Dzień 14 wydarzenia ” Zrób coś dla siebie ” -reset

19

 

Mam nadzieję, że wypoczęłyście i jutro na pierwszym treningu  w fazie II dacie z siebie więcej niż 100%. Plan już prawie gotowy. Gwarantuję Wam, że nie będzie nudno. Już moja w tym głowa :). Przez 6 dni skupimy się przede wszystkim na spalaniu tkanki tłuszczowej. A w następnym wydarzeniu, które rusza 10.03 pojawi się więcej modelowania. 

Jestem ciekawa ile z Was nie opuściło ani jednego treningu. Domyślam się, że znaczna większość poddała się po kilku dniach. Wszystkie Panie, które nie szukały wymówek i sumiennie pracowały nad swoim ciałem, mogą być z siebie dumne. Gwarantuję Wam, że Wasza ciężka praca zostanie doceniona. A pięknego, wysportowanego, jędrnego ciała będzie mogła pozazdrościć Wam niejedna nastolatka:).

Pamiętajcie, że ćwiczycie dla siebie. Jeżeli robicie to dla kogoś, to efekty będą marne. Wasze pozytywne nastawienie do treningów jest najważniejsze. Aktywność fizyczna ma sprawiać Wam przyjemność!:) Wiem, że na początku może być z tym ciężko, ale z czasem każda z Was pokocha treningi i nie będzie wyobrażała sobie bez niego dnia.

Zawsze Wam przypominam, że reset jest tak samo ważny jak racjonalne odżywianie. Jeden dzień w tygodniu musicie odpocząć! Nie chcę wtedy czytać, że któraś z Was zrobiła skalpel czy inne ćwiczenia. W takie dni polecam rozciąganie, spacer z rodziną, jogę:).

Mój dzisiejszy reset był bardzo leniwy :). W sumie spędziłam go z Rodzicami mojego Facet i jego Siostrą. Niestety moja Mama mieszka około 600 km ode mnie . Tak bardzo chciałabym spędzać z Nią i moim Rodzeństwem więcej czasu. Ostatni raz widzieliśmy się w listopadzie. Mam nadzieję, że jak mój mały Braciszek troszeczkę podrośnie, to Mama odwiedzi mnie i zobaczy jak się sprawdzam w roli gospodyni domowej ;).

Moje Drogie Czytelniczki spędzajcie jak najwięcej czasu ze swoja rodziną. Gdybym miała taką możliwość, to ściągnęłabym wszystkie osoby, które kocham do Opola i miała wszystkich blisko siebie:).

A Wy jak spędziłyście dzisiejszy dzień? Jesteście gotowe na jutrzejszy trening? 

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

19 KOMENTARZE

  1. Ja nie opuściłam ani jednego treningu a nawet zrobiłam więcej, ale resetów też nie opuściłam. Dziś reset w rodzinnym gronie – urodziny mamusi – i nie potrafiłam jej odmówić ciasta i sałatek, ale chyba raz w miesiącu jak zjem niezdrowe to nic wielkiego się nie stanie. A po ciastku był rodzinny godzinny spacer. 🙂

  2. Ja dzisiaj wykonałam trening z czwartku, bo nie ćwiczyłam chyba 2 razy w ciągu tego tygodnia, więc nie byłam zmęczona fizycznie, a zrobiłam sobie przynajmniej przerwę od nauki 😉

    Jestem tak bardzo podbudowana straconymi centymetrami przez miesiąc, że teraz nic mnie nie zatrzyma 😀

  3. Ok, czuję się zmotywowana do ćwiczeń! Cieszę się, że będzie dużo spalania tkanki tłuszczowej oraz czekam na nowe plany treningowe! U mnie reset był w poniedziałek (uczelnia od rana do wieczora:( ), dlatego dziś będę ćwiczyć, a jutro nie. A tak chciałam dziś poleniuchować, niestety zaczął się nowy semestr i już jest dużo pracy. Ale za to jak wróciłam na uczelnie to koleżanki pytały mnie co robiłam przez ferie, bo bardzo zeszczuplały mi nogi! A ja polecałam wszystkim wydarzenie i bloga:D mam nadzieję, że się skuszą:) miłego wieczoru!:))

  4. ja dziś w ramach resta zafundowałam sobie Pilates 😉
    niestety jutro czeka mnie przymusowa przerwa w treningu …. ale do końca tygodnia już codziennie ćwiczę ^^ jak na razie nie opuściłam ani jednego dnia. to moje pierwsze wyzwanie z Tobą, ale na pewno nie ostatnie 🙂

  5. Tipsi mam takie pytanie, otoz czy masz w planie zwiekszanie intensywnosci cwiczen w swoich kolejnych wydarzeniach? Chodzi mi o poziom dla zaawansowanych. Pytam poniewaz cwicze z Toba od 5 m-cy i efekty sa super, ale niestety zauwazylam, ze juz sie nie mecze tak bardzo jak na poczatku (chociaz wiadomo, ze to jest oznaka wzrostu kondycji) i mimo dodatkowych obciazen juz nie widze, zeby miesnie sie rozwijaly 🙁 zastanawiam sie czy cwiczenia beda nadal na tym poziomie wykonalnosci czy moze szukac innych, bardziej wymagajacych zestawow. Aczkolwiek podkreslam, ze nie chcialabym rezygnowac z uczestnictwa w Tipsowych wydarzeniach poniewaz wiele zawdzieczam Tobie i ulozonym przez Ciebie treningom 🙂 jestem z Toba codziennie i tu i na fb, nie chcialabym tego zmieniac, zaszczepilas we mnie milosc do codziennych cwiczen, kondycja sie poprawila znacznie, a wiec trzeba sobie tez poprzeczke wyzej ustawiac, zeby ksztaltowac to fit cialo 🙂

    • już 5-miesięcy ?! to super 🙂 napisz jakie masz efekty i czy ćwiczyłaś tylko z wydarzeniami tipsi ?? pozdrawiam

      • Tak cwicze tylko z Tipsi wg jej planow i zasad, w koncu to i tak 6 treningow w tygodniu, wydaje mi sie, ze duzo 🙂 najlepszym efektem jest to, ze nauczylam sie regularnie cwiczyc, nie opuscilam ani jednego treningu z czego jestem bardzo dumna 🙂 zaczelam cwiczyc miesiac po urodzeniu coreczki, wazylam wtedy 67 kg a obecnie ok 59 kg a przed ciaza 61 kg (wzrost 173 cm) 😀 W centymetrach ok 10cm pod biustem w talii i „na oponce” (biustu nie mierzylam, bo karmie piersia wiec sensu nie ma, uda i ramion tez nie, bo mi sie podobaja, wiec nie zalezalo mi na porownaniu tych wymiarow). Generalnie chodzilo mi o brzuch i tu sa efekty wizualne, kupilam mniejsze spodnie niz te sprzed ciazy, brzuszek jest plaski i ladny jak na kobitke po ciazy 🙂 podniosla mi sie pieknie pupa, na ktora zawsze narzekalam, ze za mala, ze za plaska… a tu prosze to wcale nie geny tylko brak cwiczen 🙂 ramiona i uda sie znaczenie wzmocnily:) baaaardzo jestem wdzieczna Tipsi za to co robi i niech nie przestajemotywowac innych do dzialania i pracy nad soba 😀

  6. Bardzo Bardzo Ci dziękuję Dominiko 🙂 dzieki Twoim planom (i oczywiscie zdrowemu jedzeniu) w ciagu tych 2 tygodni pozbyłam sie 3 kg i aż 4cm w pasie,nie mowiac o innych wymiarach, w konu moja waga spada, mam ładniejsze ciało i jestem BARDZO szczęsliwa, a to wszystko dzięki TWOJEJ motywacji 🙂 jeszcze przede mną długa droga (brzuszek po ciązy) ale uwielbiam ćwiczenia z Toba,heh i czekam z niecierpliwością na poniedzialkowy trening.. dzis zaliczyłam udany reset w Londynie,nie ma to jak spacer z mężem i synkiem:) pozdrawiam gorąco! i dziękuję 🙂

  7. Ja niestety co do tego wydarzenia mam niesamowitego pecha ;/ w pierwszym tygodniu cos mnie lapalo wiec postanowilam odpoczac zeby nie rozlozyc sie bardziej. jednak nic to nie dalo bo dzis leze z goraczka i angina ;/ a tak chcialam do konca wydarzenia wytrwac 🙁

  8. Trening wykonywałam każdego dnia… choć niestety nie trenowałam według twojej rozpiski… niektóre ćwiczenia były nieadekwatne do mojej kondycji (choć ćwiczę już ok 2 m-cy 6 razy w tyg.) 🙂 Zresztą po ciąży mam problem z mięśniami kegla i zbyt długie skakanie jest mało komfortowe…może dasz radę uwzględnić to w swoich propozycjach do ćw. Pozdrawiam

  9. Ja też nie opuściłam żadnego treningu 🙂 choć czasami miałam wielkiego lenia 🙂
    już się nie mogę doczekać jutra 🙂
    Pozdrawiam

  10. Ja też nie opuściłam treningu z Tobą od 10 października 🙂 Dzisiaj są moje 39 urodziny i trochę poszalałam z ciastami, ale potem zrobiliśmy sobie z mężem 8km marszobiegu, marsz i bieg na zmianę po kilometrze, więc czuję się świetnie 😉 Dzięki Tobie mam prawie 6 kg mniej, centymetrów niestety nie liczyłam, ale z rozmiaru duże 40 lub małe 42 zeszłam już prawie do 38, więc różnica jest ogromna 🙂 Na co dzień słyszę wiele miłych słów od ludzi, że tak dobrze wyglądam i to jest ogromna satysfakcja! Ale przede wszystkim ja czuję się świetnie dzięki ćwiczeniom i diecie i chętniej patrzę w lustro 🙂
    P.S. Muszę powiedzieć, że ostatnie dwa tygodnie to najlepsze zestawy treningowe jak dla mnie, Dominiko. Trenuje się super i efekty jakby bardziej widoczne, ciało rzeczywiście się modeluje 🙂

  11. nie odpuscilam ani jednego a nawet dzis cwiczylam:) ale jutro za to reset bo nie dam rady czasowo , czuje sie super!!!!!

  12. Hej,
    dzisiaj zrobiłam trening szósty. W kazdym tygodniu miałam 2 dni przerwy piatek i sobote. Pozostałe treningi wg planu. Jestem z siebie zadowolona i widze efekty, chociaz oczywiście po 2 tygodniach i sporej nadwadze cudów nie ma. Odzywiam sie zdrowo i postaram sie w przyszłym tygodniu zrobic jeden dzien przerwy, moze sie uda. Oczywiscie biore udział w nastepnym wydarzeniu!

  13. Ja ćwiczę cały czas i nie odpuszczam.Czekam oczywiście na następne treningi i kolejne wydarzenie.Pozdrawiam

  14. Ćwiczę kiedy tylko mogę! Pewnie nie po kolei. Trochę chaotycznie, ale zawsze do przodu. I z Pyszną dietą, że aż się chce. Bardzo Ci dziękuję. Bo nawet jak nie mam możliwości zrobić treningu, zaglądam na bloga lub FB i garść inspiracji zawsze się znajdzie. I wtedy myślę sobie: do roboty Mońka bo tam babki ćwiczą! I Jestem gotowa na następny dzień. Dziękuję

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here