😀 kiedyś były mordem na moim ciele, a teraz robię je uśmiechając się! To dzięki Tobie, Tips, dziękuję!!! <3

  18. nienawidzé pompek, ale pompuje twardo ;D

    2 litrów wody nie wypijam, ale do tego dochodzi jeszcze zielona, pokrzywa i bratek,

    i dziékujé za wziécie pod uwage sugestii dotyczácej rozgrzewki i rozciágania 😉

  19. Boże kocham te ćwiczenia ! Jak zaczynałam w zeszłym tygodniu to pajacyków nie mogłam normalnie zrobić, zero kondycji ! Dziś już zrobiłam wszystkie. Z każdym dniem idzie coraz lepiej i jet to bardzo motywujące ! 🙂 Co do grzeszków to hmmm….kilka tygodni temu odstawiłam całkowicie czekoladę, ciastka,chipsy,itp., więc nie wiem, może makaron jest takim moim grzeszkiem ? 😀 Ale generalnie to zawzięłam się 🙂 p.s. Jak przeczytałam,że grejfrut wspomaga spalanie to od razu go polubiłam 😀 A jeszcze 2 tyg. temu nie chciałam o nim słyszeć, bo za kwaśny 🙂
    p.s. Co do ćwiczeń to mamy wszystko podane na tacy i aż żal byłoby ich nie wykonać 😉

  20. Ja dzisiaj mam przerwę. Najbardziej obawiam sie tych 20 minut całego ciała. Co do grzeszków no to mam : zjadłam dzisiaj 2 ciasteczka 😉

  21. Cześć wszystkim 🙂
    Jestem z Wami od tygodnia, ale dziś postanowiłam, że trzeba w końcu uaktywnić się na forum 🙂 Sama jestem w szoku, że ćwiczę z Wami już tydzień, miałam dodany fanpage Mel B ba fb, ale do tej pory go nie śledziłam, a tydzień temu patrzę wydarzenie 70 dni i nie wiele myśląc zaczęłam ćwiczyć, a uwierzcie mi na słowo w życiu nie ćwiczyłam regularnie tyle co w szkole na wf a co tu kryć już trochę od czasów liceum minęło 😉 drugi dzień -miazga, zakwasy-wszystko mnie bolało, ale nie poddałam się i czytając wpisy Tipsi i Wasze komentarze pojawiłą mi się w głowie myśl „nie mogę Was, a przede wszystkim siebie zawieść ” pierwszy raz w życiu biorę udział w takim wydarzeniu i czuję dziwną zależność, mimo, że do tej pory tylko czytałam Wasze komentarze czułam i wiedziałam, że tego jednego konkretnego dnia ponad setka osób robi to co ja, poci się i mimo bólu może czasem nie dokładnie, może czasem wyglądając jak paralitycy 😉 ale dajemy z siebie tyle na ile nas stać…i właśnie ta wspólnota i wspólny cel dały mi chyba takiego powera jak nigdy i za to z tego miejsca chcę Ci Tipsi gorąco pogratulować i podziękować za pomysł i za zaangażowanie 🙂 Dodatkowo ostatnio był wpis o mamuśkach i ja dumnie wpisuje się w to grono , ćwiczę dopiero wtedy kiedy mój 4 miesięczny synek już smacznie śpi …oczywiście ze świadomością, że w nocy i tak kilka razy urządzi mi pobudkę jak na takiego niemowlaczka przystało, ale fakt, że po całym dniu opieki nad nim mam chwilkę tylko dla siebie dodatkowo mnie cieszy 🙂 no i cóz mamusie nasze brzuszki po porodach wymagają trochę pracy, ale DAMY RADĘ 🙂 – razem 🙂 Pozdrawiam i do jutra kochane :))

    • Bardzo dziękuję za takie miłe słowa.
      Super, że się uaktywniłaś 🙂
      Oby więcej takich Kobiet! Trzymam kciuki i pozdrawiam 🙂

  22. Kochana nie martw się , grzeszki to i ja mam codziennie a co gorsze mam 2 treningi w plecy bo jednego dnia padł mi internet a drugiego dziecko pół nocy wymiotowało. Teraz nie wiem jak mam to nadrobić ale jakoś się postaram 🙂 wszystkim zdarza się nie zrobić czegoś zgodnie z planem, dzięki że jesteś i nas motywujesz 🙂

  23. Nic się nie martwcie ja grzeszki na koncie też mam i to spore, ale i spore zmiany już zauważam mego ciałka – także wszystko idzie w dobrym kierunku – zatem grzeszyć też trochę trzeba – a czekoladka w odpowiedniej ilości daje siły do treningu i pozwala pozytywnie myśleć.

    Co do ramion mam ten sam problem i pompki jeszcze nie do końca – ale cała reszta jest super i codzienne jest pozytywne nastawienie do ćwiczeń 🙂 😀

  24. Zaczęłam dopiero przedwczoraj-dzisiaj jest mój 3 dzień i czekam z niecierpliwością na tą godzinkę wyłącznie dla mnie (choć nie jest łatwo, kiedy przy ćwiczeniach na leżąco łażą po mnie 10 miesięczne bliźniaczki, a 4 latka każe mi zmieniać kanały w tv;), ale cieszę się, że utworzyłaś to wydarzenie i bardzo Ci dziękuję, że po wszystkich próbach z Chodakowską i innymi fitneskami, w końcu mam prawdziwą motywację i podporę w dążeniu do mojej własnej doskonałości, choć nie powiem, że po pierwszym dniu nie chciałam powiedzieć „nie” 🙂 Mam nadzieję, że wytrwam 🙂 Pozdrawiam

  25. Jak dla mnie treningi układasz super 🙂 jedyne moje małe ale do kolejności treningów, proponuje poprzeplatać trochę dni ćwiczeniowe, bo wczoraj aż odsapnęłam jak się okazało że nie muszę robić znowu nóg i pupy 😛 tylko ramiona 🙂 np. poniedziałek: całe ciało, wtorek: ramiona, środa: pupa nogi, czwartek: klatka, plecy, piątek brzuch, itp 🙂

  26. Grzeszki i u mnie się pojawiły. Wczorajszy trening zrobie dzis z dzisiejszym bo wczoraj bylam na szkolnej wycieczce;D pisz nawet zawsze takie dlugie posty, lubie je. ;;) i też nie moge doczekac sie pomiarow ale zapodziałam gdzies centymetr ;D

  27. Kobietki-powiedzcie, że z dnia na dzień jest coraz łatwiej i lepiej. Właśnie skończyłam 3 dzień-dołączyłam troszkę później, ale ćwiczę wytrwale. Ćwiczenia na nogi to dla mnie mordęga, bo nogi mam słabe jak staruszka, ale w trakcie machania moimi odnóżami zobaczyłam w wyobraźni siebie…na plaży, z gromadką moich pociech i te zaskoczone oczy plażowiczów „Jak ona to robi? wygląda pięknie, a przecież jest mamą!!” 😉 Wiem, wiem, z wyobraźnią nigdy nie miałam problemów, ale z kondycją mam i zastanawiam się, czy za kilka dni dane mi będzie wykonać cały trening bez łez w oczach. A grzeszki chyba mają wszyscy-moje czekoladowe staram się wyprzeć z pamięci 😉 Pozdrawiam Was gorąco i trzymam kciuki za wszystkie razem i każdą z osobna 😀

  28. Witam. Jestem po pierwszym tygodniu ćwiczeń. Dołączyłam do Was z dużym opóźnieniem, ale dopiero niedawno Was odnalazłam 😉 W tym tygodniu ćwiczyłam sumiennie, pot lał się strumieniami, miałam zakwasy nawet w miejscach, o których nie wiedziałam, że mogą one tam być 😉 Ale dałam radę i nie przerwałam. Zaczęłam też się lepiej odżywiać i jedynie w weekend pozwoliłam sobie na kawałek domowego sernika 🙁 Dziś po tygodniu stanęłam na wadze i zdołowałam się, bo waga poszła w górę, mimo, że ostatnimi tygodniami ładnie spadała 🙁 Cm prawie się nie ruszyły, jedynie w brzuchu – 2 cm. Strasznie mnie to zdemotywowało do dalszych ćwiczeń..Mąż mówi, że to nagromadzona woda i żebym się nie przejmowała tylko ćwiczyła dalej. Mam nadzieję, że wie co mówi, bo w tej chwili chęci do dalszego wysiłku brak…Pozdrawiam serdecznie.

    • Witaj,
      mąż ma racje. Poza tym nie patrzymy na wagę tylko cm. I po tygodniu ćwiczeń nie ma sensu stawać na wadzę:)Jeżeli w ciągu 7 dni spadły Ci dwa cm. z brzucha, to naprawdę jest dobrze. Wiele Kobiet ma problem ze zrzucaniem tkanki tłuszczowej z tego miejsca a u Ciebie 2 cm w 7 dni!
      Nie poddawaj się i ćwicz dalej!
      Każda osoba, która ćwiczy od dłuższego czasu przechodziła ten sam okres co Ty:) Nie jesteś sama!:)le nie możesz się poddać. Pozdrawiam:)

      • Trochę mnie podniosłaś na duchu. Dziękuję 🙂 Tylko wiesz, mi oprócz cm zależy też na spadku wagi właśnie, bo mam nadwagę (BMI=29). Do tej pory schudłam 10 kg ćwicząc 2-3 razy w tygodniu z Ewą Chodakowską i po zmianie trybu odżywiania. Potem miałam miesięczną przerwę w ćwiczeniach, trochę też popłynęłam ze słodyczami, ale na szczęście na wadze się to źle nie odbiło. Teraz chciałam powrócić do ćwiczeń, ale dla odmiany zrobić coś innego, bo tamte już zaczęły mnie nudzić, i zrzucić pozostałe 10 kg i po dzisiejszym ważeniu jakoś mi zapał opadł. Ale dałaś mi nadzieję 🙂 Zmobilizowałam się i kolejny trening zaliczony 🙂 Zobaczymy, jak pójdzie dalej 🙂 Pozdrawiam 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here